Logowanie do serwisu
WiGometr - Indeks Nastrojów Inwestorów
Czy luty na gpw będzie ?
wzrostowy
spadkowy
horyzontalny

Głosuj

Zagłosuj aby zobaczyć wyniki ankiety.

Giełda

"Trzepanie leszcza" czyli pewny sposób na giełdowy zysk bez ryzyka

 

  

 

W ostatnich latach świat zachodniej cywilizacji zatracił się tak bardzo w pogoni za zyskiem, że można domniemywać iż zatracił już naturalny instynkt samozachowawczy.

W Stanach Zjednoczonych wyszła na jaw nowa afera stosowana przez renomowane domy maklerskie i banki inwestycyjne. Okazuje się, że instytucje te wpadły na doskonały pomysł na zarabianie kosztem bezbronnych inwestorów.

Część z instytucji zleciła opracowanie nowoczesnych systemów informatycznych które wykorzystują znaczące odchylenia kursowe akcji i dokonują w ten sposób szybkich transakcji kupna wybranych akcji aby odsprzedać je z zyskiem klientom za kilka mikrosekund. Zlecenia domu maklerskiego ustawiane są preferencyjnie i idą na giełdę w pierwszej kolejności a za chwilę po zakupie na rachunek domu maklerskiego to właśnie dom maklerski odsprzedaje kolejnym kupującym akcje z niewielkim zyskiem. Zlecenia takie określane są mianem flesh trading.

Najczęstszymi powodami takich odchyleń kursów są sytuacje w których podawane są wyniki finansowe, ważne dane ekonomiczne itp. Mechaniczne wykorzystywanie takich sytuacji przez systemy informatyczne nie powinno generalnie budzić szczególnych wątpliwości i emocji.

Niestety robią to domy maklerskie które winny być jedynie pośrednikami między kupującym a sprzedającym a tu okazuje się, że taki pośrednik zarabia na własny rachunek wykorzystując poufne informacje dotyczące struktury zleceń klientów. Zarzuca się domom maklerskim, że właśnie znając strukturę zleceń klientów tak ustawiają system transakcyjny, że najpierw realizują zlecenia na swój własny rachunek aby za kilka sekund lub mikrosekund system odsprzedał to klientom. Działania takie negatywnie wpływają na efektywność transakcji przeciętnego inwestora gdyż okazuje się, że zlecenia giełdowej drobnicy realizowane są na szarym końcu. Najczęściej są to niestety okolice bliskie szczytom notowań.

Zdaniem przedstawicieli NYSE - największej giełdy na świecie - transakcje typu flash trading stanowią prawie aż 50 % obrotu na tym największym na świecie giełdowym parkiecie. Przy takim wolumenie obrotu daje to instytucjom finansowym kolosalne zyski. Poza tym zupełnie innego znaczenia nabiera interpretacja zmiany dynamiki obrotów. Jest najzwyczajniej w świecie fałszywa. Skala tego rodzaju praktyk jest więc olbrzymia a etyka prowadzenia biznesu przez domy maklerskie godna pożałowania. Bezwzględna pogoń za mamoną jest nadal priorytetem najważniejszych na świecie instytucji finansowych.

Wydaje się, że interesy bankierów są nad wyraz uprzywilejowane gdyż posiadając domy maklerskie są w stanie totalnie kontrolować rynek giełdowy. Przypominam iż w USA instytucje maklerskie (podobnie jest także w innych krajach) pełnią następujące funkcje. Pośredniczą w transakcjach kupna-sprzedaży akcji, inwestują na własny rachunek, zarządzają portfelami klientów, wydają analizy, prognozy i rekomendacje inwestycyjne (przeczytaj jak powstają rekomendacje: http://www.amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=82). Ostatnio dowiedzieliśmy się, że stosują także wyrafinowane transakcje typu flash traiding. Banki będące właścielami domów maklerskich inwestują także gigantyczne pieniądze funduszy inwestycyjnych i emerytalnych.

Jeśli dodamy do tego, że domy maklerskie maja pełen dostęp do poufnych danych gdyż znają pełną strukturę zleceń klientów na każdą sesję oraz to, że w USA ponad 95 % mediów o charakterze ogólnokrajowym jest bezpośrednio lub pośrednio własnością banków to oznacza to, że banki naprawdę są w stanie KREOWAĆ punkty zwrotne na giełdzie zarówno w ujęciu technicznym (wyznaczanie konkretnego może nawet dnia zwrotu na rynku aż po manipulacje społeczne o charakterze socjotechnicznym realizowane za pomocą mediów, takie jak panika czy euforia).

Kryzys finansowy który nadwyrężył zaufanie do instytucji bankowych niczego banków nie nauczył i można domniemywać, że dalsze stosowanie tego rodzaju praktyk doprowadzić może nawet w jakiejś kilkunastoletniej może już nawet perspektywie do załamania całego systemu finansowego. Konkluzja dla drobnego inwestora jest niestety bardzo przykra bo okazuje się, że jest on niestety “trzepany” na każdym możliwym technicznie poziomie.

 

Grzegorz Nowak

 

Niezależny Doradca Finansowy

www.amerbroker.pl

 



Komentarze

[2009-07-28] Doświadczony
Goldman Sachs, JP Morgan Chase, Morgan Stanley, Merrill Lynch te wszystkie spekulacyjne banki zydowskie przeciez od dawna maja te systemy a oni sie dopiero teraz obudzili, te systemy to nic w porownaniu do manipulacji informacją i tlumem, kiedy np. medium Goldmana Bloomberg puszcza jakąś niesprawdzoną plotke na rynek to kurs konkretnej spolki po infie czesto idzie kilkadziesiat procent UP !!! Goldman i bracia predzej przed puszczeniem infa kupują kacje i wyciagają miliony dolarow bez ryzyka w pol godziny!

[2009-07-28] grubszy grubas
To jest afera tylko dla tych którzy ufali bankom i maklerom. Ci którzy mają odrobinę swojego rozumu wiedzieli od dawna że inwestorzy są dymani ile wlezie. Bankierzy mają w kieszeni nie tylko media ale i wybierają władze poszczególnych krajów. Rzecz w tym że ten kto mówi publicznie takie rzeczy nazywany jest oszołomem. Jest Pan albo bardzo głupi albo bardzo odważny panie Nowak.

[2009-07-29] madafaka
na każdym portalu finansowo-giełdowym teraz o tym już piszą

[2009-07-29] gość
Wiekszosc info na bloomberg albo CNBC to smieci ale nie wszystko wg. mnie wszystko zalezy od inteligencji tego kto slucha. Info nie jest calkowicie manipulowane czesciowo napewno teraz np. wszystkie firmy w us pokazuja ze zarobki za akcje zgadzaja sie albo przebijaja przewidywania analitykow a zarobki calkowite sa np. 90% mniejsze niz rok temu to normalne ze firma stacza sie do rynsztoka a CNBC trabi ze to swietnie ze maja taki dobre zarobki i ze wydostajemy sie z recesji akcje ida do gory a ten kto je kupuje sam jest sobie winien ze nie rozumie. Oni( GS merill i cala reszta) nie mysle ze traktuja to osobiscie .Jezeli etrade(jedna z popularnieszych firm brokerskich) potrafi w jeden dzien zapisac 1000 nowych klijentow to to jest morze kasy i niestety ale jak sie zarzuca sieci to tych pelno rybek wpada w ta siec czy sie chce czy sie nie che i tak to wlasnie wyglada sprawa z tymi leszczami . Panie Grzegorzu zawsze wyczekuje nowych artykolow pana autorstwa uklony.

[2009-07-30] chudszy chudzielec
Zastanawia mnie, czy takie lub podobne systemy transakcyjne są w użyciu na WGPW ? Przy okazji, temat opisany jest szerzej: http://zerohedge.blogspot.com/2009/07/toxic-equity-trading-order-flow-on-wall.html

[2009-07-31] fantasta
Ja nie mam pojecia o ekonomii,ale mam fantazje.Jezeli ktos ma wszelkie dane,w czyjich rekach sa wszelkie papiery wartosciowe,to kiedy juz rozsprzedadza rozdmuchujac w mediach przyklady dobrego interesu,drobnym ciulaczom,to pozniej jak juz jest rozsprzedane to leci na pysk w dol,jak jest na dnie,to odkupuja i znow dymaja pod- rodze znow rozsprzedja az znow elyta majaca wszelkie informacje,ze wszystko jest u maluczkich,robi wtedy kryzys.Znow pare lat windowania,jak wszystko jest odkupione.W tym roku,mimo spadku ludziska male,postanowily przeczkac i nie pozbyli sie,wielu akcji,stad nie udalo sie elytom odkupic i teraz musza windowac za wielu maluczkich tez, swoimi informacjami w mediach.Bo to juz mialo isc w gore gdby elyty juz odkupily co na dnie.Maluczkie popsuly elytom szyki i dlatego kryzys trwa.

[2009-08-01] gość
A może to juz koniec bessy. Czasami mam watpliwosci. Ta ogolna packa medialna plus rosnaca gielda doprowadza mnie do obledu. Nie waidomo co tak naprawde robic.

[2009-08-05] gość
Zakup akcji spółki, która nie wypłaca dywidend, nie ma zysków albo i ma stratę po cenie przekraczającej wielokrotnie jej wartość bieżącą oraz potencjalne zyski za 100 kolejnych lat to skrajny debilizm, taki leszczowy "samogwałt". Czy ktoś kogoś zmusza do kupowania akcji? Nie! To tylko nieokiełznana żądza pieniądza. Jak na giełdzie będę mógł kupić spółkę za tyle ile wart jest likwidacyjnie jej majątek, mającą stabilne przychody (dynamika zero) i płacącą rok w rok dywidendę większy niż kupon od rządowych bondów czy lokaty bankowej, wtedy mogę tam ulokować część portfela. Teraz w akcjach mam zero, 90% lokaty antybelkowe, 10% złoto. Nowego domu wartego z 300 tys (nie obciążony kredytem) nie liczę, bo to aktyw trudno spieniężalny a mieszkać też gdzieś muszę. Doradzam wszystkim przede wszystkim kubeł zimnej wody na rozpaloną do czerwoności główkę i ochronę posiadanego kapitału przez dywersyfikację i bezpieczne lokowanie. Spekułę zostawmy pazernym hienom. Myślmy, nie dajmy się dymać. Niech się sami między sobą dymają w myśl zasady "If you mean that f..k is funny f..k yourself and safe your money".

[2009-08-08] fan
A co się stało z starym forum na onet.pl na które teraz nie mozna wejsc

[2009-08-14] młody
No właśnie co się z nim stało? Gdzie teraz będę pogłebiał swoją wiedzę? Panie Grzegorzu co się stało

[2009-08-30] Gość
Panie Grzegorzu Prosze uaktualnic swoja rekomendacje pko bp jako najlepszego banku w Polsce czy nic sie nie zmienilo ? dziekuje Piotrek

[2009-11-17] maj
Nie powstalo dotąd jakies biuro maklerskie które by sie zobowiazalo do niewykorzystywania danych o zleceniach w żaden sposób?

[2010-06-06] Grzegorz Nowak
Do fan: stare forum na onecie zostało przez onet zamkniete bez żadnej informacji o tym fakcie. Wcale mnie to nie dziwi i spodziewałem się tego gdyż dostawałem wcześniej sygnały o tym, że pojawiające sie tam informacje nie są mile widziane. Mieliśmy inny punkt widzenia od lansowanego powszechnie w mediach.

[2010-08-06] zippa
Nieczyste manipulcje można zauwazyć na spółkach ,ktore przynosza zyski i zawieraja intratne kontrakty a ich akcji spadaja po to tylko by za kilka dni poszybowac w góre.Taka chuśtawka trwa przez cały rok.

Dodaj komentarz

Podpis  
Dołącz obraz (jpg, png, gif)