Logowanie do serwisu
WiGometr - Indeks Nastrojów Inwestorów
Czy marzec na gpw będzie ?
wzrostowy
spadkowy
horyzontalny

Głosuj

Zagłosuj aby zobaczyć wyniki ankiety.

Biznes

Kto naprawdę kupuje polskie stocznie ?

Minister Grad się cieszy, premier się cieszy ... bo kolejna stocznia - tym razem Stocznia Szczecińska Nowa znalazła nabywcę. Dodajmy – bardzo tajemniczego nabywcę. Media prawie w ogóle nie interesują się kim jest ów nabywca. Czy ma jakieś doświadczenie w produkcji statków, jakie ma zamiary wobec przejętych stoczni itp. A powinno to budzić zainteresowanie bo sprzedano dwa strategiczne miejsca. Strategiczne nie tylko dla polskiej gospodarki ale także w wymiarze europejskim, bo punkty o kluczowym znaczeniu, położone na strategicznych europejskich szlakach komunikacyjnych.  Poza tym co niesamowite – jeden inwestor kupił obydwa przedsiębiorstwa.

 

Watek izraelski ?

 

United International Trust – kim jest ta tajemnicza spółka która przejęła polskie stocznie ? Jest to typowa wydmuszka przygotowana do tzw. biznesu zadaniowego zarejestrowana w raju podatkowym. 

Gazeta Wyborcza sugeruje, że za tą spółką kryją się arabowie z Kuwejtu lub Kataru.  Do dziennikarzy Wyborczej trzeba mieć jednak ograniczone zaufanie bo lepiej wpisać w google parę haseł i widać jasno, że za tą spółką stoją raczej inwestorzy izraelscy a nie arabscy.  Jak twierdzi portal niezależna.pl  spółka United International Trust jest powiązana ze spółką Sapiens International Corporation NV której właścicielem jest Emblaze Ltd. A jednym z członków zarządu tej spółki jest Nahum Admoni – były szef Mossadu.

Sama firma Sapiens International Corporation NV notowana jest na NASDAQ i w celach statutowych wpisane ma zajmuje się wdrażaniem nowoczesnych technologii informatycznych dla biznesu. Z uwagi na publiczny charakter spółki giełdowej jaką jest Sapiens łatwo można sprawdzić kim są osoby sprawujące funkcje zarządcze w tej korporacji. I widzimy, że nie są to żadni Arabowie.

Władze Sapiens International Corporation NV:

Roni Al-Dor - prezes zarządu – służył w izraelskich siłach powietrznych, ukończył też prestiżową uczelnię informatyczną podlegającą sztabowi sił powietrznych Izraela, aktualnie także prezes TTI Telecom
Martin Greenberg – wiceprezes zarządu – pracował w wojskowym centrum komputerowym „Mamram”, firmie o kluczowym znaczeniu dla informatycznych jednostek wojskowych i służb specjalnych Izraela.
Rami Doron – był ekspertem od spraw elektroniki w armii Izraela, służył w izraelskich siłach powietrznych gdzie odpowiedzialny był za sprawy informatyczne, jest także absolwentem Wyższej Hadassah, studiował również zarządzanie na Uniwersytecie Bar-Ilan.
Sagi Schliesser – osoba na kierowniczym stanowisku w  Computer Training School w izraelskich siłach zbrojnych

Z kolei w firmie Emblaze Group najwyższe funkcje pełnią osoby które mają aktualnie powiązania z administracją i służbami wojskowymi Izraela.

Naftali Shani  - aktualnie prezes firmy wcześniej pracował w kancelarii premiera Izraela.
Zvi Shur – generał brygady, szef departamentu finansowego w Ministerstwie Obrony Izraela, jest aktywnym członkiem kierownictwa Unii Światowej Maccabi
Ilan Flato – w latach dziewięćdziesiątych pełnił funkcję doradcy ekonomicznego premiera Izraela

United International Trust  zarejestrowana jest w raju podatkowym, Antylach Holenderskich, powinna mieć więc ograniczoną reputację. Jednak okazało się, że nieznani inwestorzy byli bardziej godni zaufania dla polskiego rządu  niż konkurenci UIT i jednocześnie uznani na świecie potentaci w produkcji statków tacy choćby jak: norweski holding AKER, czy koreański Hyundai Heavy. Za cenę jednego statku, firma zarejestrowana w raju podatkowym za grosze kupiła strategiczne miejsce do robienia biznesu w Europie a Polski rząd się cieszy. Dużo większe pieniądze można by uzyskać podpisując umowy na długoletnie dzierżawy tych strategicznych miejsc. 

 

Wątek arabski czy rosyjski ?

 

Równie ciekawy jest wątek arabski który jest szalenie tajemniczy. Otóż wiadomo, że pieniądze za wadium dla polskiego rządu wpłynęły z konta Libańczyka Abdullaha Rahmana El-Assira działającego najwidoczniej w imieniu grupy inwestycyjnej QInvest. Jednocześnie uzyskujemy potwierdzenie z ust premiera Tuska, że rzeczywiście to nie państwowa agencja Kataru stoi za transakcją ale prywatny kapitał.

Kim więc jest tajemniczy Abdullah Rahman El-Assir ?

To znany arabski handlarz bronią. Mało tego ma niespotykanie wręcz przyjacielskie kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi. Wiadomo, że jest oficjalnym przedstawicielem handlowym kilku rosyjskich przedsiębiorstw zbrojeniowych. El-Assir prowadził wiele nielegalnych transakcji handlu bronią poprzez swoje spółki zarejestrowane w Wiedniu i Atenach. Podobno jest także członkiem nieformalnej grupy "Marbelli" zajmującej się handlem bronią i kontrolowanej przez Moskwę. Podejrzewany jest także o nielegalne dostarczanie broni Hezbollahowi oraz dla Al -Kaidy.

El - Assir był także doradcą ds sprzedazy polskiego Bumaru. Kiedy rząd PIS-u wymienił stary zarząd Bumaru El - Assir nie odzyskał pieniędzy należnych mu z tytułu prowizji. Było tego podobno około 15 mnl zł. Nowy zarząd nie respektował roszczeń arabskiego handlarza. Czy więc była to zemsta za złamanie przez Polaków słowa ? W czyim imieniu działał El - Assir ? Rosjan, Amerykanów czy swoim własnym ?

Pytań jest na pewno więcej ? Na rynku broni nie ma niezależnych handlarzy. Dla kogo pracuje El-Assir ?  Jego główni potencjalni mocodawcy to KGB, CIA lub Mossad.

Śmiejemy się z amatorskich poczynań biznesowych Tuska i jego ministra Grada dotyczących stoczni ale nie jest wykluczone, że udało im się w ostatniej chwili zerwać transakcję która mogłaby być opłakana dla polski w skutakch gdyby sie okazało, że za arabskim handlarzem bronią stoją rosyjskie firmy powiązane z KGB. Wiemy, że Rosjanie mają wolny kapitał i za wszelką cenę chcą przejmować kontrolę w strategicznych spółkach w Europie Środkowej a jedynie w Polsce nie bardzo im się to udaje ze względu na brak politycznego przyzwolenia.

Aby było ciekawiej kontakty z Abdullahem El-Assierem posiadała także kancelaria prezydenta RP. Wiadomo, że Libańczyk podróżował do Gruzji w towarzystwie ministra Draba w 2008 r. Zasadnym wydaje sie pytanie czy polskie słuzby specjalne posiadały wiedzę i informowały urzędy premiera i prezydenta o to kim jest ten tajemniczy międzynarodowy handlarz bronią i kogo on de facto reprezentuje ?

Tusk dał się wmanewrować w kłopotliwe transakcje ze stoczniami i niezależnie jaki będzie rezultat tego spektaklu wiemy, że jest to gra wywiadów a dezinformacja sięga granicy absurdu. Puszcza się balony dezinformacyjne sugerujące, że kupno stoczni miało być ekwiwalentem za podpisanie umowy o kupnie skroplonego gazu. Nie ulega wątpliwości, że sprzedaż stoczni była transkacja wiązaną w której uczestniczył międzynarodowy handlarz bronią Abdullah El-Assir i jego udział mógł być pewną formą zapłaty za jego roszczenia. Można też postawić hipotezę, że działał on w czyimś imieniu lub w swoim własnym. Pewne jest też to, że nikomu w ogóle nie przeszło przez myśl aby mieć na uwadze interesy stoczniowców, produkcję statków czy interes Polski. Priorytetem był jak zwykle dobry deal a kwestia wtórną było to czy będą tam cumować jachty dla bogatych turystów czy będą tam budowane apartamentowce.

Sprawa na pewno ma podwójne dno i nie wiadomo kiedy tak naprawdę wyjdzie na jaw prawda o kulisach tej tajemniczej transkacji. Dziwi trochę indelencja premiera Tuska który na pytanie o tajemniczego Libańczyka pokrętnie odpowiedział, że jest mu zupełnie obojętne czy stocznie chciał kupić "handlarz bronią, bursztynem czy kiełbasą".

 

Fakty transakcji

 

Majątek Stoczni Gdynia sprzedano za 288 mln zł. a Stocznia Szczecińska Nowa poszła za 162 mln zł. Razem Skarb Państwa dostał  łącznie 449 mln zł. O tym jak wspaniały zrobiono biznes możemy wydedukować sami. Powierzchnia podstawowego terenu produkcyjnego Stoczni Szczecińskiej wynosi ok. 700.000 m2. Łączna powierzchnia użytkowa w budynkach wynosi ok. 278.000 m2. Do tego dochodzi infrastruktura, park maszynowy, tradycja, ludzie, marka itp. Proszę sobie wyliczyć jaki jest koszt budowy 1 metra autostrady a ile więcej kosztuje budowa i utrzymanie 1 m nabrzeża portu, do tego infrastruktura dodatkowa typu stałe utrzymywanie kanałów żeglugowych itp.

Wygląda więc na to, że za 1 m2 wraz zabudowaniami (nie licząc reszty infrastruktury) zapłacono 230 zł. Goła działka budowlana w Szczecinie Gumieńcach, to przeciętnie od 400 zł do 500 zł za 1 m2 a ceny działek inwestycyjnych w Szczecinie są znacznie wyższe. Podobnie ze stocznią Gdynia.  Można by uznać, że sprzedający stocznie uzyskałby za nie dużo więcej gdyby wystawił je do sprzedaży na allegro. Całkowita wartośc sprzedaży stoczni to koszt jednego statku. Ba, nawet za jednego dobrego piłkarza zachodnie kluby płaciły więcej.

Stocznie nie upadły z przyczyn ekonomicznych. Stało się to w wyniku szerszego planu kompleksowego przejmowania majątku produkcyjnego Polski. Sam mechanizm doprowadzania do upadku polskich firm jest bardzo prosty i został zaaranżowany już bardzo dawno bo za rządów towarzyszy Kwaśniewskiego i Balcerowicza.

Przejęcie sektora bankowego przez obcy kapitał doprowadziło do tego, że te „polskie” banki najpierw dawały duże kredyty wyselekcjonowanym przedsiębiorstwom a później nie były zainteresowane udzielaniem im dodatkowych kredytów stawiając je w stan natychmiastowej spłaty kredytu. Zwłaszcza tych państwowych firm które stały się wręcz łupem dla inwestorów branżowych z poszczególnych krajów z których pochodziły banki. Przez lata dochodziło i dochodzi do tego, że upatrzona firma doprowadzana jest do upadku poprzez ograniczanie kroplówki w postaci finansowania (działa niby „wolny rynek”) a następnie firma taka jest przejmowana bo bank w pewnym momencie znajduje wybawiciela-łaskawcę który godzi się nabyć za symboliczną złotówkę upadający zakład , spłacić bankowi zaległe kredyty i dać pracę proletariatowi, który się ciszy i powinien być wdzięczny, że dostanie pracę za która starczy na michę zupy.

Naturalnie musimy też mieć na uwadze i ten fakt, że były to przedsiębiorstwa państwowe i zarządzanie nimi najczęściej powierzano osobom z partyjnego klucza i to często niestety dyletantom co pogłębiało proces zapaści tych firm. Doprowadzało to w efekcie do skrócenia procesu upadłościowego i przyspieszało proces przejmowania firmy przez właściwych inwestorów. Żadnej z polskich grup które były zainteresowane przejęciem stoczni nie pozwolono na przejęcie tych zakładów z braku politycznego przyzwolenia. Politycznego przyzwolenia nie uzyskał także zainteresowany przejęciem Stoczni Gdynia – Ukraiński Donbas.

Wydaje się, że decyzja o przejęciu tych przedsiębiorstw zapadła już kilka lat temu i nic i nikt nie był w stanie temu procesowi zapobiec. Tak, jak w przejętych w podobny sposób wielu innych polskich przedsiębiorstw.

Jeśli potwierdzi się, że kupujacym stocznie jest rzeczywiście kapitał izraelski to po osobach które firmują swoimi nazwiskami ww. firmy wnioskować możemy, że obydwu  przejętym polskim stoczniom przypisano bardzo strategiczne znaczenie, możnaby też liczyć na zastrzyk bardzo nowoczesnych technologi. Technika izraelska, zwłaszcza ta wojskowa stoi na najwyższym światowym poziomie.

Szkoda tylko, że niezaleznie kto zlecił kupno stoczni, czy kapitał izraelski, arabski czy rosyjski - to nie będzie się to wszystko rozwijało pod pod Polską banderą. Strategiczne zarówno w wymiarze geopolitycznym, ekonomicznym jak i technologicznym. Business is buisness. Szkoda tylko, że przejęcie tak cennego i strategicznego majątku odbyło się za przysłowiowy „psi grosz”.  Niestety musimy mieć świadomość, że to nie my ustalamy podział ról w światowym systemie ekonomicznym i póki co musimy pokornie pełnić rolę skubanych frajerów. Ważne, jednak że mamy taką świadomość, że jesteśmy skubanymi frajerami bo choć rola frajera jest smutną rolą to jednak posiadanie świadomości bycia skubanym daje poczucie niepewności temu który skubie. 

Zdaje się jednak, że pan premier i pan minister Grad byli bardzo uradowani ogłaszając wszystkim informacje o sprzedaży stoczni. Smutne.

 

www.amerbroker.pl

 

 

//////////////////////////////////////////////

 

Kilka słów odpowiedzi do polemiki pod artykułem

 

Po pierwsze nigdzie nie jest stwierdzone, że na 100 % stocznie żostały przejete przez kapitał izraelski, wydaje się to bardzo prawdopodobne z uwagi na powiązania kapitałowe i personalne ale nie możemy wykluczyć rzeczywiście innych inwestorów, choćby jakichś figurantów. Istotą tego artykułu nie jest to czy stocznie kupił jakiś Abdullah czy Dawid. Istotą jest to, że za "psi grosz" sprzedajemy strategiczne miejsca.  

Widzę, że tematyka ewentualnego właściciela Żyda budzi wiele emocji. Myślę, że niepotrzebnie. Kto tak naprawdę stoi za tą tajemniczą spółką się dowiemy się może dopiero za lat kilka lub więcej. Ja osobiście traktuję Żydów tak samo jak Chińczyków, Arabów, Hindusów czy Polaków. Liczy się konkretny człowiek i to czy dany człowiek jest względem mnie Ok czy też jest zwykłą szują. I myślę, że taką miarą winniśmy oceniać innych ludzi.

To, że Izrael ma wypracowane doskonałe mechanizmy wspierania swoich interesów zapewne budzi wiele negatywnych emocji na całym świecie ale myslę że zamiast drzeć szaty czy pomstować na innych powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego np. nie potrafią tak robić Polacy. Zwłaszcza przebywający na obczyźnie. Dlaczego np. Polak za granicą czuje się tak jakby był bezpaństwowcem bo w razie pomocy polskie placówki najczęściej zachowują się tak jakby łaską było udzielenie potrzebującemu Polakowi jakiejś porady czy pomocy organizacyjnej. Niekompetentne władze ustanawiają niekompetentnych pracowników albo realizują inne interesy i mamy to co mamy. W zdecydowanej większości jako społeczeństwo nie dorośliśmy do tego żeby mieć mądrych przywódców i wybieramy z tego co jest nam inteligentnie serwowane w czasie wyborów. Powodów do polepszenia sytuacji nie widzę bo jak może być lepiej jeżeli przeciętny Polak nie potrafi sam obiektywnie ocenić sytuacji i nie wie czy to, że jest skubany jest wynikiem pospolitego oszustwa czy wadą systemu i może należy zmienić cały system.

Teraz kilka słow polemiki między innymi i dla Pani Ani. Powodem rozbieżności naszych stanowisk jest inna percepcja otaczającej nas rzeczywistości. Ja wiem, że są takie przetargi na których wiadomo kto MA wygrać. Mało tego, niektóre projekty wiadomo kto MUSI wygrać i pod ten fakt PISZE się dopiero przetargi. Im bardziej ważny projekt tym większe szanse na to, że jest on już dawno ustawiony i nie dotyczy to tylko naszego kraju. Duzi gracze w danej branży wiedzą komu przypada jaki kawałek tortu i bardzo często konkurenci nawet nie występują w grze albo występują jako figuranci. Ekonomiczny udział w rynku, danej firmy w danej branży jest pochodną siły i ochrony swoich interesów przez dane państwo a największe projekty rozgrywane są przy pomocy służb specjalnych. Oczywiście oficjalne media nie mogą o tym pisać bo to burzyłoby porządek społeczny, status quo ale ja mogę bo nikt mnie kupił i chyba nie kupi. Przynajmniej taką mam nadzieję. Podobnie było z Polskimi Hutami Stali - czy sądzi Pani że Hindusi kupili je w normalnym przetargu ? Ja uważam to za kolejny wielki numer. Aktualnie podobnie rozgrywane jest PKP a nieco inaczej energetyka. Dlatego mnie osobiście boli to, że jakiś Arab, Żyd czy Holender kupuje nasze rodowe srebra. Szat nie rozdzieram bo wiem, że to będzie się rozwijało i kwitło ale szkoda, że nie pod polską banderą. Polski robotnik na michę zupę zarobi tylko wolałbym też  aby zarobił jeszcze na drugie danie dla całej rodziny i na edukację dla swoich dzieci.

Jeśli chodzi o strategiczny punkt. Pisałem, że Gdańsk i Szczecin są to strategiczne punkty na szlakach komunikacyjnych Europy, zwłaszcza Gdańsk. I bez wątpienia tak jest. Są strategiczne nie tylko z powdów komunikacyjnych bo także ekonomicznych, militarnych i innych.  Ba, takimi strategicznymi punktami są nie tylko te porty ale jeśli interesuje kogoś trochę geopolityka to zapewne wie, że istnieją też całe kraje o strategicznym znaczeniu tzw. sworzenie. Do krajów o najważniejszym strategicznym znaczeniu w Europie należy Polska, Czechy czy Ukraina. Kto kontroluje Polskę - ma otwartą drogę do wyjścia i kontroli Europy Zachodniej - lub Wschodniej. Dlatego dwa wielkie kraje jak Niemcy czy Rosja nigdy nie będą partnerami Polski bo jest to po prostu niemożliwe z geopolitycznego punktu widzenia - jesteśmy drogą umożliwiającą dalszą ekspansję. Dlatego możemy tylko mówić o większym lub mniejszym stopniu zwasalizowania Polski. Wcześniej tak było w ramach projektu pt. Układ Warszawski a teraz jest to projekt pt. Unia Europejska. Nasz wybór w najlepszym razie polega na tym, że oczywiście możemy się tylko zastanawiać co jest mniejszym złem. Piszę w najlepszym razie ponieważ przejście Polski do bloku zachodniego nie było naszym wyborem czy efektem skoku przez bramę wąsatego misia tylko skutkiem upadku skostniałego reżimu moskiewskiego i powstania nowego układu sił w Europie i na świecie.

Alternatywą dla dotychczasowego  modelu kontrolowania Polski jest sytuacja w której to właśnie silna Polska - musi być przynajmniej na tyle silna, że  - zorganizuje środkowo-wschodnią część Europy w taki sposób, że cały ten obszar eksploatowany przez wieki z lewa lub prawa - zorganizuje się w blok który będzie stanowił taką siłę iż naruszenie interesów np. Litwy czy Czech sprawi że w obronie tych krajów wystąpi zarówno Polska, Ukraina i 10 innych krajów.


Gdyby rzeczywiście nastąpiła taka organizacja tej części Europy to Polska i cały nasz mikroregion mógłby mówić przynajmniej o 200-300 latach spokoju i dobrobytu. Na dzisiaj jest to moje marzenie i jednocześnie mrzonka. Mrzonka dlatego, że dotychczasowy układ geopolityczny jest w stanie zburzyć jedynie jakaś katastrofa typu wojna, pandemia, kataklizm naturalny. Przesłanki ku temu, że Europa Zachodnia się sypie - już są - rzecz w tym, że w Polsce nie mamy polityków którzy mają wizję budowy wielkich projektów - na pierwszy rzut oka niemożliwych do realizacji. Do tego potrzebny jest Przywódca przez duże P który będzie miał jednocześnie i  charyzmę i „wielkie jaja”żeby się przeciwstawić innym i jeszcze ważniejszym przywódcom. Im bardziej w Berlinie, Moskwie czy Paryżu będą na niego pisać paszkwile a tzw. „polskie media” będą to powielać tym większe będzie miał moje poparcie. Niestety na dzisiaj osoby takiego formatu nie widzę. W ramach układu okrągłego stołu zaserwowano nam zapobiegliwie nawet takiego Konstytucyjnego bubla który uniemożliwia powstanie w Polsce jednego skutecznego ośrodka władzy. Nie mamy ani skutecznego w swojej instytucjonalnej formie modelu kanclerskiego jaki np. obowiązuje w Niemczech ani modelu  prezydenckiego który równie skutecznie pozwala rządzić w USA. Nam zaserwowano poprzez tzw. elity typowego konstytucyjnego bubla który nie daje pełni władzy prezydentowi ani premierowi a mało tego daje jeszcze prawo kontroli niepokornych przez parlament. W efekcie daje to możliwość kontroli i rozgrywania sobie naszych władz gdyby ktoś okazał się być niepokorny. Zaserwowano nam to co historycznie prowadziło nas do zguby i zawsze było naszym powodem do niepokoju - system zmierzający do warcholstwa, liberum veto, ciągłych awantur, oligarchizacji itp.

Więc kiedy patrzę na nasze polityczne elity to w większości przypadków od okrągłego stołu widzę tylko zwykłych zwasalizowanych urzędasów i to nawet w rangach ministrów czy premierów którzy w zamian za polityczną aprobatę na strzyżenie „polskich baranów” tuczą się osobiście przy ochłapach europejskiego koryta i są ostentacyjnie poklepywani w blaskach fleszy reżimowych mediów które na co dzień zamiast rzetelnie informować ubijają pianę robiąc przeciętnemu zjadaczowi chleba wodę z mózgu.


Na chwilę obecną celem reżimowych ośrodków władzy i ubijania piany publicznej jest przekonywanie Polaków do wejścia do strefy europejskiego rubla – tzw. euro. Podobno rozwiąże to nam wszystkie problemy :). Ja takiej nagonce wcale się nie dziwię gdyż 40-milionowy naród to interesujący łup który w czasie kryzysu można będzie długo i solidnie strzyc. Najlepiej jeszcze jeśli strzyżony nie będzie wiedział ani że jest strzyżony ani kto go strzyże. Wspólna waluta doskonale to umożliwia.


Dlatego też aktualnie nie ma ani instytucjonalnych ani także społecznych przesłanek aby mówić o projekcie pt. Wielka Polska. Ja osobiście dostrzegam, że historia daje nam taką geopolityczną szansę. Inną sprawą jest to czy będziemy mieć świadomość jej istnienia i chęć jej wykorzystania oraz na ile nasi oponenci będą na tyle silni aby nam przeszkodzić w realizacji tego projektu.

Grzegorz Nowak

 

 



Komentarze

[2009-05-17] Andrzej
Wielki szacunek za chec mowienia prawdy , pewnie niedlugo i to nam zabiora. Jakie Pana zdaniem sa kolejne ``klocki`` tej ukladanki, czyli co bedzie nastepne , chyba niewiele juz zostalo ??? Pozdrawiam Serdecznie

[2009-05-17] gość
Ciekawe opracowanie.. Polak zawsze będzie prowadził swoje małe sąsiedzkie wojenki i skubany będzie przez innych.. Taki już nasz los, że dumnie nosimy głowy, jednocześnie klęcząc na kolanach.. Pozdrawiam wszystkich inwestujących i trzeźwo myślących ludzi.. ps. Szkoda że Pan Grzegorz nie odpisuje na maile .. :( Pozdrawiam Alupin

[2009-05-17] Bartosz J.
Autor zapomniał o podstawowej zasadzie...aktywa są warte tyle, ile ktoś chce za nie zapłacić...akurat w przypadku SSN było to 161 mln zł i ani miliona więcej, więc pisanie o allegro to zupełna atorka twórcy artykułu.

[2009-05-17] Berg
Witam, widać najwyraźniej, że "chłopaki" już się specjalnie nie kryją z tym co robią, a na pewno nie tak dobrze jak kiedyś. Pewnie czują się już tak pewnie, że im nie zależy na zbytniej dyskrecji. Przy okazji, czy Pan, Panie Grzegorzu ma coś wspólnego z portalem Niezalezna.pl ?

[2009-05-18] gość
Jestem człowiekiem z dużym doświadczeniem zawodowym (technicznym). Przez lata pracy często miałem do czynienia z firmami przejmowanymi, generalnie jest to temat, na nie jedną pracę doktorską (szkoda że, nie powstają i nie są upubliczniane, bo może Polak po wyrządzonych szkodach by pomyślał wyciągnął wnioski ...).

[2009-05-18] Antek
Zostały jeszcze do przejęcia, energetyka, kolej, przemysł petrochemiczny. Aż dziw, że w szkołach jeszcze nie uczą przymusowo hebrajskiego.

[2009-05-18] gość
he,he... a Donald nas Katarem mamił....

[2009-05-18] SmedleyB
dajcie na opis na GG i Tlen skrót do tego artykułu, niech znajomi poczytają: www.stocznie.popatrz.pl

[2009-05-18] banda baranów
"A powinno to budzić zainteresowanie bo sprzedano dwa strategiczne miejsca. Strategiczne nie tylko dla polskiej gospodarki ale także w wymiarze europejskim, bo punkty o kluczowym znaczeniu, położone na strategicznych europejskich szlakach komunikacyjnych. " co za idiota to pisał?? te kawałki ziemi są aż tak strategiczne dla Polski?? i do tego szlaki komunikacyjne też kupili?? wedle werdyktu z UE w ogóle nie musi ktoś tego kupować pod budowę statków, można to kupić i postawić tam kiosk ruchu

[2009-05-18] Tusk
Bzdury i klamstwa.

[2009-05-18] Michał
Ale bzdury. Przecież stocznie były sprzedane na aukcji, kupił ten, kto dał więcej i tyle. Poza tym, co za różnica

[2009-05-18] Gość
Jeszcze Energetyka do sprzedania i jesteśmy znowu bliżej gleby

[2009-05-18] gorski
ale nawet jesli Izrael to niech ten pan autor powie o co mu chodzi o to zeby ludzie mieli pracę a polski podatnik przestal dokladac do tego "biznesu" czy po prostu pan autor weźmie na swoj garnuszek owe stocznie ?

[2009-05-18] fritz
Nie sadze, zeby budowano statki. Tereny sa tak olbrzymie i polozone gospodarczo w tak fantastycznym miejscu, ze zostana przekszstalcone w nastepne Palestyny. Jaroslaw Kaczynski dazyl do prywatyzacji stoczni. Zond herr Tusk zrealizowal zadanie dokladnie tych samych ludzi, ktorych interesy reprezentowal Balcerowicz, Bielecki i cala postkomuna wlacznie z michnikowszczyzna. Dla przypomnienia, partia aferalna KL-D slynaca miedzy innymi z afer korupcyjnych w czasie prywatyzacji, stworzyla struktury polityczne umozliwiajace powrot komunistow na scene polityczna a ktorych symoblem byla WSI. Szefem KL-D po Bieleckim byl .. herr Tusk. I dokladnie w ten sposob zamyka sie kolo.

[2009-05-18] młody
W jakim kraju przyszło Nam żyć??? W takim w którym nic się nie opłaca a skoro się nie opłaca to należy to za bezcen sprzedać i twierdzić, że zrobiliśmy interes życia. Tacy sprzedawcy właśnie Nami rządzą - a tak na marginesie to Polak od zarania dziejów nigdy Państwem kierować nie potrafił. Podrawiam

[2009-05-18] papek
W ubiegłym roku Tusk zobowiązał się w Izraelu że dostanie od Polski 65 miliardów dolarów. Uważam że sprzedaż stoczni jest elementem spłaty tej obietnicy.

[2009-05-18] Wacław
Przykre, bolesne i niestety prawdziwe słowa. Kolene ekipy przy władzy wyprzedają naszą Polskę, a ludzie są ślepi i dalej ich wybierają ... choć generalnie nie ma za bardzo w "czym" wybierać bo większość "kandydatów" i tak jest podawana nam na tacy. Miejmy nadzieję że jednak naród w końcu się obudzi. Wielki szacunek dla Autora za mówienie prawdy i oczywiście czekam na następne komentarze i analizy. Pozdrawiam.

[2009-05-19] PRAWDA
Świetny artykuł! sama prawda! Polecam na YT - Prezydent Izraela - wykupujemy Manhattan, Wegry, Rumunię i Polskę, Israeli President: We are buying Manhattan, Hungary, Romania and Poland oraz wiele innych filmów dot. SYJONIZMU - globalizmu itp. Co sie kryje pod płaszczykiem tzw antysemityzmu???? oraz poco tworzy się UNIE???

[2009-05-19] pies na komuchów
TO TERAZ MOSSAD PRZEJMIE ZDOŁOWANĄ PRZEZ NIERZĄD ZBROJENIÓWKĘ: Trudne odpalenie 18.11.2006 Dawid Tokarz „Puls Biznesu” Podpisując dwa lata temu kontrakt na dostawy do Polski pocisków przeciwpancernych Spike, izraelski Rafael obiecał offset dwa lata temu wart co najmniej 440 mln USD. I co? Idzie jak po grudzie. Do dziś udało mu się wykonać zobowiązania za zaledwie 25,2 mln USD. Poważnie zagrożony jest m.in. największy z projektów, o wartości 168 mln USD! Z problemami tymi wiąże się pośrednik, z upoważnienia Rafaela mający realizować lwią część offsetu w Polsce. Firma Beldor Business Corporation (BBC). Próżno szukać o niej informacji w internecie czy w innych ogólnie dostępnych źródłach. Sporo jednak udało nam się dowiedzieć — m.in. to, że nie tylko my szukaliśmy… Ciekawskie stocznie Odkryć rąbek tajemnicy, okrywającej szczelnie działalność BBC, próbowała też Korporacja Polskie Stocznie (KPS), odpowiadająca za ich restrukturyzację. To w Stoczni Gdynia miał wylądować najważniejszy i najbardziej wartościowy projekt tzw. offsetu pośredniego (czyli niezwiązanego z branżą zbrojeniową: zakup dwóch gazowców). Rafael miał zagwarantować finansowanie budowy statków i zakup od polskich producentów co najmniej 80 proc. ich wyposażenia. Wartość offsetowa projektu? 168 mln USD! Weryfikację Beldoru KPS zleciła firmie Horizon Venture Capital (HVC), zatrudniającej głównie byłych oficerów polskich służb wywiadowczych i specjalizującej się m.in. w tzw. wywiadzie konkurencyjnym. Dotarliśmy do efektów prac HVC: notatki, podpisanej przez prezesa spółki Bolesława Piechockiego (nie chciał z nami rozmawiać), byłego oficera służb specjalnych (m.in. szefa słynnego ośrodka szkolenia polskiego wywiadu pod Olsztynem). Treść dokumentu jest bardzo kontrowersyjna. Czytamy m.in.: „Firma BBC to de facto dwuosobowa działalność p. Jacka Fliderbauma i jego syna Mike’a. Początki firmy wiąże się z drobnym handlem bronią. Obaj panowie od kilku lat starają się utwierdzać opinię w biznesowych i politycznych kręgach Izraela, iż BBC jest »wiarygodną, poważną firmą konsultingowo-inwestycyjną«. Większość przedstawicieli kręgów związanych ze stosunkami polsko-izraelskimi uważa jednak, że deklaracje te nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. (…) W otoczeniu zarządu firmy Rafael znane jest częste chwalenie się przez J. F. dobrymi kontaktami z przedstawicielami władz RP i jego stwierdzenia, że »jeśli chcecie cokolwiek w Polsce załatwić, to wszystko można zrobić poprzez moją osobę (...), bo wszystkich znam i oni mi ufają«. J. F. miał obiecywać zarządowi firmy Rafael, że „nic nie trzeba będzie w Polsce kupować, ani w żadną kooperację wchodzić, bo on wszystko załatwi (...)”. Rozpoznanie firmy BBC Horizon przeprowadził z wykorzystaniem jednego źródła — jak pisze Piechocki: czołowego izraelskiego eksperta wywiadu konkurencyjnego. Według niego wiarygodność tych informacji jest wysoka: „Przez wspomnianego eksperta HVC prowadziła rozpoznanie na rzecz czołowych firm działających w Polsce. Dotychczas uzyskiwane przez HVC informacje ze wspomnianego źródła były prawdziwe, pochodziły z najbliższego otoczenia badanych firm i osób” — czytamy w notatce. Dlaczego KPS zdecydował się w ogóle na skorzystanie z usług HVC? — Weryfikacja potencjalnych partnerów to normalna procedura. A że z ogólnodostępnych źródeł o BBC nie można się było niczego dowiedzieć, no to wybraliśmy inną drogę — tłumaczy Arkadiusz Dziedzic, były wiceprezes KPS, który zlecił sprawdzenie BBC. Konieczność weryfikacji Beldoru może też tłumaczyć fakt, że notatka pochodzi z września 2005 r., kiedy było jasne, że z realizacją projektu offsetowego w Stoczni Gdynia są olbrzymie problemy. Wiele dobrego A plany były ambitne. Budowa statków miała ruszyć już w 2004 r. — wtedy to offsetodawca miał wyłożyć 33,6 mln USD. By podkreślić zaangażowanie Izraela w ten pomysł, tuż przed podpisaniem umowy offsetowej — w lutym 2004 r. — Stocznię Gdynia odwiedził nawet wicepremier Izraela Ulmert Ehud, który przy okazji chrztu samochodowca „Hual Africa”, zbudowanego dla izraelskiego armatora — zapowiadał zamówienia na kolejne statki. Wkrótce podczas misji handlowej do Izraela (z udziałem m.in. wiceministra gospodarki Jacka Piechoty i prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu Arkadiusza Krężla) BBC złożył władzom Stoczni Gdynia wstępną propozycję. Późniejsze rozmowy nie przyniosły jednak żadnego postępu. O powodzie fiaska nikt nie chce mówić oficjalnie… — Potwierdzam, że spotykaliśmy się z przedstawicielami BBC. Ale nie oceniamy publicznie ani przebiegu negocjacji, ani handlowych partnerów — tyle usłyszeliśmy od Krzysztofa Grabowskiego, rzecznika Stoczni Gdynia. Nieoficjalnie przedstawiciele gdyńskiej stoczni są dosadniejsi. — Wbrew obietnicom BBC po prostu nie złożył żadnej konkretnej oferty — tłumaczy uczestnik negocjacji. Mimo impasu w rozmowach resort gospodarki nie tracił nadziei i zgodził się przedłużyć termin wykonania I etapu tego projektu do końca 2005 r. I co? — Realizacja tego zadania nie została rozpoczęta w terminie. Rafael, na razie nieoficjalnie, dał nam znać, że zapewne się z niego wycofa i projekt ten zastąpi innym. To dobre rozwiązanie — uważa Wojciech Kade, zastępca dyrektora Departamentu Programów Offsetowych w ministerstwie gospodarki. Od niego dowiadujemy się też, że z umowy offsetowej wynika, że ów projekt miał być realizowany nie przez BBC, a przez spółkę Ocean Gas Ltd. W odpowiedziach na nasze pytania, przysłanych z ministerstwa gospodarki, możemy nawet przeczytać, że „zgodnie z naszą najlepszą wiedzą firma BBC nie jest w żaden sposób związana z opisywanym projektem”. No cóż — trudno nazwać tę wiedzę „najlepszą”. Co prawda BBC nie nagłaśnia swoich działań, ale urzędnicy nadzorujący realizację wielomilionowych kontraktów offsetowych winni mieć świadomość, że to właśnie Beldor prowadzi wszelkie negocjacje! Oficjalnie przedstawiciele resortu gospodarki nie chcą się wypowiadać w sprawie fiaska projektu stoczniowego. Termin realizacji pierwszego etapu projektu (koniec 2005 r.) formalnie jeszcze nie minął — tłumaczą. W nieoficjalnych rozmowach przyznają, że Rafael ma w stoczniach „zamkniętą drogę”. Chcą też, by projekt stoczniowy izraelski dostawca zastąpił jakimś z innej branży. Takowego jednak jeszcze nie ma, a jedyny pomysł „na stole” znów jest powiązany ze Stocznią Gdynia. Innym sposobem Pod koniec wakacji BBC zaoferował (to po tej propozycji KPS zleciła sprawdzenie Beldoru), że — w ramach offsetu — załatwi gwarancje spłaty zaliczek armatorskich na budowę statków. O co chodzi? Sytuacja finansowa gdyńskiej stoczni jest trudna i finansuje ona budowę statków nie z kredytów, a z zaliczek, pobieranych od armatorów. A ci, obawiając się bankructwa stoczni, chcą, by spłatę zaliczek gwarantowali ubezpieczyciele. Ci zaś unikają tego jak ognia — ze względu na duże ryzyko. I koło się zamyka... Do tej pory jedynym skutecznym rozwiązaniem była gwarancja spłaty zaliczek przez państwową Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Ostatnio jednak Komisja Europejska uznała gwarancje KUKE za niedozwoloną pomoc publiczną. I ubezpieczyciel wstrzymał wydawanie nowych gwarancji. Oznacza to, że już w połowie 2006 r. Stoczni Gdynia zabraknie pieniędzy na budowę statków! — Dlatego kiedy zgłosił się BBC i — powołując się na dobre relacje m.in. z HSBC Shipping, Deutsche Bank i Fortis Bank — obiecał, że znajdzie instytucje finansowe, chcące zaangażować się w ten projekt, uznaliśmy propozycję za bardzo interesującą — tłumaczy Jerzy Konopka, wiceprezes Korporacji Polskie Stocznie. Sytuacji sprzyjało to, że głównym odbiorcą statków ze Stoczni Gdynia jest izraelski armator Ray Car Carriers. — Jeśliby BBC załatwił gwarancje, a Ray Car Carriers je zaakceptował, stocznia mogłaby normalnie pracować, zmniejszyłoby się też zaangażowanie państwa w jej restrukturyzację (państwową KUKE zastąpiłby ubezpieczyciel prywatny). Rafael mógłby też ruszyć z offsetem — wyjaśnia ideę Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, nadzorującej działanie KPS. Ale i z tych planów wyszły nici. — Do dziś BBC nie przedstawił konkretnej oferty. Właściwie to żadnej nie przedstawił. Sprawa umarła — nie kryje Jerzy Konopka. A może BBC zgłosił się bezpośrednio do gdyńskiej stoczni? — Ideę tę znamy tylko z publikacji prasowych — Krzysztof Grabowski, jej rzecznik prasowy, rozwiewa wszelkie wątpliwości. Amit Zimmer, rzecznik prasowy Rafaela, nie chce komentować całej sprawy. — Nie znamy szczegółów relacji pomiędzy BBC i polską stocznią, nie jesteśmy stroną w negocjacjach. Wiemy jedynie, że to zobowiązanie offsetowe nie zostało zrealizowane — przyznaje. Z nieudanym projektem stoczniowym wiąże się jeszcze jedna kontrowersja. — Już po tym, jak prezes ARP Arkadiusz Krężel zapoznał się z notatką wykonaną przez Horizon i wiedział, co w niej jest, wyraźnie polecił mi, by dostarczyć BBC wszystkie dokumenty, o które firma wystąpiła. A wśród nich m.in. te stanowiące tajemnice firmy (jak lista zamówień na statki na najbliższe lata). Odmówiłem — i przekazałem Beldorowi jedynie informacje ogólnodostępne. Co było dalej, nie wiem, bo wkrótce straciłem pracę — ujawnia Arkadiusz Dziedzic. Arkadiusz Krężel twierdzi, że to nieprawda. — Beldorowi dostarczyliśmy jedynie tzw. wolumen gwarancji, czyli informację, w jakich cyklach wpłacane są zaliczki na poszczególne statki. Każdy ubezpieczyciel musi mieć co do tego wiedzę, zanim podejmie decyzję o udzieleniu gwarancji. I każdy, kto zaproponowałby możliwość udzielenia takich gwarancji, dostałby te dokumenty — zapewnia. Czy jednak wcześniejsze doświadczenia z BBC i treść notatki nie nakazywały ostrożności? — Czy to się komuś podoba czy nie, BBC jest oficjalnym reprezentantem Rafaela przy projektach offsetowych w Polsce. I jako taki — musi być traktowany poważnie — pada odpowiedź. Garść wiadomości Nie tylko HVC udało się dowiedzieć czegoś o Beldorze. Swoje zrobiliśmy też my. BBC to spółka akcyjna zarejestrowana w Zug w Szwajcarii, z kapitałem 50 tys. CHF. Założono ją w 1978 r., ale dokumentacja w sądzie rejestrowym sugeruje, że do 1993 r. była uśpiona (w tym czasie nie było zmian w rejestrze). Księgowość firmy prowadzi firma doradczo-księgowa Experta, a jej bilanse bada Deloitte. Prezesem BBC jest Mike Fliderbaum, postrzegany w Izraelu jako osoba zbliżona do kręgów rządowych, często biorąca udział w oficjalnych rautach i przyjęciach. W prowadzeniu firmy uzupełnia go jego ojciec, Jack. Barwna postać. Urodził się w Warszawie, by po wojnie zamieszkać w Izraelu i Wielkiej Brytanii. O kraju urodzenia jednak nie zapomniał. Z naszych informacji wynika, że już w latach 60. zajął się sprzedażą polskich produktów na międzynarodowych rynkach. W latach 80., wraz z profesorem Izraelem Gutmanem, zaproponował stworzenie podstaw finansowych dla rozwoju studiów dotyczących dziejów Żydów w Polsce. Udało się to po zmianie realiów politycznych. W 1990 r. fundacja, założona przez niego i zarejestrowana w Liechtensteinie, podpisała z Uniwersytetem Warszawskim umowę, na mocy której powstało Centrum Badania i Nauczania Dziejów i Kultury Żydów w Polsce im. Mordechaja Anielewicza (działa do dziś, jako zakład w Instytucie Historii UW — znane jest m.in. z organizowania corocznych Dni Żydowskich). — Dziś jesteśmy finansowani głównie przez UW, ale wtedy sytuacja uczelni nie pozwalała na angażowanie się w nowe inicjatywy. Bez pomocy fundacji pana Fliderbauma Centrum im. Anielewicza po prostu by nie powstało — nie kryje profesor Jerzy Tomaszewski, twórca centrum. To głównie dzięki niemu (był promotorem) warszawski uniwersytet już w listopadzie 1990 r. przyznał Jackowi Fliderbaumowi tytuł doktora honoris causa. Władze UW argumentowały to nie tylko dotacjami na rzecz UW (na samo centrum miał wydać 1 mln USD, pewne środki przeznaczył też na konserwację zbiorów biblioteki uniwersyteckiej), ale i chęcią „utrwalenia dobrego imienia Uniwersytetu Warszawskiego w szeregach międzynarodowej finansjery”. Tytuł doktora honoris causa nie jest jedynym zaszczytem, jaki spotkał Jacka Fliderbauma ze strony rodzinnego kraju. Od 1997 r. piastuje on też funkcję konsula honorowego Polski w jednym z miast izraelskich — Beer Shevie. Został nim z rekomendacji ówczesnego ambasadora Polski w Izraelu Wojciecha Adamieckiego, jako osoba „posiadająca szerokie miejscowe kontakty w kręgach politycznych i gospodarczych Izraela i fakt, że był sponsorem wielu imprez kulturalnych”. To właśnie z działalności na niwie kultury znani są głównie panowie Fliderbaum. Nasi rozmówcy jako przykłady wymieniają m.in. dotowanie instytutu slawistyki na jednej z izraelskich uczelni czy wspomaganie wystawienia w Izraelu oratorium Krzysztofa Pendereckiego „Siedem Bram Jerozolimy”, stworzonego na 3000-lecie stołeczności tego miasta. Dużo trudniej dowiedzieć się czegoś konkretnego o ich działalności stricte biznesowej. Władysław Wężyk, wiceprezes Izby Przemysłowo-Handlowej Polska-Izrael z siedzibą w Warszawie, przyznaje, że spotykał przy różnych okazjach zarówno ojca, jak i syna. — Kilka lat temu było o nich głośniej. Teraz zajmują się jakimiś sprawami wokół offsetu, ale o tym, żeby zrealizowali konkretny projekt, to nie słyszałem. Więcej może będzie wiedział Henryk Lewiński, szef izby gospodarczej Izrael-Polska w Tel Awiwie — sugeruje. — Pan Jack Fliderbaum jest członkiem naszej izby. W tutejszych środowiskach gospodarczych jest odbierany raczej pozytywnie. Bardziej znany jest jednak jako filantrop, a nie biznesmen. Wspiera wiele inicjatyw kulturalnych. Gdy występuje się do niego z prośbą o sponsoring, to nieduże kwoty, ale zawsze da — mówi Henryk Lewiński. — A co słyszał pan o jego spółce Beldor Business Corporation? — Ta nazwa zupełnie nic mi nie mówi... Słyszę ją chyba po raz pierwszy — kończy. Dlaczego Rafael, czyli państwowa firma, jedna z dwudziestu największych w Izraelu, zdecydowała się powierzyć realizację dużej części offsetu takiemu podmiotowi? Odpowiedzi poszukiwała firma HCV. W przygotowanej przez nią notatce czytamy: „niezrozumiałym jest, co podkreślają reprezentanci izraelskich kół gospodarczych i bankowych, powierzenie BBC przez państwową firmę Rafael realizacji pośredniego offsetu za dostawy do RP rakiet przeciwpancernych. Jako wytłumaczenie wskazuje się »zainteresowanie korzyściami finansowymi członków najwyższego kierownictwa Rafael«. Akcentuje się także, że nie bez znaczenia była opinia osoby mogącej wszystko załatwić w Polsce, jaką J. F. cieszy się w niektórych gronach polityków Tel Awiwu. Kolejne bardzo mocne słowa. Amit Zimmer, rzecznik prasowy Rafaela, jest oburzony. — Nie możemy odnosić się do oskarżeń pod adresem pana Fliderbauma. Zaprzeczamy jednak wszelkim oskarżeniom czy aluzjom podającym w wątpliwość profesjonalizm czy etykę naszych pracowników. Jako firma państwowa mamy bardzo ścisłe regulacje, dotyczące wyznaczania doradców i konsultantów. I BBC wybraliśmy według takich kryteriów. Pan Jack Fliderbaum, będący konsulem honorowym Polski w Izraelu, ma bardzo dobrą wiedzę na temat polskiego przemysłu, co jest podstawowym wymogiem wykonania offsetu — mówi. Weryfikacja Próbowaliśmy sprawdzić wiarygodność notatki HVC poprzez weryfikację innych, pochodzących z niej informacji. Choćby tej mówiącej, że Jack Fliderbaum, w związku z problemami w realizacji offsetu, ma mieć „trudności z utrzymaniem tytułu Konsula Honorowego RP”. — To brzmi mało prawdopodobnie, nic o tym nie słyszałem. Nawet w formie plotek — mówi anonimowo pracownik polskiej ambasady w Tel Awiwie. Zapytaliśmy też w MSZ. Aleksander Chećko, rzecznik prasowy resortu, zachował się jak dyplomata i w odpowiedziach w ogóle nie odniósł się do tych twierdzeń. — Związki pana Fliderbauma z firmą Rafael wynikają z prowadzonej działalności gospodarczej i nie mają żadnego związku z pełnioną funkcją konsula honorowego — tyle jedynie usłyszeliśmy. Projekt stoczniowy nie jest jedynym, w który zaangażowany jest BBC. Zgodnie z umową offsetową pomiędzy Rafaelem a polskim rządem Beldor ma też kupić od holdingu Bumar polskie traktory (wcześniej mówiło się o kontrakcie, wartym 14 mln USD, obecnie — 6 mln USD). — Rozmowy w tej sprawie trwają, wciąż mamy nadzieję, że uda się ten projekt zrealizować — mówi Roma Sarzyńska, rzecznik Bumaru. Ale... — Termin realizacji pierwszego etapu tego zobowiązania mija z końcem 2005 r. Docierają do nas informacje, że i ten projekt zostanie zastąpiony innym — mówi wysoki urzędnik ministerstwa gospodarki. Niezrealizowane projekty z offsetu gwarantowanego przez Rafael w 100 proc. mogą być zamienione m.in. na te z puli tzw. offsetu potencjalnego (czyli tego, który na dziś może, ale nie musi być zrealizowany). Na sześć projektów potencjalnych w trzech jako offsetodawca występuje… BBC. Chodzi o stworzenie centrum informatycznego przez spółkę Ster-Projekt oraz zakup od Bartimpeksu części zamiennych i materiałów eksploatacyjnych do pojazdów, a od Polmotu Holding — produkowanych w Polsce ciągników siodłowych (tylko ten ostatni projekt wart jest do 60 mln USD!). Jak dowiedzieliśmy się w ministerstwie gospodarki i w zainteresowanych spółkach — także w sprawie tych projektów na razie nic konkretnego się nie dzieje. Ale nie wszystkie projekty BBC kończą się fiaskiem. Inaczej było w przypadku budowy największego w Warszawie centrum konferencyjnego — części powstającego właśnie kompleksu hotelu Hilton. — Blisko miesiąc temu, po przeprowadzeniu kontroli, potwierdziliśmy realizację dwóch pierwszych etapów budowy tego centrum, o wartości offsetowej 25,2 mln USD (cały projekt wart jest 42 mln USD) — mówi Wojciech Kade. Offsetodawcą w tym projekcie jest spółka HGC, reprezentowana przez konsorcjum firm izraelsko-brytyjskich: Stooga, Elran Real Estate, Arenson, CE i Dirom. A gdzie rola dla BBC? — Panowie Fliderbaum załatwili zewnętrzne finansowanie budowy hotelu: w austriackim Immoconsult z grupy Volksbank Austria. A to pozwoliło nam na przyspieszenie wcześniej ślimaczących się prac — wyjaśnie David Zach, reprezentant inwestora hotelu. Centrum konferencyjne to — na razie — jedyny projekt, zaliczony na poczet offsetu Rafaela przez ministerstwo gospodarki. — Najważniejszym programem offsetowym pozostaje transfer technologii Rafaela do Zakładów Metalowych Mesko, gdzie będą montowane rakiety. Program ten obejmuje aż 11 z 14 gwarantowanych w 100 proc. projektów offsetowych i przebiega zgodnie z planem, a nawet — z wyprzedzeniem w stosunku do harmonogramu. Rafael zgłosił już nawet realizację I etapu tego zobowiązania. Do dziś go nie zaliczyliśmy z prostego powodu: nie zdążyliśmy jeszcze go sprawdzić — uspokaja Wojciech Kade z resortu gospodarki. Nie zmienia to faktu, że nawet 51,2 mln USD (realizację takich zobowiązań zgłosił Rafael) to niewiele w porównaniu z ogólną kwotą offsetu, czyli 440 mln USD. Szczególnie że od podpisania umowy offsetowej minęły prawie dwa lata. — Mamy świadomość, że niektóre z pośrednich zobowiązań nie są realizowane zgodnie z umową offsetową. Zaproponujemy ministrowi gospodarki zastąpienie ich innymi projektami. To normalna procedura na świecie. Możemy zapewnić, że podejmujemy wszystkie niezbędne kroki, by wypełnić swe zobowiązania. Przykład? Zaczęliśmy prace nad nowym projektem, którego nie było w umowie offsetowej. Chodzi o wieloletnie dostawy do Rafaela produktów bydgoskiego Nitrochemu. To jest i będzie część naszego programu offsetowego — uspokaja Amit Zimmer, rzecznik prasowy Rafaela. Czas pokaże. Na razie realizacja offsetu Rafaela w Polsce w dużym stopniu przypomina klasę rakiety Spike: „wystrzel i zapomnij”... Prokuratura sprawdza rakiety 2006-08-03 Dawid Tokarz „Puls Biznesu” Ruszyło śledztwo, dotyczące offsetu Rafaela. To efekt naszych tekstów o tajemniczym pośredniku izraelskiego koncernu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie jednego z największych kontraktów zbrojeniowych w naszym kraju: dostawy dla polskiej armii pocisków przeciwpancernych Spike. Podpisując dwa i pół roku temu wartą 350 mln USD umowę, izraelski Rafael obiecał offset wart co najmniej 440 mln USD. Do dziś udało mu się jednak wykonać zobowiązania za mniej niż 10 proc. tej kwoty. — Potwierdzam wszczęcie śledztwa. Prowadzone jest w sprawie braku właściwego nadzoru nad realizacją programu offsetowego Rafaela — tylko tyle usłyszeliśmy od Macieja Kujawskiego, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Tajemniczy pośrednik W grę wchodzi naruszenie art. 296 kodeksu karnego, za co grozi kara do 10 lat więzienia. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że na razie w aktach śledztwa kluczowymi dokumentami są artykuły z „PB”. Przypomnijmy: w listopadzie 2005 r. napisaliśmy, że realizacja wartego 440 mln USD offsetu Rafaela idzie jak po grudzie. O ile offset bezpośredni, czyli transfer technologii izraelskiego koncernu do Zakładów Metalowych Mesko (tam będą montowane rakiety), jest wykonywany zgodnie z planem, o tyle offset pośredni (niezwiązany z branżą zbrojeniową) szwankuje. Ujawniliśmy wtedy, że problemy wiążą się z Beldor Business Corporation (BBC) — tajemniczą szwajcarską spółką z izraelskim kapitałem, której Rafael powierzył wykonanie tej części offsetu. BBC odpowiadał m.in. za największy projekt: zakup w Stoczni Gdynia dwóch gazowców za 168 mln USD. Mimo przesunięcia terminu realizacji pierwszego etapu z końca 2004 r. na koniec 2005 r. — spalił on na panewce. Tak samo skończył się kolejny pomysł BBC, czyli gwarantowanie spłaty zaliczek, jakie armatorzy składają w Stoczni Gdynia. Notatka szpiega W tym czasie Korporacja Polskie Stocznie zleciła wywiadowni gospodarczej, zatrudniającej głównie byłych oficerów polskiego wywiadu, weryfikację tajemniczego pośrednika. W jej wyniku powstała bulwersująca notatka podważająca wiarygodność nie tylko BBC, ale także jej właścicieli: Mike’a i jego ojca Jacka Fliderbaumów (ten drugi jest konsulem honorowym Polski w Izraelu). Zgodnie z notatką (podpisaną przez Bolesława Piechockiego, byłego szefa słynnego ośrodka szkolenia polskiego wywiadu pod Olsztynem), Jack Fliderbaum miał często chwalić się zarządowi Rafaela bardzo dobrymi kontaktami z przedstawicielami polskich władz. Miał też zapewniać, że „nic nie trzeba będzie w Polsce kupować ani w żadną kooperację wchodzić, bo on wszystko załatwi (...)”. I jeszcze: „wszystko można zrobić poprzez moją osobę (...), bo wszystkich znam i oni mi ufają”. Mike Fliderbaum, do którego dotarliśmy, notatkę nazwał stekiem bzdur. Zapewniał, że BBC działa zgodnie z prawem, a wszystkie zobowiązania Rafaela zostaną zrealizowane. Radary za traktory Na razie jednak wszystko idzie jak krew z nosa. Poza projektem stoczniowym nici wyszły też z projektu zakupu przez BBC produkowanych w Ursusie traktorów (kontrakt wart był 6 mln USD, a skorzystać na nim miał holding Bumar). W styczniu 2006 r. Ministerstwo Gospodarki uspokajało, że zobowiązanie to zastąpiono znacznie ciekawszym: wartym 55 mln USD transferem nowoczesnych technologii szwedzkiego Ericssona do warszawskiego Radwaru (współpraca miałaby dotyczyć radarów do artyleryjskiego zestawu przeciwlotniczego Loara). Jak jednak ustaliliśmy — i ten projekt wciąż jest dopiero w zalążku. Wczoraj w Ministerstwie Gospodarki nie było nikogo, kto mógłby powiedzieć, jak wygląda realizacja zobowiązań offsetowych Rafaela. Prawdopodobnie jednak nie zmieniło się nic od lutego 2006 r. Do wtedy komitet offsetowy zatwierdził realizację dwóch projektów: budowy centrum konferencyjnego przy powstającym hotelu Hilton w Warszawie (wartość offsetowa 25,2 mln USD) oraz dostawy do Rafaela produktów chemicznych, wytwarzanych przez bydgoski Nitrochem (wartość offsetowa 1,1 mln USD). Niewiele.

[2009-05-19] abc
w kolejności czeka juz zbrojeniówka, której rząd pod pretekstem kryzysu obciął zamówienia. To szokujące jak szybko Polska jest likwidowana.

[2009-05-19] gość
Polska się nam rozsypuje...

[2009-05-19] Polak
NIE TRZEBA BYŁO GŁOSOWAĆ NA PO!! Po Polska partia PIS jest notorycznie wyśmiewana, mimo tego że zrobili dużo ( Becikowe, Mieszkania Spółdzielcze z bonifikatą, CBA, itp... ) Naród jednak woli oszołomów którzy obiecują Irlandię a pod tym płaszczykiem kręcą swoje "lody". MACIE CO CHCIELIŚCIE!!

[2009-05-19] maciej
http://www.youtube.com/watch?v=fD-p54CroD8&feature=related

[2009-05-19] gość
Polska się nam rozsypuje...

[2009-05-19] kinga
i znowu bedziemy sie bic o wolna Polske!

[2009-05-19] henryk
no coz Polska jest zbyt slaba a finansowac te stoczniowe molochy, a podatki tez maja swoje granice nigdy nie kupilbym sloczni (nawet gdyby bylo mnie na to stac) wysluchujac co maja do powiedzenia prezesi zwiazkow z ks. Jankowskim na czele

[2009-05-19] gość
Poniżej cytat z tego odkrywczego artykułu: "Stocznie nie upadły z przyczyn ekonomicznych. Stało się to w wyniku szerszego planu kompleksowego przejmowania majątku produkcyjnego Polski." Młodszym czytelnikom przypomnę, że te "strategiczne " stocznie były rozbudowywane na życzenie ZSRR. Produkowane w nich statki, które Sowieci kazali sobie wyposażać w zachodnie urządzenia, które Polska musiała kupować za dolary, a tych zawsze brakowało, bo w obozie socjalistycznym nie było walut wymienialnych. Zaś za te statki płacili nieistniejącą fizycznie i niewymienialną walutą tzw. rublem transferowym po niekorzystnym kursie. Gdy nastała gospodarka rynkowa było oczywiste, że te przeludnione, niedoinwestowane i bez rynków zbytu mamuty, (nagle okazało się, że Rosja nie potrzebuje statków jeśli ma za nie normalnie zapłacić) muszą się zmienić lub upaść. Tak więc cytowane zdanie mogło by być prawdziwe gdyby brzmiało: Stocznie nie upadły z przyczyn pozaekonomicznych. Bo rządy ulegały populizmowi i utrzymywaliśmy je my podatnicy. W sumie bzdury (właśnie trwa dyskusja, ile do nich dołożyliśmy, na ile były zadłużone itp.. Generalnie wypisywanie tych bzdur pachnie rosyjską propagandą.

[2009-05-19] andi
Jeszcze trochę pozostało w Polsce np. Ogródki Działkowe! Wezmą wszystko i posadzą za kraty Jaruzelskiego, że opóźniał możliwość szybszego wykupienia Polski!

[2009-05-19] bartek
ciekawe co wykombinują z pll LOT. Bym był bardzo wdzięczny jak by Pan coś na temat tej firmy i jej spółek (typu Eurolot) napisał artykuł. Pozdrawiam

[2009-05-20] manno
dlaczego polski narod daje sie tak okradac przez zydow i izraelskich agentow w rzadzie ?

Obrazek do komentarza

[2009-05-21] gość
ale Nas, Polaków frajerzą, szkoda słów... za to w TVN i TVN24 wulgarna propaganda, pozbywać się własnej produkcji statków to strzelenie sobie w stope, ale moim zdaniem to świadome działanie, zapoczątkowane dużo wcześniej, ziemia tam jest b. droga, zadnej produkcji statków tam nie bedzie, a jak bedzie to dla ściemy, może kilk lat, później pod młotek, a zarobią na terenach...

[2009-05-22] gość
Dość już płacenia naszych podatków na te molochy. Jak mówił Belka: "do roboty". Komuna się skończyła 20 lat temu, teraz mamy wolny rynek chciałem przypomnieć. Kto się nie potrafi utrzymać powinien być zlikwidowany. Brawo Tusk.!!!

[2009-07-04] Wiktoria
DOKAD ZMIERZASZ POLSKO !!!!!!!! z ludzmi w rzadzie, ktorzy sie tylko kloca kto jest wazniejszy. Polacy ze wszystkiego sa niezadowoleni. Zamykano stocznie bylo zle, kupiono stocznie jest zle, niepodoba sie kupujacy.Wszyscy krytykuja, kazdy ma swoja recepte na poprawe zycia ale kosztem innych. Prawde powiedzial Belka: "do roboty" a rozliczanie innych zacznijmy od siebie.

[2009-09-14] nara
Nierobow im warcholow tak sie zalatwia. Hej dupki hop do kupki.

[2009-10-06] Bogdan Dziuma
1.polska racja stanu 2. Prawo chroniace te wartosci z niej wynikajace.3.Bog Honor Ojczyzna a dalej kto jest kto a jak to sie robi wezmy wzor z Izraela zalatwmy to po hebrajsku to nam nie domaluja geby antysemitow Niech Zyje Izrael i Zabotynskiego pamiec .

[2010-01-08] gość
Styczen 2010 stocznie w Gdyni i SZczecinie za czapke sliwek! Na koryto rzucono polska CHEMIE! No abo to chemia kto sie zajmuje? ! Zbrojeniowka to interes? No specjalisty z CEZINOW odwala takiego dubel flopa ze TTUSSKOWE W REWELACYJNYCH RELACJACH BEDAC WYTRZEPIA INWESTORA Z CHUJOLANDI ! ! (PRar WSPANIALY BO Chujo-landowcy odziewaja sie w gumki = rozpoznawolnosc bezbledna,nawet dla matolow salunowych),lobby zawarte w zbiorze lumpen luminarzy ktore jest wszechwladne od1945r.stosuje 1den wytrych(zlodziejskie narzedzie)REWOLUCJE! .REWOLUCJA klasowa, swiatowa, oswiatowa,ekologiczna,wyznaniowa,i tylko sam duch MARKSA,ENGELSA,TROCKIEGO,WIE ILE ODMIAN TEGO BEDZIE!NIEZMIENNIE TYLKO CEL TYCH PRZEKRETOW JEST TEN SAM! OKRASC! CI SAMI IDA POKOLENIOWA SZTAFETA NIENAZARTYCH. SLADY POZOSTAWIONE: ROSJA ROMANOWOW I ROSJA DZISIAJ :SMROD,BRUD,BIDA Z JEDNEJ -- BEZMIAR BEZKARNOSCI, ZASOBNOSCI, IGNORANCJI I AROGANCJI Z DRUGIEJ!! BYLE TZW. DEMOLUDY JEDEN WZOR WIODACY "PRAWO,PRAKTYKA PRAWNA OD USTAW ZASADNICZYCH W DOL =BURDEL UPRAWIANY! Z POWODU WYSZLACHTOWANIA PRAWOWITYCH WLASCICIELI PRZEZ REWOLUCJNE ELITY ZYDOKOMUNY(NIESTETY)I ZMIANY PIJAROWSKIJ NIEOCENIENI,WSPANIALI,BOHATERSCY,BUNTOWNICY PROSTO Z DOMOW SIEPACZY,OPRAWCOW,WSPANIALYCH SEKRETARZY ROBOTNICZYCH,O WRAZLIWOSCI SPOLECZNEJ GODNEJ TORY ! !WIODA ZAPRZEG ELLLYTTY BLAZNOW ,DUP...ZOW! KURTYNA W GORE ! WSZELKIE REWOLUCJE SA TYLKO SPOSOBEM NA RABUNEK,GRABIERZ. A ROZWOJ NP. TECHNOLOGICZNY NAZWANY REWOLUCYJNYM JEST DOKLADNIE PALCEM W DU..E(NO BO ILU MA TEN PALEC TAM?)HISTORIA ZATACZA KOLO A ENERGIA JEST LUDZKA WRAZLIWOSC,NA OSZUSTWA OKRESLONE NP.GNOJEM.

[2010-01-27] astrolog
Zadaje sobie pytanie,dlaczego prawdziwi polacy/slowianie z grupa krwi/"0"rh-badz+ oraz wiekszosc slowian zyjacych w polsce ktorzy posiadaja grupe krwi "A"rh plus badz minus 62%/nie potrafia sie zorganizowac i zarejestrowac ugrupowania politycznego/wystarczy 15 osob /napisac statut i zarejestrowac w Sadzie.koszt rejestracji wynosi ok.600-800 pln.Pozwole sobie podac nazwe ;Polska Awangarda Narodowa;w skrocie PAN do partii moga nalezec osoby posiadajacy w/w grupy krwi czyli prawdziwi slowianie .niech wtedy zydzi glosuja na zydow /ktorzy posiadaja grupe krwi "AB"badz mieszancy z grupa "B"i wtedy skutecznie oddzielimy /ziarno od plewu/wejdz na strone WWW.POLONICA.NET a zobaczysz liste osob /zydow /ktorzy zadza polska jest to zaledwie szczyt gory lodowej .Kontakt; WWW.ASTROLOG.SZCZECIN.pl

[2010-06-28] gosc
Widze tylko jedna rzecz, Zydow nie lubicie bardziej od Niemcow albo Rosjan. To ze i Niemcy i Rosjanie rozkupuja Polske , Wam nie przeszkadza ale inwestycje Izraela w Polsce Wam przeszkadzaja. Nasze samoloty bez lotnikow nie przeszkadzaja? Kupiliscie 2 takie zeby wyslac do Afganistanu. Moge Wam powiedzieciec tylko jedno, nasza krew jest czerwona, widzialem jej przelanej za duzo.

[2010-09-27] Gość
przepraszam ojciec dal mi 30000 akcj stoczni gdansk co mam z nimi zrobic jak je spieniezyc o ile sie da prosze o pomoc

[2010-09-27] Gość
moge liczyc na pomoc z tymi akcjami

[2010-10-28] Gość
Kolego - zgłoś się do Stowarzyszenia Akcjonariuszy i Obrońców Stoczni Gdańskiej"ARKA".Adres-Nowe Ogrody 35,80-803Gdańsk (www.stoczniagdanska.info) Sprawa warta dyskusji. J.Szwebler

[2013-09-15] internauta
O stoczni gdńskiej sluzbach specjalnych mosadzie i rakietach , ukrainie : http://youtu.be/IojOf9IfAqI?t=1h47m40s

[2015-02-20] maxinio
80% polityków włącznie z prezydentem to współpracownicy obcych wywiadów, którzy przez 25 lat zniszczyli to wszystko co nasi przodkowie z takim trudem odbudowywali po II wojnie...praktycznie nawet "wiosna ludów" w "Polsce" nic nie da bo nas obca armia wystrzela...nie zdobyto przez wieki Polski militarnie, wiec nakłonili nas a wręcz zmusili ekonomicznie do wyjazdu z tego kraju, a z reszty zrobią białych niewolników..

[2015-03-21] niesmak
Tyle faktów, tyle wiedzy, te same nazwiska. Co nam pozostało? tylko narzekanie. Czy ktoś jeszcze wierzy, że to wszystko da się naprawić, odkręcić? Nie ma w Polsce siły, grupy ludzi z wiedzą i możliwościami, która mogła by to powstrzymać. Ja szczerze mówiąc, znalazłem już dziesiątki takich kwiatków w różnych źródłach, bezsilność zaczyna boleć. Czy pozostaje nam wszystkim poddać się i opuścić ten kraj?? Czy ktoś może zaproponować jakieś rozwiązanie?

[2016-03-31] haiku
dla mnie stoczniowcy zawsze byli uprzywilejowani. mogą starać się o szybsze emerytury, mają prace w warunkach szczególnych (zob. cytat tu: http://www.eporady24.pl/swiadectwo_wykonywania_prac_w_szczegolnych_warunkach,pytania,2,79,7827.html ) nie dziwi mnie wykupywanie stoczni!

Dodaj komentarz

Podpis  
Dołącz obraz (jpg, png, gif)