Logowanie do serwisu
WiGometr - Indeks Nastrojów Inwestorów
Czy marzec na gpw będzie ?
wzrostowy
spadkowy
horyzontalny

Głosuj

Zagłosuj aby zobaczyć wyniki ankiety.

Publiczny

--- Prognozy giełdowe na 2018 r

 

Prognozy giełdowe na 2018 rok

 

 

Synonimem 2018 roku będą: nowe szczyty hossy a później krach na giełdach, szczyt koniunktury w gospodarce, bardzo duża zmienność na walutach, nowa wojna w Zatoce Perskiej celem budowy Wielkiego Izraela. W Niemczech odsunięta zostanie od władzy Aniela Merkel.

W Europie możemy spodziewać się nowej zwiększonej fali zamachów terrorystycznych oraz protestów społeczeństw państw Europy Zachodniej w odpowiedzi na niemoc europejskich rządów i terror pokojowych "uchodźców".  Na mocy porozumienia między USA, Izraelem, UK i Polską będziemy systematycznie dążyć do rozbicia EU co będzie coraz bardziej skuteczne i będzie znajdowało poparcie innych krajów. Zresztą bardzo słusznie. 

W Polsce - będzie względny spokój i wielkie strzyżenie Polaków na około 70 mld $. Po 3 królach będzie kosmetyczna poprawka rządu. Prawdziwa zmiana nastąpi dopiero na wiosnę. Głównym rozgrywającym w polskiej polityce wcale nie jest niejaki Jarosław Kaczyński jak mylnie sądzi wielu ale Lejb Fogelman oraz Jonny Daniels. W Polsce - z fazy planowania wejdziemy w fazę realizacji koncepcji budowy państwa Polin zwanej niegdyś jako Judeopolonia. Gorącym orędownikiem takiego państwa jest chanukowy prezydent - Andrzej Duda wielki zwolennik syjonistycznej sekty Chabad-Lubawicz.

Kolejnymi wielkimi aktorami na scenie politycznej którzy będą działali po cichu ale bardzo skutecznie na polu ekonomicznego strzyżenia Polaków będą członkowie śmiertelnie niebezpiecznej loży B'nai B'rith Polin oraz Komitetu Żydów Amerykańskich (AJC) których "z radością i satysfakcją" powitał na polskiej ziemi chanukowy prezydent otwierając w tym roku w Warszawie przedstawicielstwo tej organizacji. Czy było warto otwierać tę placówkę ? Oczywiście, że tak. Dzięki wielu zabiegom w ostatnich dniach grudnia Senat USA przyjął ustawę Justice for Uncocompensated Survivors (JUST) Act of 2017 na mocy której Polska jest zobligowana do zwrotu organizacjom żydowskim mniej więcej około 70 mld $ jako mienia pożydowskiego. Jest to już obowiązujące w USA prawo i US będą musiały je egzekwować. Jeśli w istocie tak się stanie - na co wszystko wskazuje - to oznaczać to będzie całkowity upadek i biedę wielu przyszlych pokoleń Polaków. Polacy staną się autentycznymi dziadami i niewolnikami we własnym kraju - elitą zaś będą ci którzy przejmą majątek na taką kwotę. Przypomnijmy - wcześniej dogadany w tej sprawie był Komorowski i miał przekazać jako rekompensatę Lasy Państwowe, mniej więcej 1/3 część kraju !!. Wydawało się, że wybory tę sprawę szczęśliwie zamknęły. Jak widać była to iluzja - co się odwlecze - to nie ucieknie, koalicja PO-PiS w tej sprawie jest nieśmiertelna. 

Ten amerykański akt prawny jest najważniejszym wydarzeniem 2017 roku dla Polski. Czy ktoś wskaże jakieś media rządowe lub opozycyjne które o tym mówiły ? Takich nie ma gdyż koalicję PO-PiS łączy jeden wspólny interes okrągłego stołu. Przypomnijmy - na 100 % uczestników obrad okrągłego stołu tylko 5 było Polakami. Reszta to Eskimosi zasiadający we wszystkich możliwych grupach, rządowej, opozycyjnych oraz kościelnej. Jednym słowem tak wiele się w Polsce po ostatnich wyborach zmieniło ... aby wszystko mogło pozostać po staremu. 

Warto przeszukać w internecie co oznacza pojęcie Judeopolonia gdyż jest to projekt długofalowy i będzie nas jeszcze bardzo dużo kosztował. Poza tym nasi wielcy "przyjaciele" będą nadal przygotowywali propagandowo Polaków do wojny z Rosją. Na szczęście jest to proces nieco odłożony w czasie i ufam, że dzięki mądrości Polaków się nie zrealizuje. 

Rok 2018 będzie w polskiej gospodarce jeszcze względnie spokojnym rokiem, dla ludzi powinien być czasem zbierania zasobów na trudne kolejne 2-3 lata. Powinien to być rok przemyśleń, nauki, samodoskonalenia i szukania wiedzy a wszystko po to aby nie dać się zmanipulować w kolejnych latach. Wielcy manipulatorzy będą chcieli wywołać dwie olbrzymie emocje wśród społeczeństwa aby je zniewolić. Posieją olbrzymi strach i nienawiść. Trudno będzie znaleźć rzetelną informacje i prawdę w dobie budowy systemu totalitarnego. 

Rok 2018 będzie pierwszym rokiem w którym Polacy mieszkający w krajach zachodnich poczują autentyczny strach i zaczną poważnie rozważać powrót do ojczyzny. Powoli biedna i stosunkowo słaba jeszcze Polska będzie stawała się oazą dobrobytu i bezpieczeństwa na tle Zachodniej Europy. 

 

 

ciąg dalszy  już wkrótce .... 

 

 

Świat

 

 

Europa

 

 

 

 

Iran – 

Turcja – 

 

Prognozy ekonomiczne i finansowe na 2018

 

Prognozy giełdowe na 2018 r

 

 

Index S&P 500 - prognozy 

 

 

Prognozy dla WIG20 

 

 

Prognozy walutowe 2018

 
 
Prognozy kursu euro 2018
 
 
 
 
Prognozy kursu dolara 2018
 
 
 

Prognozy złotego 2018
 
 
 
Prognozy kursu - funt brytyjski 2018
 
 
 
 
Prognozy kursu franka szwajcarskiego 2018 
 
 
 
 
Inwestycje alternatywne
 
 
 
 

Surowce - prognozy 2018

 

Prognozy ceny dla złota i srebra  2018
 
 
 
Prognozy dla miedzi 2018
 
 
 
Prognozy kursu dla KGHM 2018
 
 
 
Prognozy ropy naftowej 2018

 

 

 

Grzegorz Nowak 

serwis giełdowy amerbroker.pl 



Komentarze

[2017-12-29] New Yorker
Brawo za slowa prawdy panie Nowak. Tutaj jest link ze szczegolowym opisem kto byl kim przy okrąglym stole: niepoprawni.pl/blog/1485/pejsaci-przy-okraglym-stole

[2017-12-29] New Yorker
co Duda obiecal nowojorskim zydom ? http://niepoprawni.pl/blog/trybeus/co-prezydent-duda-obiecal-nowojorskim-zydom

[2017-12-29] Gość
Czekam z niecierpliwością na dalszą część analizy. Serdecznie pozdrawiam!!!

[2017-12-29] Stachu
@Panie Grzegorzu,wychodzi na to że w przyszłości nie będzie dla Polaków nigdzie miejsca,na zachodzie będziemy niemile widziani po rozpadzie ue i zagrożeni islamskim terroryzmem a nasz własny kraj zostanie przejęty przez chazarów.Jak to się dla nas skończy ? Jeżeli mamy zapłacić 70 mld za nie nasze zbrodnie to co w takim układzie z reparacjami ? My mamy płacić ale sami nic nie dostaniemy ? ... Ps.:Wszystkiego najlepszego na nowy rok 2018,dużo zdrowia i czekam niecierpliwie na ciąg dalszy prognoz panie Grzegorzu. Stachu

[2017-12-29] MW
W sprawie ustawy Senatu USA dot mienia pożydowskiego interweniował tylko poseł Winnicki z Ruchu Narodowego https://gloria.tv/article/TNd2YJR4SxWA6nKtZk7vP9hs8

[2017-12-30] asd
Wydaje mi sie że sprawa odszkodowań dla Żydów została dogadana z amerykanami w ten sposob że docelowo zapłaca Niemcy z reparacji o jakie do nich wystapimy.Nie przypadkiem Kaczynski podjał ten temat akurat teraz.Koincydencja czasowa jest znamienna.Zakładam że deal jest taki że USA i Izrael poprą nasze żadania a w zamian żydzi z tego co zapłaca nam Niemcy , dostana te swoje 65-70 mld $. Byłoby to z naszego punktu widzenia najlepsze rozwiazanie bo rozwiązywałoby sprawe odszkodowan zydowskich no i mielibysmy niezły zastrzyk finansowy z pozostałej części reparacji. Czas pokaze czy ta opcja bedzie rozgrywana ale myslę że nalezy ja brac pod uwage. W przeciwnym razie należałoby Dude i Kaczynskiego posądzac o zdradę.

[2017-12-30] piotr
Ustawa ta może też być batem na nas by nas wepchnąć do wojny z Iranem.Moim zdaniem po to Daniels siedzi u Rydzyka aby do tej wojny przygotować twardy elektorat pisu.

[2018-01-01] Gość
Ciekawe podsumowania wypływają: http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/123546-wlasciciele-tego-swiata-cz-1

[2018-01-02] tomek
@asd Duda i Kaczyński to są zdrajcy. Duda z UW, a Kaczyński z PC - afera FOZZ - okrągły stół. To co teraz robią ludziom, podnosząc podatki i wprowadzając socjalizm pełną parą to zdrada najwyższej miary.

[2018-01-02] Kamila
Warto nie iść na wybory, bo wszyscy są tacy sami. Proszę się zastanowić, Oni liczą na to, że jak zmienią nazwę to zagłosujesz hehe, jetseś naiwny?

[2018-01-03] Jarząbek
Właśnie, że trzeba brać udział w wyborach, jak nie pójdziesz, to sami się wybiorą. Do poki będzie niska frekwencja w wyborach, to będzie wygrywać PiS albo PO, ok 15% obywateli głosuje na partię zwycięską w wyborach i to wystarczy żeby rządzić 4 lata. Zbyt łatwo zdobywają władzę. Trzeba masowo zachęcać ludzi do udziału w wyborach. W kupie siła ;).

[2018-01-05] Kamila
jak powiedziałam - nie ma sensu głosować, bo oni z nas budują domy

[2018-01-05] Adam
Reparacje to zobaczycie jak świnia niebo, nie jest to możliwe na gruncie prawnym PL zrzekła się ich dawno temu. To bajanie Kaczyńśkiego jest na potrzeby wew. nikt na świecie poważnie tego nie traktuje. Zresztą nikt ich poważnie nie traktuje, to są zwyczajne dyplomatoły i tak też też są traktowani. Nikt poważny się z nimi nie spotyka bo i po co skoro ich pozycja jest taka, że zależą od Orbana co zależy od Putina. Za chwilę posypią się z sądów międzynarodowych odszkodowania - Caracale, OZE etc. i zamiast zamków na piasku (reparacji) będą koszty. ADAM

[2018-01-05] XYZ
@ Adam, proszę podać dokument dyplomatyczny który mówi o tym że Polska zrzekła się odszkodowań wobec Niemiec ? Nic takiego ma, gdyż w ogóle nie ma takiego dokumentu. Napisała o tym tylko raz Trybuna Ludu a każdy dokument dyplomatyczny tej rangi aby miał swoją ważność musi być zarejestrowany w ONZ. Polska dyplomacja rok temu poprosiła sprawdzenie ONZ czy taki dokument istnieje. Dostaliśmy odpowiedź, że nie a skoro tak to prawnie jest otwarta droga do ubiegania się o reperacje wojenne. Powoli odbudowujemy armie, zyskujemy uznanie i szacunek w Europie i na świecie. To trudna praca bo trzeba walczyć po drodze z lewacką piątą kolumną i z takimi euroentuzjastami jak ty ale spoko - Polacy dadzą radę. Ośmieszasz się tymi antypolskimi poglądami Adamie.

[2018-01-06] piotr
Adam niestety ma racje że zobaczymy reperację jak świnia siodło ale dlatego że kanclerz Szreder ogłosił koniec wypłat odszkodowań i żadna siła ich do tego nie zmusi a szczególnie tak słaba dyplomacja jak nasza .

[2018-01-06] Jarząbek
@Adam OZE-to chyba platfusy.

[2018-01-06] JJJ
XYZ kolejny "pisior" który uwierzył, że można w pojedynkę odgrywać ważną rolę w europie. Ty tak naprawdę sądzisz, że Niemcy zapłacą nam odszkodowanie? I tak po prostu? Ja rozumiem, że w tvp tak mówią i pewnie już wielu w to uwierzyło ale jak można być naiwnym aby widzieć w tym szanse powodzenia nawet w 5%.

[2018-01-07] Gość
Naiwny tylko wierzy ze mozna miec odszkodowania od Niemiec. Posluze sie zdaniem Michalkiewicza, ze Niemcy to panstwo powazne jest podmiotem, a Polska jest przedmiotem. Cale nowo przyjmowane ustawodastwo zaciesnia wolnosc czlowieka i za jakis czas ludzie beda mogli ruszyc jedynie palcem w bucie. Jedynie wojna moze pomieszac szyki, ale jak wiadomo niesie ona ze saba ogromna liczbe niewinnych ofiar. Wg mnie brak solidarnosci wsrod ludzi oraz pelno propagandy co dodatkowo roznicuje ludzi. Niestety ludzi madrych jest zbyt malo dlatego jak ktos pisal powyzej nadchodza czasy ze miejsca dla Polakow nie bedzie.

[2018-01-08] asd
@JJj i @Gosc Niemcy zapłaciły już kilkadziesiąt miliardów odszkodowan za 2 w.s. różnym państwom.Więc nie jest prawda że nikt Niemiec nie zmusi do reparacji.Jesli będziemy mieli wyrok sądu to na tej podstawie bedziemy mogli nawet skonfiskowac majatek niemiecki w Polsce.Ale nie sadze zeby do tego doszło. Amerykanie beda na nich naciskac aż sie ugną. Te wasze posty wpisuja sie w narracje liberalnych lewaków z PO i N ,którzy sa niemiecką agenturą w naszym kraju i którzy wprost stwierdzili ze beda robic protesty przeciwko uzyskaniu reparacji przez Polske. Nie wiem co po takich oswiadczeniach posłów PO i N może Polaków jeszcze przekonywac do tych partii? Myslę że gdyby nie sprzedane w 90% media robiące ludziom wode z mozgu to procent poparcia dla niemieckiej agentury spadłby szybciutko w okolice zera. I nie popieram w tym monencie TVP bo wg.mnie Kurski robi podobna robote jak TVN tylko w druga strone. A swoja droga to symptomatyczne ze TVN została sprzedana amerykanom jak PIS zaczął dochodzic do władzy. Przeciez PIS nigdy nie waży się postawić USA a tym bardziej zrobić cokolwiek przeciw amerykanskim interesom - więc TVN będzie mogła prowadzić swoją antypolską działalnośc jeszcze długo. Ciekawe czy nie to było główną przyczyną tej transakcji? Ciekawe jest także nagłe znikniecie Kulczyka przed dojsciem PIS do władzy. Wierzy ktos jeszcze w jego smierc podczas niegroźnej operacji?? Co do amerykanskich koncernów w naszym kraju to Youtube w ciągu ostatnich 2 tygodni zamknał większośc polskich prawicowych kanałów : wprawo.pl , Wrealu24 , emisjatv, Jacek Międlar.Ciekawe czy PIS podejmie jakąś interwencję w tej sprawie zeby Youtube zaczął przestrzegac polskiego prawa? Nie wydaje mi się. Z kolonii Niemiec powoli stajemy sie krajem ,który robi amerykanom laskę za friko. Interesujące też sa negocjacje w sprawie zakupu broni od USA tj; Homara (artylerii rakietowej dalekiego zasięgu i Wisły ). Macierewicz podczas wizyty Trumpa obiecał prezydentowi USA ze kupimy od nich tę broń. Teraz koncerny amerykanskie dały zaporową cenę wiedząc że strasznie trudno nam będzie sie wycofac z deklaracji danych prezydentowi USA. Ta deklaracja Macierewicza położyła nam całe negocjacje. Za poklepanie po plecach zapłacimy za tę broń zapewne kilka miliardów więcej. Brakuje w naszym rządzie osób które potrafiłyby balansowac USA - Chinami i czerpac z tego korzysci. Przykładem takiego balansu jest Erdogan.Ostatnio zakupił od Rosji rakiety opl. S-400 za ułamek tej ceny jaką narzucili mu amerykanie. My mając do wyboru oferte izraelska i turecką bierzemy amerykanska pomimo tego ze jest najdroższa a relacja koszt-efekt nie jest najlepsza. Pomimo tego ze USA odmówiły nam transferu technologii. To są skutki braku alternatywy . PIS nawet nie bziaknie amerykanom żeby zaczeli przestregac naszego prawa mimo tego ze dzialaja w naszym kraju, nie wybierze innej oferty na broń niz z USA mimo braku transferu technologii i kosmicznej ceny i będzie przedkładał interesy amrykańskie nad polskie. I żeby nie było że PO robiło inaczej -robiło 100 razy gorzej tylko że dla nich mocodawca były Niemcy.

[2018-01-08] Gość
@XYZ - nie zrozumiałeś to nie ma żadnego znaczenia - to jest bajanie na potrzeby wew. JK znalazł sobie paliwo dla owiec i mami bajaniem o reparacjach. Jeszcze raz to jest tylko story na potrzeby wewnętrzne, nikt poważny z nimi nie rozmawia, oni po prostu nie są partnerem do rozmów. Odbudowujemy armię ???, chyba na miarę XIX w. 6-ciu informatyków z Rosji jest w stanie zadać nam większy cios niż cała ta śmieszna armia, którą tak naprawdę min. wojny niszczy do spółki z Adrianem. Jeśli bardzo chcesz jednak dokument (tak jak napisałem nie ma to żadnego znaczenia) to proszę: 22 sierpnia 1953 r. Związek Radziecki podpisuje z Niemiecką Republiką Demokratyczną umowę ws. zamknięcia kwestii reparacyjnych ze strony Niemiec. Tego samego dnia rząd PRL przyjmuje pewną uchwałę. Jej fragment: Biorąc pod uwagę, że Niemcy zadośćuczyniły już w znacznym stopniu swoim zobowiązaniom z tytułu odszkodowań, i że poprawa sytuacji gospodarczej Niemiec leży w interesie ich pokojowego rozwoju, rząd PRL (.) powziął decyzję o zrzeczeniu się z dniem 1 stycznia 1954 r. spłaty odszkodowań na rzecz Polski". w 89 podejmujemy (słuszną) decyzję, że III RP jest prawnym kontynuatorem PRL to zamyka temat. Z drugiej strony nawet gdyby istniała prawna możliwość, korzystniej dla nas stać u boku Niemiec w UE i korzystać finansowo na tej przyjaźni niż walczyć o reparację. Miesięcznie eksportujemy do Niemiec ponad 4 mld. Euro towarów ok 200 mld PLN rocznie (ok. 1/2 budżetu gov. PL) warto to psuć? @ Jastrząbek naprawdę nie wiesz co to jest OZE? tu masz przykład anty-reparacji za które zapłacimy wysoką cenę: https://oko.press/amerykeni-polski-25-mld-zl-odszkodowania-chaos-energetyce-odnawialnej-rzad-problem/ reasumując można sobie bajać o reparacjach i takich tam lub pracować żyć w zgodzie i się rozwijać, ja wolę to drugie.

[2018-01-08] Adam
@XYZ co do polityki zagr. i Twojego szacunku - jeszcze całkiem niedawno siedzieliśmy przy stole gdzie rozdają karty i mieliśmy wpływ na wydarzenia w UE i na świecie. Dziś nasz premier jedzie na Węgry prosić kolegę Putina o poparcie bo w przeciwnym razie art.7 zmiecie politykę zagraniczną pis. Jeśli to jest szacunek to winszuję. Już nawet w V4 nie jesteśmy liderem tylko outsiderem. Jedziemy do reżimu Łukaszenki i musimy mu kadzić!!! To nie jest polityka zagraniczna to kompromitacja. Jak duża zobaczysz w najbliższych h, które dla Waszczykowskiego są policzone. On nie jest intelektualnie przygotowany do pchania taczki. ADAM

[2018-01-08] Leszcz
Polska jako państwo które przegrało 2ws nie dostanie żadnych reparacji. Zwycięskie Niemcy Zachodnie musiałyby bezpośrednio przelewać kasę Polsce co oznaczałoby mniejszą siłę nabywczą wnuków hitlerowców a tym samym zmniejszenie importu do Niemiec z krajów takich jak USA, Francja, UK itp... więc nawet gdyby było jakieś głosowanie w ONZ, nikt z Wielkich nas nie poprze. Liczy się kasa i biznes a nie jakieś tam prawa człowieka czy sprawiedliwość.

[2018-01-09] perez
@Leszcz. Niemiecka gospodarka oparta jest na eksporcie. Gdyby w reparacjach chodziło tylko o polskie interesy, to nikt by palcem nie kiwnął. Ale koincydencja żądań reparacyjnych od Niemiec z żądaniami żydowskimi wobec Polski (mam nadzieję) nie jest przypadkowa. Moim zdaniem reparacje zostaną wymuszone i zaspokoją przynajmniej interesy żydowskie. I raczej nie więcej, bo US nie chcą nas ani wzmacniać, ani osłabiać.

[2018-01-09] asd
Zapewne wielu z was słucha wykładów Bartosiaka.Mądry facet ,który zawiłości geopolityki wprowadził "pod strzechy". Ja ,słuchając go zacząłem się zastanawiać czemu nikt do tej pory nie wyciągnał wniosków z postępującego trendu elektromobilności - wniosków w odniesieniu do geopolityki oczywiście. Logicznym skutkiem elektromobilności będzie spadek cen ropy naftowej. W ciągu 10-15 lat większość aut na świecie będzie napędzana prądem a co za tym idzie popyt na ropę drastycznie spadnie. Dla Rosji opłacalna cena za baryłkę , od której ten kraj zaczyna na jej wydobyciu zarabiać to okolice 50$ .Poniżej tej ceny ,przy długotrwałym trendzie spadkowym Rosjanie będą zmuszeni zamykać odwierty. Drugim skutkiem będzie niezbalansowanie budżetu tego kraju w długim terminie. Będą zmuszeni drastycznie ograniczyć wydatki na armię i liczyć się z niezadowoleniem obywateli. Rosjanie przez ostatnie kilkanaście lat modernizowali armię i obecnie mają w miarę nowoczesne siły zbrojne. Ale powoli okno możliwości dla nich się zamyka. Spadek cen ropy i związany z tym upadek ich budżetu spowoduje prawdopodobnie w czasie 20-30 lat implozje tego kraju.Przypominam ze Rosja nigdy nie była nowoczesnym krajem ,który eksportuje kapitał czy technologie. Rosjanie uzyskują dewizy w olbrzymiej większości ze sprzedaży surowców a ropa jest ich głównym surowcem eksportowym. Elektromobilność sprawia ze ten kraj już teraz wszedł na równię pochyłą prowadzącą do jego upadku w długim terminie. Żeby odwrócić ten trend Rosjanie mają tylko jeden realny wybór-moga użyć swojej w miarę nowoczesnej jeszcze armii do podbicia krajów ,które będą eksploatować tak jak to robili po 2 w.s. Tylko to zapewni im mocarstwowość i jedność kraju .To okno możliwości zamknie się definitywnie za jakieś 25-30 lat -biorąc pod uwagę fakt że wtedy ich sprzęt będzie już za bardzo przestarzały żeby komukolwiek zagrozić.Myślę jednak że nastąpi to wcześniej . I nie będzie od tego odwrotu - Rosja już nigdy nie będzie mocarstwem .

[2018-01-09] XYZ
@ Adam, piszesz człowieku bzdury, żadna uchwała nie ma mocy prawnej jako akt prawa międzynarodowego. Naoglądałeś się tvn i chcesz zabłysnąć. Piszesz kolejne bzdury typu lepiej stać u boku Niemiec... Niemcy to od pokoleń nasz największy wróg który chwilowo obrał wobec polski inną strategię a ty chcesz stać u ich boku ? Piszesz że siedzieliśmy przy unijnym stole gdzie rozdają karty i mieliśmy wpływ na to co dzieje się w unii. Oszalałeś ? Kto siedział ? Niemieckie pachołki z PO to nie naród. Jeśli jesteś lewakiem to cie rozumiem ale jeśli jesteś poczuwasz się do bycia Polakiem to zastanów się nad tym co piszesz.

[2018-01-09] Fidi
Polecam katolom wpis Grzegorza Nowak z innej rubryki ttp://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=158. Pan Grzegorz zabrał głos na tle bzdur wypisywanych na temat katolstwa przez szachownicę, pereza, gawrona i innych nawiedzonych katoli. Szacun za odwagę Panie Grzegorzu.

[2018-01-09] GNowak
@ Fidi Proszę nie nadinterpretowywać moich słów. Napisałem prawdę o faktach które miały miejsce w historii Polski i które są zakłamywane przez zarówno Watykan jak i polską hierarchię kościelną a także przez oficjalne władze, szkolnictwo itp. To są fakty ale daleki jestem od tego aby ubliżać i wyzywać inne osoby które maja odmienny punkt widzenia na te sprawy. To, że Watykan wyrzynał przez setki lat naszych przodków którzy nie chcieli zgiąć kolan i przyjmować wiary watykańskich najeźdźców nie oznacza, że dzisiaj trzeba wyzywać Polaków od głupich katoli. Większość Polaków to katolicy i ubliżanie poprzez tak prymitywne wyzwiska stwarza dalsze podziały które nie służą ojczyźnie a jedynie jej wrogom. Proszę pisać prawdę w sposób kulturalny, jeśli ktoś będzie zainteresowany czy może wzbudzi to w nim ciekawość i poszuka w internecie sam informacji na ten temat i rozszerzy swoją wiedzę w tym zakresie. Apeluję więc pod tym wątkiem aby dyskusja miała charakter merytoryczny i kulturalny i nie przybierała charakteru wyzwisk. Mam nadzieję że słowo "katol" już tu nie padnie. Każdy merytoryczny głos jest mile widziany bo wzbogaca poglądy i poszerza wiedzę wszystkich uczestników dyskusji.

[2018-01-10] Dzola
Za to Cię cenię Greg. Obecne czasy są ostatecznym sprawdzianem każdego człowieka. Jego mowa (a przede wszystkim czyny) zdradza kim jest i ani jedno słowo nie zostanie pominięte. Radziłbym więc używać go roztropnie. Czas zbliża się dużymi krokami. Z pozdrowieniami dla wszystkich Dzola.

[2018-01-10] Adam
@XYZ czy naprawdę Pana nie stać na argumentacje ad rem? Czy stwierdzenie jesteś lewakiem wystarcza za argument? Tak jak napisałem nie ma żadnego znaczenia czy zostało to uregulowane czy nie, to wrzutka na potrzeby wew. pożywka dla owiec, nic więcej. Nikt z nimi nie będzie o tym rozmawiał. BTW wspaniały minister Macierewicz czasem nie został odwołany jak pisałem? Nasza armia nie miała większego szkodnika więc nawet PiS się zreflektował. Pogonienie szefa sekty smoleńskej jest tego dowodem. ADAM

[2018-01-10] asd
@Adam Nie wydaje ci się ze "przy stoliku" to siedzielismy wtedy jak godzilismy sie na wszystko co zażyczyła sobie Merkel? Cóż nam dało to siedzenie skoro wszystkie żywotne dla naszego kraju sprawy były załatwiane po jej mysli? Nie kojarzysz likwidacji stoczni, górnictwa, zgody na nachodźców...itp? Tacy jak ty postrzegaja świat przez pryzmat pozorów a nie realnych interesów. Dla ciebie wazne bedzie poklepywanie po plecach ,siedzenie przy stoliku i wrazenie ze Polska cos znaczy bo Tusk został "prezydentem Europy".A juz to ze ten "prezydent" gówno może ,jest dla takich jak ty nieistotne. Sprobuj spojrzec poza ten cały teatr dla mas i dostrzec realna gre interesów i realne dzialania bo jak na razie to cieszysz sie jak dziecko z lizaka.

[2018-01-10] Jarząbek
@Adam powtarzam, umowa dotycząca OZE została zerwana przez Tauron za PO! http://www.energetyka24.com/622062,amerykanie-domagaja-sie-ponad-12-mld-zl-odszkodowania-od-tauronu

[2018-01-11] Fidi
Panie Grzegorzu, w żadnym stopniu nie nadinterpretowywałem Pana słów, napisałem dokładnie, że "GN zabrał głos na tle bzdur wypisywanych na temat katolstwa". Nie nazywałem także nikogo "głupim", a już na pewno nie Polaków. Słowo katol nie jest żadnym ubliżaniem, a jeśli jest to proszę równie stanowczo reagować na słowo lewak. Taka sama rzekoma inwektywa. Proszę sobie nacisnąć ctrl+f i wpisać: głupi, lewak, troll, a sam Pan zobaczy, kto dzieli Polaków. Właśnie ci kochani katole szachownica, dzola, perez, gawron. Przykład pierwszy z brzegu z forum od gawron: "Nie znam inteligentnych lewakow", czy od szachownicy: "pozostał po nim wkład książek obnażających głupotę lewactwa [uważał tę cechę za najbardziej dominującą wśród lewaków]". Nie jestem lewakiem, ale jak miałby wskazać to właśnie katole po bolszewikach są największymi lewakami i odpowiadają za miliony zabitych ludzi w imię głoszenia ich dogmatów. Cieszę się, że Pan o tym napisał, bo wcześniej gdy ktoś podnosił temat od razu był zaszufladkowany do islamistów i lewaków. Tymczasem Pana jakże niepochlebny wpis o katolstwie uczciwy rzekomo dzola skomentował: "Za to Cię cenię Greg". Hipokryzja, czy schizofrenia u tego człowieka występuje, to ja już nie ogarniam? Wpierw wypisuje setki linijek o świętych, modłach i innych rzeczach, a za chwilę ceni Pana za wykazanie morderczej roli katolstwa rzymskiego.

[2018-01-12] Koszmar
@ Nowak G, Panie Nowak, myslalem, ze Pan piepszysz o tej amerykańskiej ustawie która zmusi nas do oddania Zydom prawie 70 $ ale mam tu link potwierdzający ten temat. Włos się na głowie jezy że niby patriotyczne publiczne polskie media nic w tej kwestii nie robią. Nie wspomnę już o rządzie PiS. Jednak cały zcas jesteśmy manipulowani prze naród wybrany. https://www.wykop.pl/link/4101847/dlaczego-ustawa-447-senatu-usa-przeszla-w-polsce-bez-echa/

[2018-01-12] piotr
Najlepiej tę ustawę tłumaczy Stanisław Michalkiewicz. Teraz gdy do władzy doszła Unia wolności Polska przestanie istnieć

[2018-01-12] GNowak
@ Fidi, drogi Panie, i lewactwo i Watykan, nigdy nie reprezentowały interesów polskiego narodu i państwa. Nie znaczy to jednak, żeby ubliżać milionom ludzi którzy uczciwie wierzą w swoją religię a wyrażenia typu katole traktuje jednoznacznie pejoratywnie. Absolutnie nie utożsamiam tego z określeniem lewactwa które praktycznie zawsze miało antypolski charakter i najczęściej było sterowane z zewnątrz, Moskwa, Berlin, Bruksela. Od czasów stalina i hitlera, głównych ideologów lewactwa - niewiele się ono zmieniło. Ja inteligentnych lewaków znam ale nie znam lewaka któremu na sercu leżałby interes narodu polskiego. Jeśli uważa Pan, że Watykan odpowiada za miliony niewinnych zabitych - a i ja podzielam Pana zdanie - to proszę napisać ciekawą wypowiedź popartą faktami a na pewno zostanie opublikowana. Jeśli chce Pan zainteresować ludzi swoją ciekawą wiedzą to proszę np. zabłysnąć i opisać wyprawy krzyżowe które organizował Watykan przeciwko Polsce. Na pewno wzbudzi Pan zainteresowanie i uznanie - jeśli np. rzeczowo Pan zaprezentuje temat który jest ukrywany zarówno przez KK, władzę i szkołę. Natomiast lapidarne inwektywy z hasłem "katole" będą usuwane. To nie jest miejsce do lansowania jakichkolwiek antypolskich ideologii czy trolowania idiotycznymi odzywkami. Apeluję o trochę więcej ambicji - ma ktoś ciekawy tekst czy spostrzeżenia - bardzo proszę publikować - przysłuży się to wszystkim. Miejscem dla prymitywnych tekstów są niemiecki lewacki, onet i interia albo francuska WP.

[2018-01-13] mojo
Fidi pisz pod jednym nickiem:)))

[2018-01-13] Sługus
@GNowak jakie to krucjaty przeciw Polsce urządzał Watykan? Proszę o fakty a nie szerzenie antykatolickiej nagonki. Jak można takie kłamstwa pisać.

[2018-01-14] GNowak
@ Sługus, no Watykańskie krucjaty błogosławione przez papieży przeciwko Polsce i innym Słowianom Zachodnim. Wiedza historyczna o tych faktach jest znikoma, dlatego zamiast wyzywać i ubliżać katolikom proponowałem aby prezentować rzeczy ambitniejsze które są faktami mającymi potwierdzenie w źródłach historycznych a które są ukrywane przez KK jak i władze. Jeśli znajdę trochę czasu to sam pokoszę się o opisanie tematu.

[2018-01-15] Jarząbek
Super wykład Pana Leszka Sykulskiego //https://www.youtube.com/watch?v=T5v3qBHu9yU

[2018-01-15] olo
@Sługus - węzły na zwojach Ci się porobiły, czy co? Nigdzie GNowak takiej tezy nie stawiał. Czytaj ze zrozumieniem...

[2018-01-15] Dzola
@ Fidi, najpierw drogi kolego naucz się czytać ze zrozumieniem, aby nie pisać głupot. Grega cenię za obiektywizm i swoje zdanie, obronę każdego, kto wykaże odrobinę dobrych chęci w merytorycznej dyskusji. Swego światopoglądu nie zmieniłem od urodzenia i mam nadzieję, że dzięki Bogu nie zmienię. Nigdy i nigdzie nikogo publicznie nie obraziłem i nie mam takiego zamiaru. Nigdy i nigdzie nie użyłem słowa lewak a z adwersarzami używającymi określenia katol przestaję polemizować, modląc się jedynie za nich. Gdyby ktoś zechciał naprawdę poznać siebie, świat, Boga (choć odrobinę) to jak wielu, którzy poszli taką drogą, nawróciłoby się, czego wszystkim życzę. Dzola

[2018-01-15] XYZ
Ma Pan Panie Grzegorzu racje, mój ulubiony publicysta p. Michalkiewicz też twierdzi, że państwo Polin jest w budowie https://www.youtube.com/watch?v=eWgbkzJsc8k

[2018-01-16] Noktor
Trzy pytania do szachownica i GNowak. Co sądzicie Panowie o podziale Ukrainy wedle słów Putina na 3(4) części, tj. powrót Rosji, Polski i Węgier na swoje dawne tereny i utworzenie Ukrainy Środkowej? A konkretnie: 1.Czy byłoby to korzystne geopolitycznie i etnicznie dla Polski? 2. Jakie są realne na to szanse? 3. Jak powinna się zachować Polska w sytuacji, gdy Rosja i Węgry realnie dokonają zajęcia terenów? Z góry dziękuję za odpowiedź.

[2018-01-16] XYZ
MSZ jest antypolską agenturą etnicznie obcych i trzeba to szambo wyczyścić do cna http://blogmedia24.pl/node/66544 a tu drugi wykaz nazwisk czerwonych dynastii http://www.bibula.com/?p=74483

[2018-01-16] Gość
Zbankrutowala duza firma w Wielkiej Brytani,posiadala kontrakty: "contracts totaling more than £16 billion" Jeszcze pol roku temu akcje Carillion byly warte 200$ za akcje, dzisiaj warte 0$ http://www.marketoracle.co.uk/Article61285.html Media porownuja to: "Carillion compared to Lehman Brothers as suppliers feel pain" https://www.theguardian.com/business/live/2018/jan/16/uk-inflation-cpi-poud-carillion-collapse-fallout-business-live T. May nie zgodzila sie na bail out! Myslicie ze jest to "czarny labadz" 2018? Jaskolka zwiastujaca kryzys?

[2018-01-18] Christo
Panie Grzegorzu, czy mógłby Pan też napisać prognozy dla NOK?

[2018-01-18] Leszcz
Gość: myślę że tak właśnie będzie. Paniki oczywiście nie widać bo FTSE100 jest na maximach ale to co się dzieje wygląda misiowato. Kluczowe wsparcie w okolicach 7500, zobaczymy co tam się wydarzy.

[2018-01-25] Gość
Panie Grzegorzu Nowak a co Pan myśli o filmiku o faszystach? Moim zdaniem to ustawka i jak słyszę tvn - to śmierdzi. Niepokoi mnie też PIS powoli zmienia się w PO. Bardziej walczy o zwierzęta futerkowe niż całkowity zakaz aborcji i zdrową żywność pozbawioną śmieci typu E.

[2018-01-26] GNowak
@ Gość, ten filmik tvn z nazistami to dawno zaplanowana akcja. Proszę zwrócić uwagę, że wyemitowano go dopiero po 8 miesiącach. SZOK - taki hit i tak długo zwlekano z emisją? Warto się zastanowić dlaczego ? Moim zdaniem warianty są dwa. Pierwszy - czekano na wypadek jakichś antyrządowych rozruchów np. w obronie praworządności aby dołożyć PiS-owi lub go wyoutować od władzy. I drugi wariant - bardziej prawdopodobny- proszę zobaczyć, że w USA przechodzi ustawa 447 o roszczeniach żydowskich względem Polski na szacunkową kwotę 65-70 $. To nie przypadek, komuś bardzo zależało na tym aby pokazać światu że "polskie obozy koncentracyjne" i odradzający się nazizm w Polsce to nie przypadek. Zresztą podobno sama zmiana premiera była podyktowana tym, że Żydzi bardzo przestraszyli się ostatniego Marszu Niepodległości, że zagraża ich interesom w Polsce stąd podobno podczas "szabasowej" kolacji wydanej przez Johnnego Danielsa w Warszawie namaszczono Morawieckiego na premiera. I istotnie od tego czasu nastąpiła zmiana PiS-u do Ruchu Narodowego którego zaczęto utożsamiać z nazistami. Ta nagonka moim zdaniem tylko pomoże RN. Ludzie stają się coraz bardziej świadomi tego kto za kim stoi i jak wiele lat są manipulowani.

[2018-01-29] Szachownica
Początek 2018 to tradycyjne pytanie co się najważniejszego stało w 2017 - i w początku roku. Zacznę od świata. Moim zdaniem najważniejszy jest prześcignięcie USA przez Chiny w ilości publikacji naukowych: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chiny-pokonaly-usa-w-dziedzinie-nauki-i-staly-sie-swiatowym-liderem-w-ilosci-prowadzonych Co ważne - publikacje chińskie koncentrują się na twardej technologii, a amerykańskie głownie na biotechnologii [to przez koncerny farmaceutyczne]. Jak to ładnych pare lat temu określił Robert Kaplan ze STRATFORU [moim zdaniem koncepcyjnie główna "głowa" Stratforu, Friedman to bardziej polityk od marketingu]: "-wszystko jest funkcja rozwoju w Chinach". Wszystko - w znaczeniu zwłaszcza konfrontacji o hegemonię światową. To ważniejsza informacja, niz wodowanie drugiego i rozpoczęcie budowy trzeciego chińskiego lotniskowca, czy sformowanie pierwszej eskadry myśliwców 5 tej generacji [stealth] J-20 [jeszcze na rosyjskich silnikach - za 5-8 lat zastąpią je LEPSZE i bardziej żywotne chińskie]. Chiny wygrywaja wyścig technologiczny - na razie USA odcina kupony przewagi, która jeszcze ma, ale ta przewaga szybko topnieje. W okresie 2027-2030 można się spodziewać przegonienia USA przez Chiny. WTEDY dopiero Chiny wrzuca przerzutkę na naprawdę masową produkcje broni nowych generacji - laserowej, mikrofalowej, impulsowej, hipersonicznej, dział EM, wszystko w sieciocentrycznym globalnie dowodzonym systemie rozpoznania, precyzyjnego pozycjonowania - w łączności natychmiastowej, nie do zekranowania, nie do złamania i nie do zdeszyfrowania - łączności kwantowej, w której już prowadzą. To będzie pierwszy moment największego niebezpieczeństwa wybuchu III w.św. [a dokładniej - chwile PRZED osiągnięciem punktu "zrównania" - bo USA będzie chciało uderzyć, póki ma przewagę. Co jak sądzę, na zasadzie paradoksu Tamizy - wywoła efekt tak dużej reakcji światowej [przeciw USA i wojnie], że to odwlecze, powtarzam: tylko odwlecze konfrontację militarną - i to najwyżej o dekadę. Drugie co do wagi wydarzenie to ogłoszenie na dniach nowej nitki Jedwabnego Szlaku - przez Cięsnine Beringa, Arktyka do Europy. To projekt długofalowy - bo rozmarzanie Arktyki będzie dopiero wyraźne dla ogółu powiedzmy za półtorej-dwie dekady - ale postępuje i już teraz misie polarne [przeważnie wychudłe szkieletory snujące się za padliną] są na liście do wymarcia do 2050.Chiny wg zasad gry w go okrążają swego głównego wroga i konkurenta w Eurazji - jeszcze na razie silną militarnie Rosję, która słabnie i nie jest w stanie podołać już teraz wyścigowi zbrojeń supermocarstw. Gra idzie o Syberię, o przestrzeń życiową dla 1,5 mld Chińczyków. Chiny to w 2/3 nieużytki, pustynie, góry i ostatnio zniszczenia ekologiczne z tytułu dzikiej industrializacji. Odebranie 1,6 mln km2 "ziem rdzennie chińskich pod tymczasową administracja rosyjską", zabranych Chinom traktatem pekińskim w 1860 w "wieku hańby" - jest sprawą honoru, oczywistą dla każdego Chińczyka. I dobrym pretekstem do zagarnięcia całej Syberii, jej bogactw, ale i udrożnionego interioru, który po stopieniu lodów, dzięki syberyjskim rzekom, stanie się dostępnym Rimlandem. Chiny nie pozwolą, by systemowa słabość Rosji [zamknięty komunikacyjnie Heartland]zniknęła na korzyść otwarcia dla handlu i przemysłu. Ta zmiana dokona się już pod sztandarem Chin - w ramach strategii budowania imperium euroazjatyckiego - lądowego i morskiego. Idzie też o szlak do Europy, krótszy niż południowy przez Malakkę i Kanał Sueski [oba strategiczne węzły poza kontrolą Chin]. Odebranie Syberii to pełna chińska kontrola nad szlakiem arktycznym do Europy. I zbliżenie do USA - przynajmniej po jednej stronie Cieśniny Beringa [potem Aleuty - wg strategii żabich skoków]. Samo rozkręcenie Szlaku Arktycznego spowoduje przyciśnięcie Rosji do ściany i ograniczenie jej pola negocjacyjnego do rozmów pod stołem z USA. Już wybór Indii jako zamiennika Rosji mocno obniżył notowania Rosji dla dealu przeciw Chinom. Teraz Rosja albo powie TAK albo NIE arktycznemu Jedwabnemu Szlakowi. Na 95% powie TAK, to jako kontynuację strategii zwrotu na Azję i Chiny w kontrze do Zachodu. Bo odpowiedź NIE kosztowałaby Rosję izolację i od Zachodu i od Wschodu - samobójstwo polityczne na własne życzenie. Tyle, że zgoda na arktyczny Jedwabny Szlak pociągnie za sobą sznur statków rozpoznania morskiego [w tym oczywiście realizujących cele militarnego rozpoznania akwenu] i sznur statków handlowych. A za nimi - do ochrony interesów i "stabilizacji" nieuchronnie pojawi się chińska flota wojenna. Nawodna dla medialnego pokazu siły, a podwodna - dla prawdziwej projekcji siły strategicznej. Bo Chiny szykują się na całego do produkcji atomowych strategicznych okrętów podwodnych nowej generacji typów 95 i 96 i ich klonów. Nowe reaktory, zintegrowane systemy zarządzania mocą, nowa transmisja napędu, nowy typ "śrub napędowych", nowe typy uzbrojenia hipersonicznego i hiperkawitacyjnego - i najważniejsze - podwodna łączność szerokopasmowa real-time oparta na splątaniu kwantowym. Co wysadzi za półtorej dekady US Navy z siodła w jej dotychczas najlepszym, najwartościowszym, najnowocześniejszym elemencie i rdzeniu OBECNEJ potęgi USA - atomowej flocie podwodnej. Wracając do Rosji - bez jej woli stanie się zakładnikiem-buforem dla Chin w rozgrywce o Arktykę. Stanie się tym dla Chin, czym dla USA była Kanada w czasie zimnej wojny [i jest nadal] - buforem dla projekcji siły tzw. strefy Severskyego - projekcji siły od wrogiego kontynentu po drugiej stronie Arktyki. Nieprzypadkiem duże odrzutowce pasażerskie latają nad Arktyką - to najkrótsza trasa. Także dla rakiet. Dlatego była tak zacięta walka flot podwodnych ZSRR i USA w czasie zimnej wojny - i pokazowe imprezy w rodzaju wynurzeń na biegunie dla prężenia muskułów i dominacji. Kto panował w Arktyce - ten mógł uderzyć w rozciągnięty interior przeciwnika. To się nie zmieniło, może z jednym wypadkiem: przedtem sytuacja była symetryczna na korzyść USA, zasłoniętych Kanadą, teraz konfrontacja będzie symetryczna: USA będą miały bufor z Kanady, a Chiny będa miały bufor z Rosji. Po przegranej zimnej wojnie, gdy Rosja zezłomowała coś 300 atomowców, bezapelacyjnym panem i władcą w Arktyce stała się US Navy - i jest nią nadal, samą przewagą siły i jakością floty podwodnej USA, mimo militaryzacji Arktyki przez Rosję od dekady , odbudowy baz, budowy pojedyńczych sztuk atomowców przez Putina. Natomiast wejście nowoczesnej podwodnej floty chińskiej zupełnie zmieni sytuację. Rosja, chcąc nie chcąc, stanie się stroną przypiętą do kożucha Chin. A Chiny przerzucą ognisko konfliktu spod własnych brzegów - Morza Południowo-Chińskiego - na Arktykę - pod Amerykę Północną. Czyli pod USA z przypiętą do kożucha Kanadą. Naturalna będzie wymuszona de facto finlandyzacja Rosji przez Chiny [tak jak to zrobiły USA z Kanada w latach 50-tych w zimnej wojnie - wspólna obrona plot i przeciwrakietowa w ramach NORAD] - bo i kij i marchewka będą coraz większa, a dysproporcja militarna i ekonomiczna - jeszcze bardziej. Oczywista w tym jest przyszła rola Japonii - na którą zwróci się z nowa siłą i presją chiński smok przy trasie na północ do Arktyki. Odzyskanie Kuryli i udziały w bogactwach Syberii i Arktyki to oczywista marchewką dla Japonii [plus wielki rynek zbytu Eurazji, zdominowany przez Chiny], kijem będzie tak czy tak wzrastająca połączona [także morska] chińska bańka A2/AD, wypychająca US Navy do punktu krytycznego [faktycznie do drugiego łańcucha wysp] - wtedy nastąpi "niespodziewany" zwrot Japonii na Chiny. Trzecią strategicznie ważną sprawą dla świata jest rozwód USA i Pakistanu. Już przedtem iskrzyło, teraz rozwód praktycznie nie do zatrzymania, mosty raczej spalone. Co oznacza, że Pakistan zerwie się z leża - i wykorzysta swój status państwa chronionego - bo silnego - bo atomowego. Po pierwsze nastąpi dalszy, już nieskrępowany rozwój współpracy z Chinami - militarny, ale i żywotny, ten ekonomiczny - przez porty Pakistanu będą szły surowce z Azji [głównie ropa i gaz] i Afryki [głownie kopaliny "twarde"], na górę na północ przez Pakistan prosto do Chin. I w drugą stronę - produkcja z Chin przez Pakistan do Zachodniej Azji, Afryki, no i Europy. Z pominięciem Malakki i subkontynentu indyjskiego - typowa zagrywka w go. Co doprowadzi do wzrostu zachodnich prowincji Chin, teraz w ogonie względem strefy nadmorskiej na wschodzie. W ten sposób otworzy się drugi węzeł strategicznej konfrontacji na zachodnich wodach Oceanu Indyjskiego - też z dala od chińskiego brzegu, z Pakistanem jako atomowym buforem nie do ruszenia. Bo obecność chińska - marynarki wojennej - zaznaczy się w portach Pakistanu jako stałych bazach [również w Dżibuti w Afryce - ale i w portach Iranu, a to rzecz jasna prowadzi do strukturalnego konfliktu Chin i Pakistanu z Indiami, które poczuja się odcinane strategicznie od dostawców ropy i gazu z Azji - i od surowców z Afryki. Co oczywiście będzie napędzało sojusz z USA, z Japonią [póki ta się nie obróci na Chiny],z Australią, nawet z Wietnamem. Notabene - Waszyngton czuje chyba pismo nosem, że końcem zagrywek z Kimem i Korea Północna przez Pekin, będzie raptowne "dogadanie", zjednoczenie - i wypchnięcie USAz Korei [nie mówiąc o pełnym obrocie zjednoczonej Korei na Chiny]. Stąd taki zwrot na Wietnam jako na nowy przyczółek kontynentalny i drzazgę w ciele Chin - bo Wietnam i Chiny mają ostro na pieńku od 1979 i tu obrót na Chiny, jeżeli już, to jako ostatnie państwo Eurazji [no i Indie - tez pewniak względem Chin]. Dlatego w marcu do Wietnamu przypłynie z "kurtuazyjna wizytą" lotniskowiec atomowy klasy Nimitz - rzecz absolutnie nie do pomyślenia dekadę... Co znaczące, Chiny z góry nie sprzeciwiają się tej wizycie "o ile nie będzie służyła konfrontacji" [no a temu właśnie służy] - Pekin zrobił tak na zaś, bo wszelkie protesty Chin by dowiodły tylko jego bezsilności... Wracam do Pakistanu. Koncesja Pakistanu - prócz przewozowych korzyści ekonomicznych - jest oczywista - otwarte pole ekspansji na Zachód. Już nastąpiło pogodzenie z Talibami, ekstremistów i imamów wypuszcza się z więzień, ci sami imamowie, którzy przedtem zachęcali do ataków na "sojuszników szatana" czyli na armię pakistańską i rodziny żołnierzy, teraz najżywiej potępiają te ataki i sławią armię pakistańską. A Islamabad już zapowiedział rychłe wyrzucenie 1,5 mln imigrantów z powrotem do Afganistanu. Czyli fala chaosu w Afganistanie i załamanie bardzo kruchej "stabilności" - Pakistan pod przykrywką Talibów [sojusz niejawny, potem jawny] wejdzie do Afganistanu. Co oczywiście zdopinguje innych konkurentów do władzy jedynego kalifa połączonego świata islamskiego. Czyli Turcję, która chce odrodzenia imperium Osmańskiego, Iran, który chce odrodzenia Imperium Perskiego, Arabowie, którzy bynajmniej nie chcą ww konkurentów i mają się za wybranych. A i Egipt i Boko Haram nie będzie się biernie przyglądał temu, tak jak i radykałowie w Azji Południowo-Wschodniej, nie tylko w Indonezji. Wszyscy wiedzą, że czas islamu nadszedł, że islam rośnie, a Zachód słabnie, że czas dokonać czegoś oczywistego dla wszystkich muzułmanów - zjednoczenia ummy świata islamu pod sztandarem jednego kalifa - jako następcy Mohameta. Wygra najsilniejszy i najbezwzględniejszy. Zerwanie się Pakistanu z kagańca USA rozpoczyna nowy etap wielkiej gry konfrontacyjnej o to zjednoczenie i o nowy kalifat - tym razem niezwyciężony, nie do ruszenia, bo na pewno będzie tak czy tak chroniony pakistańskimi głowicami i rakietami. A to wszystko już teraz, zawczasu, zdopinguje Izrael do przyśpieszenia planów Wielkiego Izraela - póki jeszcze może, póki ma przewage i póki świat islamu nie zacznie otwarcie się jednoczyć na potęgę. Stąd będzie wojna wyprzedzająca - i jak sądzę, nie tylko przeciw Iranowi. W każdym razie sytuacja jest konfrontacyjna, napinająca spiralę, a do gry wejdzie najprawdopodobniej broń atomowa "nieznanego pochodzenia" - czyli najprawdopodobniej z Pakistanu. Bo w ten sposób najłatwiej będzie wypłoszyć amerykańską obecność na Bliskim Wschodzie. Oczywiście - to sprawy na lata, które dzieją się nie tyle wg "sztywnego" zegara, ile wg sekwencji zdarzeń, reakcji i kontr-reakcji, a z tym nieraz bardzo różnie bywa co do przyspieszenia lub zamrożenia. Ale generalnie wielki pochód 1,5 mld Chińczyków oraz 1,5 mld muzułmanów rozpoczął nowa fazę - która w ciągu dekady przekroczy w widoczny dla ogółu "punkt bez odwrotu". Jak w takim razie ma postępować Polska? To osobna rzecz do opisania. Szachownica

[2018-01-29] Dzola
Komentarze też proponuję przeczytać pod poniższym tekstem. http://kontrowersje.net/arbeit_macht_frei_j_dische_schweine Dzola.

[2018-01-29] Szachownica
Errata: napisałem "przedtem sytuacja była symetryczna na korzyść USA, zasłoniętych Kanadą, teraz konfrontacja będzie symetryczna: USA będą miały bufor z Kanady, a Chiny będa miały bufor z Rosji." Oczywiście - przedtem w zimniej wojnie sytuacja geostrategiczna była ASYMETRYCZNA na korzyść USA, teraz będzie symetryczna. Szachownica

[2018-01-31] Waldy
Szchownica, czy publikujesz jeszcze gdzieś swoje teksty? Chętnie poczytałbym.

[2018-01-31] Leszcz
No to chyba pozamiatane na London Stock Exchange... dziś rzeź na Capita, -47.53%.

[2018-02-01] abc
@Waldy Szachownica nie pisze nigdzie poza tym forum. Kiedyś (chyba w prognozach na 2017) ktoś mu zaproponował kolumnę geopolityczną na jakimś blogu, ale odmówił. Wielka szkoda, bo taka wiedza i informacja się marnuje w komentarzach, a jakby była publikowana jako artykuły na blogach to miała by wtedy duży zasięg. Miejmy nadzieję że może szachownica zmieni i zacznie np. u Pana Nowaka czy gdzie indziej publikować.

[2018-02-02] Gość
Ostatnio dodalem komentarz o firmie Crillion (UK) ktora zbankutowala w polowie stycznia 2018. Jest juz kolejna Brytyjska spolka ktora na waszych oczach bankrutuje. Bardzo podobny schemat spadku cen akcji: https://www.google.co.uk/search?q=capita+share+price&oq=capita+share&aqs=chrome.0.0j69i57j0l4.4911j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8 http://www.marketoracle.co.uk/Article61451.html

[2018-02-08] Szachownica
Nie mogę się rozpisywać ze szpitala, a raczej z baru w szpitalu. To krótko: ustawa 447 plus oświadczenia USA plus przyjęcie Schetyny przez amerykańskiego decydenta plus agresywna hucpa Izraela - to moim zdaniem objawy planu Izraela zrobienia Judeopolonii pod szantażem USA. Czyli już nie chodzi o 65 mld USD, a o całą Polskę "pożartą" politycznie [za pomocą marionetek a la Schetyna] i ekonomicznie - w całości. Co robić?: po pierwsze nie emocje, a chłodna analiza. Opcje: ostateczna maksymalna [w razie gdyby inne kroki zawiodły] - na polskich lotniskach wyładowuje się brygada chińska [lub dwie] od razu z bateriami przeciwrakiet i plot HQ-9/16 i ze sprzętem, chłopcom z USA Army wręczamy kwiatki i gumę do żucia na drogę i łagodnie, acz asertywnie [przez 3 dywizje] wskazujemy natychmiastowo kierunek na Zachód. Z podwózka, jakby się tłumaczyli brakiem transportu. To opcja ostateczna: podkreślam przy tym, ze wszelkie ruchy sojuszu z Berlinem lub Moskwą [co na pewno będzie ich agentura wpływu suflowała] nie wchodzą w grę, są docelowo samobójcze jako budowanie własnymi rekami imperium Moskwy i berlina od Lizbony do Władywostoku, w którym miejsca dla Polski, SZCZEGÓLNIE dla Polski - nie ma. Natomiast do momentu przekroczenia "czerwonej linii" i podjęcia ostatecznej decyzji zwrotu na Chiny - powinniśmy działać asertywnie, skalując coraz mocniej kontr-działania.Czyli najpierw czasowe wprowadzenie wiz dla Izraela i potem USA, potem cofnięcie obywatelstw polskich przyznawanych hojnie obywatelom Izraela, co nawet słowa po polsku nie potrafią. Np. "celem weryfikacji". Wszystko bolesne - zwłaszcza dla biznesu izraelskiego, który przez Polskę ma preferencyjne bezkosztowe wejście do UE. To musi się skończyć. Generalnie - wprowadzenie zasady symetryczności wobec USA i Izraela. I jednocześnie - w rozmowach dwustronych z USA cały czas prosty przekaz: czy stać was na stratę Polski po Brexicie UK? co wtedy z interesami amerykańskimi? zapomnijcie o obiecankach Izraela wzięcia Polski pod but jako kontrolowana dla USA strefę - ten numer na pewno nie przejdzie i skończy się całkowitą stratą Polski, która obróci się na Chiny, Turcję i inne kraje, którym nie po drodze z USA. Najważniejszy przekaz: Polska ma pole manewru i alternatywę, a USA - nie ma alternatywy dla Polski. I kontrnatarcie - to teraz boys, skoro żyrowaliście Izrael i zrujnowaliście sobie wiarygodność wobec Polski, jeżeli nie ma być chińskiego bloku wojskowego na bazie "16+1", co oznacza de facto koniec NATO i w efekcie domina także koniec hegemonii USA, to musicie materialnie bardzo mocno zainwestować w Polskę i w Intermarium. Żeby kolejna Jałta nie uszła USA na sucho. Atak Izraela na Polskę wynika z chęci zapewnienia sobie bezpiecznego sanktuarium ewakuacyjnego, ale także z chęci przejęcia polskiego skarbca suwalskiego i i skarbca geotermicznego. Wynika też ze zrozumienia, że w obecnej konfiguracji geopolitycznej, pozycja Polski jest znacznie ważniejsza - tu na styku Rimmlandu z Heartlandem - od Izraela. Wystarczy tylko popatrzeć na mapę jak geostrateg. Po rewolucji łupkowej pozycja Izraela jako strażnika ropy dla USA - praktycznie znikła. A po "pacific pivot" - i przeniesieniu uwagi USA i punktu ciężkości na Chiny i Pacyfic - w 2009 była istna rewolucja kopernikańska - stąd między innymi tak gorliwe przepięcie się Izraela na Moskwę jako "protektora". Dlatego właśnie Izrael chce przejąć Polske - czyli strategiczne pole geopolityczne i strategiczne zasoby naturalne [na pewno tez a konto planów Wielkiego Izraela - które po rozwodzie Pakistanu z USA uległy gwałtownemu przyśpieszeniu]. Komunikaty strategiczne trzeba kierować najlepiej do Pentagonu, bo ci ludzie są najtwardsi w działaniu i dobrze wiedzą REALISTYCZNIE, że żyrowanie Izraela odbywa się na koszt słabnącego USA, a zbyt słabe USA są w takiej sytuacji, że "bliższa koszula ciału", nie stać ich na utratę Polski i JEDNOCZEŚNIE na bezproduktywne [a raczej przynoszące tylko straty] wspieranie Izraela - czyli pasożyta i kulę u nogi: militarnie, politycznie i finansowo. Podkreślam - najpierw skalowanie odwracalnych nacisków i asertywnych przekazów JAK JEST i pokazywanie skutków - katastrofalnych dla USA, bez palenia mostów i najpierw kanałami poufnymi. Nie - to rozwód na twardo i przepięcie się na Chiny i kraje Jedwabnego Szlaku i jako europejski lider "16+1" - grupy rozumianej także jako wojskowa - pod parasolem Chin. Przekaz do USA musi być biznesowy i pozbawiający ich wszelkich złudzeń, że klepanie po plecach i zapewnienia o przyjaźni coś dla nas znaczą - TYLKO działanie i twarde konkrety mogą odrobić katastrofę wizerunkowa i katastrofę wiarygodności USA - tak trzeba to im wprost mówić.Cały ten kryzys - prócz zagrożenia - to jednocześnie olbrzymia szansa dla Polski, by kopnąć w stolik i ustawić go na nowo - ale z zupełnie nowej, nieporównanie bardziej korzystnej konfiguracji dla Polski. Asertywność przekazu i oceny różnych opcji, nieuleganie, twarde kontrowanie, twarde atakowanie - a jednocześnie zero emocji, zero palenia mostów, stopniowe konsekwentne skalowanie nacisku i przekazu. Ze wszystkimi trzeba rozmawiać, wszystkich balansować innymi, skalować konsekwentnie nacisk wg "kija i marchewki" jednocześnie, z nikim nie palić mostów i jednocześnie twardo zmierzać w swoim kierunku - silnej, suwerennej i zasilanej przez wszystkie strony Polski. Nie - to Chiny i ich sojusznicy. I to w ciągu jednego dnia - w momencie, gdy deal pod stołem zamieni się w brygadę chińską [albo dwie] wyładowująca się z całym sprzętem na lotniskach Polski. Bez sentymentów, bez biadolenia nad rozlanym mlekiem, bez emocjonalnej piany - za to na zimno, po analizie, konsekwentnie, zdecydowanie i bez zahamowań. Szachownica

[2018-02-08] Szachownica
Jeszcze uwaga: dogadanie się ostatnio na dniach Netanjachu z Putinem na zdradę Rosji wobec Iranu, który jest pierwszy "do odstrzału" ze strony Izraela, było bezpośrednio powiązane z atakiem Izraela [na razie medialno-politycznym] na Polskę. Coś za coś - cudzym kosztem. W tym sensie pakt Putin-Netanjachu to krok do owego braunowskiego, nieco zmodyfikowanego "kondominium amerykańsko-rosyjskiego pod żydowskim zarządem powierniczym". Być może z udziałem Niemiec, aczkolwiek wątpię, bo te traktują te zabiegi bardziej jako zakusy na ich IV Rzeszę Paneuropejską - zakusy nad ich głowami i ich kosztem docelowo. Stąd moim zdaniem ta "niespodziewana" deklaracja Niemiec o braniu całej winy za Holocaust przez Niemcy. Nie z moralności, a z chłodnej kalkulacji, że trzeba pokrzyżować narrację, która służy finalnie do przejęcia ICH dominium. No i Niemcy wolą uciąć sprawę Holocaustu na wstępie - zamiast być grillowani przez Polskę długo, szczegółowo i na oczach całego świata. I właśnie dlatego polityka historyczna i medialna - i to najlepszego rodzaju - bo walka prawdy z kłamstwem - powinna być priorytetem długofalowym Polski. W filmach, w kanałach TV - różnojęzycznych - w mediach, w sponsorowaniu na wielką skalę. Czyli zamiast 100 mln na restaurację cmentarza żydowskiego - te 100 mln na film o polskich geniuszach, którzy rozszyfrowali Enigmę i zmienili zasadniczo II wojnę światowa, to samo o polskim wywiadzie, o rozpracowaniu V-1 i V2, Narwiku, Tobruku, konwojach arktycznych, lotnikach, Falaise, Monte Cassino, Bolonii, Powstaniu Warszawskim, akcjach AK itd. Zatrudniać znanych światowych aktorów z najwyższej półki [np. Russel Crowe czy Sean Bean - obaj przychylni do Polski i Polaków, zresztą IPN bardzo dobrze zrobił zatrudniając Seana Beana jako lektora w znanym filmie na youtube - dobry początek] - zatrudniać do superprodukcji. Mamy speców od kamer, efektów specjalnych i grafiki na najwyższym poziomie - jak trzeba, ściągnąć ich z Zachodu. Chłostać polityką wstydu USA, żydowskich szmalcowników i szpicli i kolaborantów od Judenratów w gettach po "Sonderkommanda" w krematoriach i w jako najgorsze kapo w barakach obozów, chłostać kolaboranckie kraje Europy, w tym zwłaszcza Rosję - tę jako głównego wspólnika z Hitlerem w rozpętaniu II wojny światowej i w rezultacie 58 milionów ofiar. Polityka historyczna i medialna na cały świat i na pełen gwizdek - długofalowa, twarda i konsekwentna - to w tej fazie nasz najlepszy, a niewykorzystany atut. I nasz najlepszy "soft power" i lewar na innych. Cóż - kto mieczem wojuje - od miecza ginie. Każdy kij ma dwa końce... Szachownica

[2018-02-08] Szachownica
Jeszcze uwaga: dogadanie się ostatnio na dniach Netanjachu z Putinem na zdradę Rosji wobec Iranu, który jest pierwszy "do odstrzału" ze strony Izraela, było bezpośrednio powiązane z atakiem Izraela [na razie medialno-politycznym] na Polskę. Coś za coś - cudzym kosztem. W tym sensie pakt Putin-Netanjachu to krok do owego braunowskiego, nieco zmodyfikowanego "kondominium amerykańsko-rosyjskiego pod żydowskim zarządem powierniczym". Być może z udziałem Niemiec, aczkolwiek wątpię, bo te traktują te zabiegi bardziej jako zakusy na ich IV Rzeszę Paneuropejską - zakusy nad ich głowami i ich kosztem docelowo. Stąd moim zdaniem ta "niespodziewana" deklaracja Niemiec o braniu całej winy za Holocaust przez Niemcy. Nie z moralności, a z chłodnej kalkulacji, że trzeba pokrzyżować narrację, która służy finalnie do przejęcia ICH dominium. No i Niemcy wolą uciąć sprawę Holocaustu na wstępie - zamiast być grillowani przez Polskę długo, szczegółowo i na oczach całego świata. I właśnie dlatego polityka historyczna i medialna - i to najlepszego rodzaju - bo walka prawdy z kłamstwem - powinna być priorytetem długofalowym Polski. W filmach, w kanałach TV - różnojęzycznych - w mediach, w sponsorowaniu na wielką skalę. Czyli zamiast 100 mln na restaurację cmentarza żydowskiego - te 100 mln na film o polskich geniuszach, którzy rozszyfrowali Enigmę i zmienili zasadniczo II wojnę światowa, to samo o polskim wywiadzie, o rozpracowaniu V-1 i V2, Narwiku, Tobruku, konwojach arktycznych, lotnikach, Falaise, Monte Cassino, Bolonii, Powstaniu Warszawskim, akcjach AK itd. Zatrudniać znanych światowych aktorów z najwyższej półki [np. Russel Crowe czy Sean Bean - obaj przychylni do Polski i Polaków, zresztą IPN bardzo dobrze zrobił zatrudniając Seana Beana jako lektora w znanym filmie na youtube - dobry początek] - zatrudniać do superprodukcji. Mamy speców od kamer, efektów specjalnych i grafiki na najwyższym poziomie - jak trzeba, ściągnąć ich z Zachodu. Chłostać polityką wstydu USA, żydowskich szmalcowników i szpicli i kolaborantów od Judenratów w gettach po "Sonderkommanda" w krematoriach i w jako najgorsze kapo w barakach obozów, chłostać kolaboranckie kraje Europy, w tym zwłaszcza Rosję - tę jako głównego wspólnika z Hitlerem w rozpętaniu II wojny światowej i w rezultacie 58 milionów ofiar. Polityka historyczna i medialna na cały świat i na pełen gwizdek - długofalowa, twarda i konsekwentna - to w tej fazie nasz najlepszy, a niewykorzystany atut. I nasz najlepszy "soft power" i lewar na innych. Cóż - kto mieczem wojuje - od miecza ginie. Każdy kij ma dwa końce... Szachownica

[2018-02-08] Stary Wyga
Smutne rzeczy piszesz Szachownica. Potwierdzasz słowa p Nowaka o budowaniu Judeopolonii. Trzeba się obudzić na poziomie społecznym i coś robić dopóki jest szansa na przeciwdziałanie tym planom.

[2018-02-08] Szachownica
@Stary Wyga - niestety taki jest świat realnej polityki - wilcze stado, gra o sumie zerowej i zmowy dwóch przeciw trzeciemu - ich zysk cudzym kosztem. Po prostu powtarzam n-ty raz - oczy dokoła głowy i non-stop czujność. I gotowość na każdą ewentualność - i przygotowany na to plan kontrakcji. Przyjaciół w polityce nie ma - są tylko wspólne interesy. Dlatego właśnie Izrael działa tak ostro wobec Polski, bo czuje się zagrożony w islamskim morzu, które widać, że dąży do zjednoczenia pod sztandarem najsilniejszego i najbardziej bezwzględnego. Główny sponsor Izraela słabnie, nie stać go już na bezrefleksyjne ładowanie pomocy w Izrael i nieuchronny jest moment, gdy zaczną w Pentagonie myśleć: mamy krótką kołdrę zasobów, geostrategicznie ważną Polskę musimy utrzymać, żeby utrzymać NATO i wpływy wewnątrz UE, Izrael nic nam nie daje, jest na bezwartościowej pozycji, a tylko ciągnie ograniczone środki i stanowi polityczną kulę u nogi. Dlatego właśnie Izrael atakuje nas wyprzedzająco, chce zająć Polskę za pomocą wrogiego przejęcia z pomocą fasady posłusznych marionetek typu Schetyny - przejąc Polskę jako to strategiczne pole, nad którym teraz Izrael chce mieć kontrolę i przejąć zasoby Polski [surowce, geotermię i ziemię bez islamistów] - to ma być baza zasobowa dla odbudowy pozycji geopolitycznej Izraela i dla sfinansowania planu Wielkiego Izraela od Synaju po Eufrat. I sanktuarium ewakuacyjne na wypadek, gdyby coś nie tak poszło z tym Wielkim Planem. Postawa społeczna Polaków jest ważna, bardzo ważna, zwłaszcza masowa [bo na to nawet Mossad nic nie poradzi]- ale wyrażona dojrzale, np. w zalewaniu mailami protestacyjnymi różnych decydentów, także izraelskich, amerykańskich, mobilizacja Polonii - to wszystko może uciąć tę hucpę w zarodku. Nie chodzi o to by mainstream medialny rządzony przez żydowski kapitał miał powód do tryumfalnego głoszenia "odrodzenia nazizmu w Polsce i szowinizmu antysemickiego" - bo tylko na to czekają. Trzeba mówić merytorycznie - w tym sensie wywiad Morawieckiego po angielsku z mediami izraelskimi, spokojny i merytorycznie silny - był moim zdaniem wzorcowy. Przełamanie może nastąpić na naszą stronę wtedy, gdy będziemy nie bać się "nieprzekraczalnego" pozornie "tabu" i nie będziemy bali się szantażu politpoprawności - wtedy nagle król okaże się nagi i słaby. Trzeba po pierwsze wprowadzić zasadę symetryczności rozliczeń - czyli dokładnie omówic i rozliczyć "dorobek" strony żydowskiej i względem Żydów i względem Polaków. Wszelkie tłumienie "mokrym kocykiem" politpoprawnych oskarżeń o antysemityzm należy odpierać, że to sprawa żywotnie ważna dla pełnego rozliczenia i prawdy - i z tego się nie wycofywać pod żadnym pozorem, nawet największej krytyki i szantażu "antysemityzmem". Aktywnie zaznaczać i punktować NASZĄ wrażliwość jako ofiar masowego mordu Niemców i Rosjan - pierwszego narodu poddanego eksterminacji od 1939. Krok po kroku - wywalczone terytorium wykorzystywać do zdobycia następnego. Mówić i pisać bez wyzwisk i bez emocjonalnej "piany" - najlepiej spokojnie, nawet chłodno, faktograficznie i dokładnie na temat, z przytaczaniem danych, miejsc, dat, nazwisk, wydarzeń. PRAWDA i NIEUGIĘTA ODWAGA trwania przy swoim jest tu podstawową bronią wobec oszczerstw. To od razu mówię - długi bieg dla cierpliwych - to nie jest sprawa na akcyjny słomiany zapał i pogaduchy przy piwie okraszone wyzwiskami - nie ta droga. Parę dni temu Netanjahu wykrzykiwał na cały świat - a minister edukacji Izraela mu wtórował - że były polskie obozy śmierci i nic tego nie zmieni. Nie minął tydzień, Niemcy wzięły całą winę za Holocaust na siebie [by pragmatycznie pokrzyżować żydowsko-rosyjskie zakusy na ICH dominium] - a rzeczony minister Izraela zmienia płytę i jakby nigdy nic zapowiada, że wszystkie dzieci w ich szkołach będą uczone, że obozy śmierci były niemieckie. Czyli nasuwa się oczywiste pytanie - czy przedtem dzieci w Izraelu były uczone, że to były obozy "nazistowskie" - czyli polskie? Następny krok to zapytać obu Panów, dlaczego przedtem - ledwo parę dni temu - mówili z niezachwianą pewnością coś innego, a teraz wg czystej tragifarsy orwellowskiego dwójmyślenia i amnezji wybiórczej - mówią zupełnie przeciwnie? Lewarować każdy postęp krok po kroku, nie dać przyschnąć, samemu kontratakować. Najlepiej wykorzystując prace samych Żydów - np. Normana Finkelsteina od "Interesu Holocaust" czy prace Hannah Arendt. Albo przykładem znany film "Zniesławienie", pokazujący drogę młodego Żyda od fałszu żydowskich tabu-stereotypów do prawdy w konkretnych odsłonach konfrontacji z rzeczywistością - który to film polecam. Nie mówiąc o "Wojnie o pieniądz" Hongbing Songa - bo ta odsłania kulisy prawdziwych sprawców II wojny światowej - zwłaszcza pakt Warburg-Hitler z 1929, dzięki któremu Hitler doszedł do władzy. Tak jak przedtem dzieki temu samemu gronu decydentów do władzy doszli bolszewicy w Rosji... I proszę pamiętać - jedno KONKRETNE FAKTOGRAFICZNE słowo - jak Koniuchy albo Naliboki - jest więcej warte niż miliard emocjonalnych "określeń" i wyzwisk, które Żydzi tylko obracają na swoją korzyść jako dowód na antysemityzm. Trzeba obracać na nich ich własne deklaracje - Chcecie prawdy? - TAAAK? - to dokańczamy prace w Jedwabnem przez międzynarodową komisję - i idzie oficjalny raport, a w nim, że niemiecka pacyfikacja dokonana została przez oddział SS, którym dowodził Obermsturmfuhrer Herman Schaper, że ofiar było 5 razy mniej niż wg socjologa-manipulanta Grossa, że znalezione łuski Mauser z wytłoczeniami producenta od pistoletów i broni maszynowej dowodzą bezpośrednio niemieckiej pacyfikacji i bezpośredniego mordu przez Niemców. Plus relacje ocalałych w tym dniu Żydów - uratowanych bezpośrednio - i powszechnie - przez mieszkańców Jedwabnego - mimo groźby, że za to sami pójdą w płomienie. Co najbardziej dowodzi absurdalności oszczerstw Grossa. Jak mówił Chrystus: "bądźcie czyści jak gołębice, a rozważni jak węże". Szachownica

[2018-02-08] asd
Od 1989 r w Polsce działaja 3 stronnictwa:rosyjskie,niemieckie i amerykansko/zydowskie. W 2010 mielismy amerykansko/zydowskiego prezydenta i "niemiecki" rzad PO. Na wskutek wyeliminowania stronnikow USA po Smoleńsku cała władza przeszła w rece agentury niemieckiej. Agentura tak nieudolna ze po 8 latach rządów jej prominentny członek sam stwierdził że kraj ,który zostawiaja to "chuj, dupa i kamieni kupa". Zanim jednak to sie stało mieliśmy tzw."afere tasmowa" .Moim zdaniem tasmy zostały nagrane przez wywiad USA/Izrael w celu wsparcia partii proamerykanskiej czyli PIS,która wkrótce wygrała wybory. Co sie jednak dzieje obecnie że PIS zamiast posłusznie wykonywac polecenia i pozwalac na dojenie Polaków zaczął kąsac zydowska reke? Otóż własnie mamy sytuacje gdzie PIS próbuje zerwać się z łańcucha a przynajmniej znacznie poluzowac smycz na ktorej chodzi.Chwała im za to że przekładają interesy polskie nad zydowskie bo przez 8 lat rządów PO mielismy do czynienia z absolutnym serwilizmem niemieckich pachołków. Pytanie czy USA/Izrael pozwolą na dłuższą smycz a jesli nie to czy Kaczynski zdecyduje sie wywrocic stolik i grać na siebie? Interesujace jest tez spotkanie Schetyny z amerykanskim ambasadorem gdzie Schetyna zapewniał amerykanina że jakby co to PO nie tylko nie bedzie probowala sie zerwac ze smyczy ( w koncu przez 8 lat chodzenia na niemieckim postronku niczego takiego nie próbowali więc sa "wiarygodni" :-)) ale jesli USA ich popra to oni sami nawet sobie tą smycz założa. Żenada , serwilizm i skurwysynstwo do 100-nej potegii.

[2018-02-09] GNowak
Spotkanie Schetyny z ambasadorem US dowodzi, że USA ostro gra w interesie Israela skoro próbuje rozgrywać w niby "zaprzyjaźnionym" kraju wewnętrzne animozje. Plują PiS-wi w twarz takim spotkaniem ze Schetyną. Ogranicza nam się pole manewru, jeśli nie będzie mocnego postawienia się to smycz dla nas będzie coraz krótsza. Martwi mnie, że PiS zamiast wyjawić nieco istotę sporu cały czas oszukuje Polaków. To się zemści na władzy. Tylko świadomy zagrożenia naród jest w stanie skutecznie stawić czoło i wygrać tę walkę. W przeciwnym razie sprawy będą się ciągle rozgrywać w kwestiach manipulacji społeczeństwem.

[2018-02-09] Jarząbek
PiS się sparzył na USA. Dobrze, że w tak "błahej" sprawie. Przy okazji Polacy też dostali lekcję geopolityki.Widać też, że Niemiec otworzył ku nam ramiona, Rosja-czeka, cicho popiera naszą wersję holokaustu i głośno penalizację banderyzmu,a Ukrainiec wyrasta na jawnego wroga. Każdy gra swoje, żadne deklaracje, sojusze, ciepłe słówka, fakty mówią same za siebie. Ciekawi mnie, jakie USA ma haki na PiS? Na pewno afera taśmowa, ale chyba jest jeszcze coś grubszego i nie chodzi o wspomnienia Żydów z IIWŚ.

[2018-02-09] olo
Przemknęła lotem błyskawicy mała informacja o tym, że oficerowie "wojsk sojuszniczych" stacjonujących w Polsce mają prawo do stałego noszenia krótkiej broni przy sobie. Będzie tego docelowo nawet kilka tysięcy nadzorców nad całkowicie rozbrojonym, polskim społeczeństwem.

[2018-02-09] Szachownica
@Jarząbek - z poczucia obowiązku zmusiłeś mnie do siedzenia w tym nieciekawym barze szpitalnym i do odpowiedzi. Niemcy nie otworzyli ramion, tylko nie chcą przejęcia ICH dominium, z którego jako Mitteleuropy nie zrezygnują - tak ONI to widzą. I wolą uciąć temat odpowiedzialności za Holocaust, nim polska machina polityki historycznej się rozkręci i będzie ich grillowała latami - co zresztą tak czy tak musi być zrobione - bo to konieczne dla lewarowania przez "soft power" wszystkich wrogich Polsce graczy. Co do Kremla - ten milczy, bo jest najbardziej umoczony w sprawie - to świeży pakt Putin-Netanjahu podwójnej zdrady [Polska za Iran] spowodował woltę Izraela w sprawie ustawy IPN konsultowanej od 2016 - i atak i zjadliwą hucpę przeciw Polsce. Milczenie ze strony Kremla to siedzenie winnych cicho jak mysz pod miotła - i zaniechaniem obrony Polski - wspieranie narracji Izraela [i USA - co Ławrow na pewno przypomni w Waszyngtonie domagając się wzajemności]. Po prostu skutkiem paktu Putin-Netanjahu - nowa okazja się otworzyła dla budowy Wielkiego Izraela z parasolem Rosji, która będzie "umywała ręce"- więc mądrość etapu wg "moralności" relatywnej spowodowały atak Izraela na Polskę - korzystny również dla Kremla. Narracja Kremla w sprawie II wojny światowej i w sprawie Holocaustu jest o 180 stopni przeciwna do Polski. Wg Kremla Rosja to wielki wyzwoliciel narodów i Żydów, II wojna światowa zaczęła się od zdradzieckiego i niezrozumiałego ataku Niemców na Rosję 22 czerwca 1941, a Armia Czerwona - to nieskazitelny, szlachetny i główny bohaterski pogromca sprawców Holocaustu. I tę narrację popierają w 100% środowiska żydowskie. A już obowiązkowo i strategicznie - od 2009 i od "przewrotu kopernikańskiego" w Izraelu w związku z "pacific pivot" i przeniesieniem jądra uwagi USA na Pacyfik - w ten sposób Tel Aviv lewaruje Waszyngton - za pomocą Kremla. Natomiast wg Polski to Rosja stalinowska i Niemcy hitlerowskie - nazizm i komunizm - WSPÓLNIE zawarły sępi pakt Ribbentrop-Mołotow, wspólnie tym paktem w 1939 rozpętały II wojnę światową, która pochłonęła 58 mln ofiar, w tym ofiary Holocaustu. I w tym tak liczne ofiary po stronie Polaków. Nie mówiąc o tym, że względem Polski oba totalitarne państwa zgodnie działały świadomie dla całkowitej likwidacji Polski i docelowo - Polaków przynajmniej jako narodu, a faktycznie - fizycznie. Putin świadomie teraz poszedł w pakt z Netanjahu, bo chce rozpalenia wielkiej wojny na petro-obszarach Wschodu. Dla podbicia ceny ropy i gazu i wykrwawienia i fizycznego wyniszczenia konkurencji - a jak się da - to przy tym zaraz zaoferuje "pomoc" WSZYSTKIM STRONOM wojny - sprzedając uzbrojenie. Tak jak to robią z Armenią i Azerbejdżanem. Po prostu - Kreml chce wykorzystać Izrael wzmacniając się poparciem Tel Avivu w grze przeciw USA - ale i w grze przeciw Chinom - bo ten "pas ognia" ma za zadanie zniszczyć strategiczny południowy korytarz Jedwabnego Szlaku - do portów sznura pereł na Oceanie Indyjskim. Kreml czuje już oddech chińskiego smoka na karku - i chce to kontrować, póki JESZCZE jest silny i ma pole manewru. Cel Rosji to cena baryłki ropy powyżej 85 USD. Dla Rosji wojna na terenach muzułmańskich to zysk taktyczny [i wprowadzenie chaosu w świat islamski - tak agresywnie rozwijający się w Rosji] - i to zysk spory - ale PRZEJŚCIOWY, bo wynikowo strategicznie i długofalowo kopią sobie grób wobec Chin i świata islamskiego, który zostanie pogrążony w wojnie z ich przyczyny. Bo na razie Iran jest pierwszy na celowniku Izraela - bo ci jako znienawidzeni szyici z aspiracjami mocarstwowymi są izolowani przez przeważających sunnitów. To zapewnia izolację Iranu w trakcie uderzenia Izraela i relatywnie słabą reakcję reszty świata muzułmańskiego. Natomiast, gdy plan budowy Wielkiego Izraela z fazy rozbicia Iranu przerodzi się w dużo większą wojnę i dotknie sunnitów - oj, będzie ostra reakcja i najprawdopodobniej zjednoczenie muzułmanów - przynajmniej sunnitów, a nie wykluczałbym wtedy ich wsparcia szyitów, nawet zjednoczenia działań, choćby taktycznie. Co spowoduje, że atomowy i przez to "nietykalny" Pakistan z groźna strtegiczną projekcja siły, WTEDY "nagle" stanie się jądrem REALNEJ siły świata islamu. Oczywiście - najpierw pod stołem, bo wielowiekowe ambicje i dążenia Persów, Turków i Arabów do dominacji w świecie muzułmańskim nie pozwolą na oficjalne uznanie Pakistanu i Talibów jako ich hegemona - ale pod stołem delegacje różnych sił islamskich będą w Islamabadzie żebrały o ładunki atomowe dla wypłoszenia USA i zagrożenia Izraelowi - co na pewno mocno podniesie realną pozycję i koncesje Pakistanu. Także Izrael taktycznie wojnę wygra i PRZEJŚCIOWO [na kilka może lat - nie więcej] "olśni" tym świat - bo jest jeszcze bardzo silny, a świat muzułmański podzielony, ale potem sam wywoła tym reakcję - bezwzględną walkę o zjednoczenie świata muzułmańskiego - i to pod parasolem broni atomowej Pakistanu. Co finalnie dla Izraela skończy się tragicznie - koncentracja środków finansowych zjednoczonego islamu pozwoli na rozkręcenie produkcji głowic i rakiet na nową skalę, a armia konwencjonalna - i to armia już teraz zebrana z sił zbrojnych poszczególnych państwa muzułmańskich - wraz z atakiem atomowym spokojnie wystarcza i na pokonanie Izraela - i potem na inwazję na Europę. Wystarczy tylko policzyć i posumować - przypomnę, taki Egipt, którego w tym poście nawet nie wymieniałem jako pretendenta do hegemonii w świecie islamskim - ma więcej nowoczesnych czołgów Abrams, niż Francja i Niemcy i Włochy - razem wzięte. Szachownica

[2018-02-09] Klaser
szachownica bzdury piszesz, nie znasz porządku prawnego w Polsce. Zgodnie z art. 34 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba że sam się go zrzeknie. Faktycznie, więc w chwili obecnej mąż Pani córki nie może zostać pozbawiony obywatelstwa polskiego.

[2018-02-09] J.M.
Itam @Klaser, ty jak z innego świata, po ziemi nie chodzisz? czytać człowieku ze zrozumieniem "co i jak i po co" nie umiesz?, no przecież szachu napisał o cofnięciu "celem weryfikacji", żeby poczuli, że wiszą na haczyku, zawsze jakieś obywatelstwa mogą być przyznane omyłkowo, a jeszcze brameczka do obywatelstwa też może być podniesiona ze znajomości polskiego i historii. To najlepiej jak z Kartą Polaka lub coś podobnego. No i najlepiej żeby wraz z prawami obywatelstwa polskiego były nałożone obowiązki wobec państwa polskiego bez siedzenia na dwóch stołkach i tylko na cudzą korzyść naszym kosztem. No i wtedy sami zrezygnują. A zresztą to i tak musi być nasza konstytucja zmieniona, na ciężkie czasy, na swobodną emisję naszych pieniędzy bez zadłużania w innych walutach, bo to Kwach narzucił na korzyść cudzych banków. Trzeba zablokować wszelkie zamachy różnych cwaniaczków na lasy państwowe i na nasze surowce. No i zmienić konstytucję podobnie jak Węgry i żeby też wyraźnie było jak u Niemców że prawo państwowe ważniejsze od międzynarodowego no i wtedy Unia może sobie zrobić na końcu "wiadomo co" z nakładaniem nam swojego prawa i nie będzie miała na nas bata...po mojemu nowe bezpieczniki muszą być, bo stare do niczego. To i przy okazji w konstytucji zapis do obywatelstwa się zmieni tak żeby patrzeć wg tego co obywatel daje państwu, a jeżeli jest pasożytem albo zdrajcą no to przepraszamy bardzo i obywatelstwo może i musi być cofnięte. Wystarczyłby zapis, że jak obywatelstwo polskie, to ekstradycja do Polski w razie czego jest bez gadania i sądy tylko w Polsce rozstrzygają i to trzeba podpisać, to Zydzi by się od razu zrzekli takiego obywatelstwa. ==== J.M. Czytelnik Nowaka od 4 lat

[2018-02-09] Jarząbek
@szachownica-odnośnie Niemiec oczywiście się zgadzam, otwierają ramiona, żeby nas przytulić, bo widzą że USA nas opieprza. Rosja natomiast zachowuje się wstrzemięźliwie, ale przekaz propagandowy jest taki jak niemiecki, a nie izraelski. Wydaje mi się że Izrael pełni rolę posła między USA i Rosją, oczywiście jest też zaangażowany na bliskim wschodzie i tam gra swoją grę. Sam Izrael jest za słaby na Iran, przypomnę tutaj Francję, która sama rozpoczęła wojnę w Libii, a po miesiącu prosiła USA o wsparcie, bo nie dała rady. Gdyby miało dojść do ataku Izraela na Iran to potrzebna byłaby zgoda Rosji i USA oraz dołączenie się do tej wojny przez USA. Taka zwycięska wojna jest potrzebna USA, ale na pewno nie Rosji. Rosja gra na osłabienie USA. Chiny też pewnie zareagowałyby. Natomiast jeśli idzie o Polskę i konflikt z Izraelem i USA, straszenie z ich strony strategicznym partnerstwem daje dużo do myślenia. Widać, że to partnerstwo jest pisane palcem na wodzie.

[2018-02-10] Szachownica
@Jarząbek - ty mnie wykończysz w tym barze szpitalnym z barszczem z mikrofalówki... A poważnie - niestety wypierasz rzeczywistość, która już jest. Putin JUŻ zblatował z Netanjahu zdradę Iranu - i otworzył de facto drzwi do wojny na Bliskim Wschodzie. By jak najbardziej wyrwać Izrael na swoją stronę jako jego "protektor" w Eurazji. A Izrael prowadzi politykę wbrew USA i kosztem USA. Ale - do czasu, bo decydenci USA czują już, że "bliższa koszula ciału" - i właśnie dlatego Izrael ZAWCZASU tak silnie działa, PÓKI jeszcze ma takie wpływy na USA. Póki JESZCZE ogon macha psem... Dla USA zwycięska wojna Izraela na Bliskim Wschodzie jest absolutną klęską i strata cennego czasu i uwagi - bo takie wspieranie Izraela bardzo dużo kosztuje [a budżet USA dobija ograniczeń - wiadomo co się dzieje - kto by przewidział takie szopki z zamykaniem działania państwa i automatycznymi cięciami np. dekadę temu?] - ale przede wszystkim dlatego, że od 2009 absolutny ŻYWOTNY priorytet USA to skupienie się na Pacyfiku i Chinach. Pacific Pivot. Stąd CAŁY CZAS od 2009 i AKTUALNE TERAZ TEŻ obowiązuje i dzieje się strategiczne odejście USA z Bliskiego Wschodu - tyle, że Amerykanie chcą klocki zostawić poustawiane stabilnie i po swojemu, żeby tam mieć "spokój" i nie wracać do tematu, a Rosja, Izrael i inni gracze im nie dają... Powtarzam - i Europa i Bliski Wschód to generalnie od 2009 zadupie z punktu widzenia strategii i interesów USA, a Chiny i Pacyfik to dla USA sprawa ABSOLUTNIE PRIORYTETOWA nr 1. I dlatego inni gracze to wykorzystują - bo widzą, co się dzieje - i dlatego tak wpychają się w ten Bliski Wschód - a jeszcze tym bardziej zaniepokojony tymi ruchami Izrael chce metodą faktów dokonanych za wszelką cenę wkręcić i związać tam USA swoimi wielkimi i kosztownymi i przyśpieszonymi planami Wielkiego Izraela i zniszczenia konkurentów... Dla Rosji klucz ich polityki na teraz to wzrost ceny przeliczeniowej baryłki powyżej 85 USD. A najlepiej koło 100 USD. Bez tego nie będzie pieniędzy na zbrojenia, nie będzie źródła siły, więcej - Rosja się zwinie izolowana w sankcjach i zdominowana przez Chiny. Bo Rosja popełniła strategiczny błąd - skalkulowała intensywne zbrojenia z datą zakończenia na 2020 przewidując wyprowadzenie wojsk w polityczne pole i wybuch globalnej konfrontacji i wyzyskanie własnej modernizacji armii - na pierwsza połowę lat 20-tych. Kreml myślał, że będzie sprytny, reszta świata przecież się rozbraja i buja w obłokach, a tylko on jest mądry i się wzmocni...Tymczasem supermocarstwa podniosły poprzeczkę i wszczęły SWÓJ DŁUGOFALOWY wyścig zbrojeń - morderczy dla Rosji, bo nowe masowe, kosmicznie drogie generacje broni i środków łączności, elektroniki, dronizacji - po prostu zdeklasują siłę militarną Rosji. Już nie rakiety, a lasery, bronie mikrofalowe, impulsowe, działa EM, łączność splątania kwantowego, komputery kubitowe, systemy rozproszone AI.... - dla Rosji to już ponad siły, zresztą nie mają odpowiedniego zaplecza B+R. Dlatego podniesienie ceny baryłki [i wykoszenie ILOŚCIOWE konkurencji w ropie i w gazie - i podaż masowa Rosji w ICH MIEJSCE - i choćby czasowe przyduszenie świata islamu, tak zagrażającego Rosji od południa - i wewnętrznie] to OBECNIE CEL OPERACYJNY NR 1 dla Rosji. Nawet, jeżeli dalsze "jutro" przyniesie katastrofalne skutki "dzisiejszego" "polepszenia". Dlatego właśnie Rosja ROZPACZLIWIE "robi bokami" - ona miota się, bo czuje, że słabnie i z desperacji "tonący brzytwy się chwyta" - a raczej bawi się zapałkami w składzie amunicji. Na zasadzie - jeżeli nam się nie uda - to po nas choćby potop - choćby i atomowy...Oczywiście zamiary Kremla są dużo bardziej ambitne w razie rozkręcenia się wojny - pisałem - nie tylko intratne dostawy broni KOMU SIĘ DA, ale maksymalne zniszczenie ropo-gazo-konkurencji w dostawach do Europy [i nie tylko], gazociągów, w odpowiedniej fazie atak na Turcję [właśnie z przyzwoleniem Izraela i USA], wtedy Morze Czarne jako mare nostrum Kremla i wreszcie wymarzony Bosfor w rękach Rosji, przerwanie kordonu Wschodniej Flanki od południa, jak i panowanie nad wszystkimi nitkami Jedwabnego Szlaku....ale o tych sekwencjach "kto-co-jak-dlaczego" już pisałem przy okazji rozgrywki Izrael-Turcja-inni... W tej chwili i Izrael i Rosja są zblatowane wspólnym sojuszem słabnących, którzy razem chcą kopnąć w stolik i krwawo poustawiać klocki po swojemu i wykosić konkurencję polityczna i ekonomiczna w regionie i wzmocnić się - póki jeszcze są dość silni - bo trendy są dla nich niekorzystne i słabną względem reszty - i dlatego są tak zdesperowani i agresywni i nastawieni na rozwiązania siłowe - powtarzam: póki jeszcze mają siłę i mogą to zrobić. I to ich motywuje do bezwzględnych działań - bo później okno dla działań się zamknie i zostaną zmarginalizowani. Rosja - wyjaśniałem n-razy jak i dlaczego, a Izrael - bo sponsor słabnie i wkrótce pokaże węża w kieszeni z własnego egozimu i żadne lobby i szantaż na to nie pomoże, a z drugiej strony wchodzenie nowych sił na Bliski Wschód powoduje konieczność kosztownych kontrakcji i zbrojeń Izraela [czyli WIECEJ kasy - gdy sponsor słabnie] - a właśnie pieniądze sponsora-USA będą się kończyły nieuchronnie - bo sponsor słabnie i ma CORAZ WIĘKSZY i coraz kosztowniejszy problem z Chinami do obsłużenia. Dlatego Izrael jest maksymalnie zdesperowany i zmotywowany - chce i będzie działać ostro, nim te nożyce się zewrą i zmarginalizują, a faktycznie docelowo zbankrutują i zlikwidują Izrael. Szachownica

[2018-02-10] Paweł P
Izraelska armia zaatakowała irańskie systemy kontroli w Syrii... Czy to już Panie Grzegorzu??? Gdzieś ostatnio słyszałem że żydzi ( Ci czołowi) zamierzają stworzyć konflikt i ewakuować się do Polski. Podobno stosowne umowy w sprawie przyjęcia izraelskich "uchodźców" i zapewnienia im "potrzebnej pomocy" podpisał Tusk. Pozdrawiam serdecznie!

[2018-02-11] Klaser
@J.M. nie pień się człowieku, jak czytać sam nie potrafisz. Oto bezmyślny cytat z szachownicy: "Czyli najpierw czasowe wprowadzenie wiz dla Izraela i potem USA, potem cofnięcie obywatelstw polskich przyznawanych hojnie obywatelom Izraela, co nawet słowa po polsku nie potrafią." Rozumiesz słowo cofnięcie? Nic tu nie ma o przyszłym prawie, lecz o działaniu wstecz, co jest nie do zaakceptowania, chyba że kolega szachownica zamierza wprowadzić zamordyzm, jak jego pupile z PIS wprowadzili w TK i sądach. Czyli niby cel szczytny, ale robimy to samo co PP, tylko sowimi ludźmi.

[2018-02-11] Klaus
Dziś sam wódz wielu z tego forum, zwłaszcza szachownicy Kaczyński przestrzegą prze antysemityzmem. Chyba czas się zastanowić, czy ta choroba nie dotknęła niektórych. Jak słyszę, że Polacy byli tylko cudowni i nadstawiali kark za Żydów, to dziwi mnie, że aż tylu Żydów zginęło w Polsce. Byli i tacy i tacy. Dziesiątki tysięcy pomagały, ale i dziesiątki tysięcy zabijało. Posłuchajcie sobie opowieści ludzi z kresów, zwłaszcza Polesia. To, że Izrael i ŚKŻ odwalają na arenie międzynarodowej cyrk nie oznacza, że mamy teraz udawać święty naród bez skazy. Niedługo dowiem się, że Chrobry zdobywając Pragę i Kijów rozdawał ludowi złoto, nikogo nie zabił i nie zgwałcił, gdy zaś 1018 to zwykłą rzeź barbarzyńcy z zachodu. Apeluję o trzymanie się faktów i używanie tego, co w czaszce umiejscowione.

[2018-02-11] Ortopedyczny
@Pytanie do szachownicy, jak widzisz zjednoczenie obu Korei pod względem społecznym i gospodarczym. Czy będzie to model niemiecki, włoski, czy inny? I kiedy Twoim zdaniem to nastąpi, rok, 3 lata, dekada?

[2018-02-11] gawron
@ Klaus, a imie to masz po matce czy po ojcu? Zeby 70 lat po wojnie na nowo pisac historie, to trzeba miec w tym biznes.

[2018-02-11] Szachownica
@Klaus - liczba Polaków pomagających Żydom była ok. 30 krotnie większa, niż tych ich wydających. Natomiast np. na Litwie czy Ukrainie - odwrotnie - a i to może jestem zbyt optymistyczny. Nie sufluj kłamstw. No i Polska to jedyny kraj, gdzie pomoc Żydom była instytucjonalna i zorganizowana [Żegota - plus kurierzy polityczni kierownictwa AK z petycjami do rządu imigracyjnego o interwencję aliantów], oraz jedyny kraj, gdzie nie powstał kolaborancki rząd, czy kolaboranckie siły zbrojne. Zresztą, porównać choćby Polaków z Czechami...szkoda gadać... I Polska to jedyny okupowany kraj, gdzie za pomoc Żydom karano śmiercią - a to BARDZO, ale to BARDZO zmienia wszelkie oceny i porównania... Kaczyński bardzo dobrze, że chucha na zimne odcinając się i przestrzegając przed antysemityzmem, bo ucina pomówienia w zarodku. Żydzi tylko czekają na pretekst - i to bardzo. Bardzo dobry ruch Kaczyńskiego - a stawka jest bardzo wysoka - z likwidacją Polski włącznie - pod skrajnym szantażem, nawet atomowym [pod stołem]. Ale i wygrana dla Polski jest wysoka - to jeszcze bardziej podbija stawkę. W tej chwili Kaczyński to osoba nr 1 w Polsce od strony "międzynarodowej twarzy Polski" i strategii działania - bardzo dużo od niego zależy w tej rozgrywce. Jak jest sztorm i statek ostro sztormuje, to za krytykę kapitana i sternika można w takiej krytycznej sytuacji - albo zapakować klienta do karceru w kaftanie - żeby przynajmniej nie przeszkadzał - albo jakby się pieklił....nie dokończę, co się z takimi niereformowalnymi klientami robi w krytycznych sytuacjach - więc sorry, ale w takiej sytuacji radzę Ci siedzieć cicho, zanim coś chlapniesz. Bo jestem pewien, że sprawa wcale nie rozeszła się po kościach - bo dla Izraela jesteśmy GROŹNYM [i coraz silniejszym] KONKURENTEM o realne wsparcie USA, na LEPSZEJ geostrategicznie i długofalowo pozycji, więc Izrael naprawdę się zepnie, żeby nas przejąc politycznie [zapewne - per procura via USA - a USA - via zdrajcy a la Schetyna] i ekonomicznie. A nawet medialne przycichnięcie tematu - to tylko będzie przygotowanie do kolejnego ataku na Polskę, tylko z innej strony. Być może najmocniejszej - finansowej. Bo Izrael nie odpuści, to akurat jest pewne. Przynajmniej, dopóki nie wzmocnimy się na tyle, że ich ataki będą nieskuteczne. Wtedy ustaną. Dlatego sorry - jak wilki atakują - to stado zwiera koło obronne, a brykających filozofów podwórkowych się "nagle" nie toleruje, no chyba, że sami się zgłaszają na żer dla wilków.... Bo to jest twardy real, a nie gierka komputerowa, czy oglądanie filmiku przy chipsach i coli. Po prostu - teraz zobaczymy, jak szybko władza twardnieje. A remedium na to polega na organizowaniu się od dołu oraz na zakończeniu wszelkich biadoleń nad rozlanym mleczkiem. Jakieś dogryzanie, tanie filozofowanie, zgrywanie się, nadęte pajacowanie - daruj sobie, bo albo się ośmieszasz jako CUDZY i DARMOWY pożyteczny idiota - albo na dłuższą metę fundujesz sobie bilet do innych krajów. Jeżeli jesteś Polakiem - rzecz jasna. Tam będziesz mógł sobie ponarzekać do woli - ale też tylko do czasu... ======= @Ortopedyczny - teraz pod stołem Chiny i Korea Płd. przeciągają linę. Korea Płd. chce zostać w wygodnej sytuacji - mieć umowę o wolnym handlu i rynku z Chinami - i jednocześnie korzystnie i niejako asekuracyjnie lewarować Chiny siłą USA. Chiny oferują zjednoczenie Korei - ale za cenę zwrotu politycznego i militarnego tej zjednoczonej nowej Korei na Chiny - i koniecznie za wyrzucenie US Army z półwyspu. Kim i atomowa Korea Płn. to nacisk głównie na Koreę Płd. Kim się miota, nawet próbuje jakichś pojednawczych kroków, ale wtedy Chiny od środka montują mu agenturalna "opozycję" w resortach siłowych [wspartą obietnicami "braterskiej pomocy" 300-tys. armii chińskiej tuż u granic Korei Płn.] - wtedy Kim wraca do konsolidacji wokół swojej osoby Najwyższego Przywódcy - i do atomowych gróźb w ramach prężenia muskułów i pokazywania swej niezachwianej pozycji. I tak to się nakręca - pod dyktando Chin. Słabnące USA tylko tracą czas na ten poboczny spektakl - a Chiny rosną, więc czas pracuje na ich korzyść. Uwaga USA powinna być skupiona na wewnętrznych zmianach dla wygenerowania siły technologicznej i produkcyjnej - a tracą czas na dyplomatyczne zamieszanie i medialny PR prężenia muskułów wobec Korei Płn.i. Pewnie - teraz USA odrywają kupony PR jako "obrońcy świata", oskarżają przy tym [zresztą słusznie] o animację tych gróźb przez Chiny. Tyle, że te kupony są puste, bo to tylko tymczasowy PR. A liczą się twarde aktywa. W tym USA przegrywa - i traci czas. Gdy USA "odpowiednio" zesłabnie, a Chiny wzrosną - Korea Płd. przejdzie na stronę Chin jako pełen junior-partner. Korea Płn. to teatrzyk dla odwrócenia uwagi USA od spraw odbudowy realnej potęgi, czy od realnego budowania aliansu państw Azji przeciw Chinom. Także Korea Płn. to buldożer rosnącego nacisku Koreę Płd. - co po prostu zmusza Korę Płd. do rozmów - i do wyboru. Kiedy? Nie wiem - na 80% poniżej dekady. Ale możliwe także w tym roku. To zależy nie tyle od czasu - a bardziej od sekwencji zdarzeń "dociskających" Koreę Płd. - i od kalkulacji plusów i minusów "być po stronie USA - versus - być po stronie Chin". A także od intensyfikacji akcji Pekinu i Waszyngtonu ponad ich głowami. Teraz wymagania Chin wydają się zbyt wielkie dla Korei Płd., a oferta Chin - zbyt niska. Wzrost Chin i słabnięcie USA spowoduje w pewnym momencie "zrównanie" optyki Korei Płd. i Chin - wtedy będzie szybka faza uszczegółowienia "mapy drogowej" wspólnego działania dla zjednoczenia i KONIECZNIE "wykopania" US Army- i wtedy zacznie się... Społecznie "dotarcie" zjednoczonej Korei nastąpi dopiero z następnym pokoleniem, natomiast ekonomicznie - oj, szybko, w 5-10 lat. Zwyczajnie kapitał Południa przejmie Północ. Z pewnymi koncesjami na rzecz kapitału chińskiego. Właśnie to jedna z kwestii targów pod stołem Korei Płd. i Chin - podział tortu - w jakiej części? Szachownica

[2018-02-11] Szachownica
Jeszcze jedna uwaga co do strategii Polski wobec Izraela. Powinna być taka jak Chin do USA. Kupować sobie czas, ten czas wykorzystać na wzmacnianie Polski. Bo nieuchronny jest moment, gdy w Pentagonie i w Białym Domu dojrzeje świadomość, że dla USA "bliższa koszula ciału" - a z dwojga punktów strategicznych - Polska zajmuje WAŻNIEJSZĄ DLA USA pozycję od Izraela. Dlatego Izrael chce przejąć ten strategiczny punkt - czyli Polskę. Do tego momentu WYBORU Polski przez USA jako ważniejszej od Izraela [wiem: wydaje się to TERAZ nierealne - bynajmniej - nic bardziej realnego w zmiennym i twardym świecie geopolityki] - musimy łamać całą krecią narrację Izraela silną polityka historyczną. I jednocześnie, gdy akcentujemy w PRAWDZIE zasługi Polaków [ale jednocześnie i ciemne karty Żydow w Holocauście - nie tylko obrona, ale twarda aktywna asertywność i NARZUCANIE WŁASNEJ narracji na cały świat] - nie wolno przez ten czas krytyczny [zresztą i później - ze zwykłej przyzwoitości] dawać nawet cienia pretekstu do wszczęcia nagonki jakimiś antysemickimi sprawami, zwłaszcza prowokacjami. Które, jeżeli nie przypilnujemy, to wrogie agendy [z Mossadem na czele] zrobią takie zaplanowane, potem rozdmuchane medialnie prowokacje rękami różnych głupków i zdrajców. To kwestia, czy teraz Polacy zdadzą egzamin z dojrzałości świadomości sytuacji i rozeznania, co robić, a co nie. To tak a propos różnych "odważnych" mądrali wręcz onanizujących się sprawami "potępiania złowrogich syjonistów" [notabene - sama lektura 3 tomów oficjalnie wydanej "Wojny o pieniądz" Hongbing Songa zawiera znacznie więcej twardych i znacznie poważniejszych faktów, niż te nawiedzone bełkoty pomieszane z obowiązkową emocjonalną pianą - i to razem wzięte]- ale mądrali "odważnych" tylko w gębie, bezrozumnych pyskaczy internetowych od powtarzania starannie spreparowanych schematów, niby "narodowych", niby "niezależnych", a faktycznie autorstwa wrogich agentur. Najgorsze dla nas to głupia emocjonalna piana i wyzwiska takich "bohaterów". Najlepsze - to twarde suche spójne fakty, logiczna narracja i stawanie w PRAWDZIE - i myślenie PRZED, a nie PO. Szachownica

[2018-02-11] Jarząbek
@szachownica-Próbuje zrozumieć twój wywód, bardziej interesuje mnie on z pozycji Polski. Ale od początku, fakty jakie nastąpiły. 1)Wybucha w Polsce afera z Izraelem, w tle są roszczenia żydowskie. 2)USA staje po stronie Izraela (w USA jest na tapecie ustawa 447). 3)Natanjahu leci do Moskwy(relacje z Putinem są od dawna b.dobre), pada oświadczenie o zakłamywaniu historii, holokaustu i udziału ZSRR w IIWŚ. 4)Sigmar Gabriel leci do Izraela, po powrocie wygłasza oświadczenie nt holokaustu.4)Duda podpisuje ustawę.5) Tillerson ponownie gani Polskę za tą ustawę. 6) Merkel powtarza słowa Sigmara Gabriela. 7)A teraz jeszcze jedno, może najważniejsze, w sejmie jest opracowywana ustawa o restytucji mienia, ma ona przywracać własność, bądź ekwiwalent pieniężny spadkobiercom majątków znacjonalizowanych w Polsce. Żydzi chcą wykluczyć warunek, że ma ona dotyczyć tylko polskich obywateli. Jeśli tak się stanie to oprócz wysokich roszczeń żydowskich dojdą nam jeszcze większe roszczenia niemieckie. Żydzi i Niemcy mogą dużo zyskać na takiej restytucji mienia, ale jaka w tym rola Rosji i co ona ma z tego? (wszak wcześniej pisałeś że to "izraelsko-rosyjskie zakusy na dominium niemieckie").

[2018-02-12] Gość
Szachownica a nie są podejrzane informacje o współpracy jednak naszego rządu z Izraelem w instalacji żydów w naszym kraju? Mam tu na myśli jakiś toczący się teatr dla gojów a kilka miast wojewódzkich ma bezpośrednie połączenie lotnicze z telavivem, teraz została przyjęta ustawa w sejmie odnośnie korzystania z polskiej broni i amunicji przez obce wojska, slużby[ mossad, cia, dia etc]potrzebne do bezpiecznej instalacji Eskimosów u nas ?Odnosząc się do Twojej informacji o rywalizacji naszej tj Polaków z Eskimosami o względy usa to czy przypadkiem nie mamy mało czasu? Niedługo pewnie tramp podpisze ustawę 1226 i się zacznie o ile nie zostaną użyci niedługo wobec nas nasi przyjaciele ukraińcy...

[2018-02-12] Szachownica
@Jarząbek - Niemcy nie chcą żydowskiej Judeopolonii za Odrą. Bo wtedy, po montażu żydowskiej władzy rękami oficjalnie wystawianych zdrajców-marionetek w stylu Schetyny - będzie następny krok - przeniesienie części potencjału jądrowego i rakietowego Izraela do Judeopolonii. Co byłoby nawet sprzedane jako "wyraz wdzięczności narodu żydowskiego do polskiego w trudnej chwili historycznego egzaminu" i takie tam... Dla Niemców to byłaby śmierć ich planów skonsolidowania IV Rzeszy Paneuropejskiej, koniec planów Mitteleuropy - i przede wszystkim koniec planu ustanowienia wymarzonego Imperium Euroazjatyckiego z Kremlem - jako docelowego hegemona globalnego. Wpuszczenie władzy Żydów do Polski - to wejście na całego i z twardą siłą USA do UE, przejęcie całego geostrategicznego kluczowego obszaru przez USA - i docelowe rozsadzenie i wrogie przejęcie NIEMIECKIEJ IV Rzeszy Paneuropejskiej. Na to Berlin absolutnie nie może się zgodzić. Co do Rosji - rezerwy dobrobytu i inne, naskładane w tłustych latach cen ropy i gazu - już się skończyły. Rosja "jedzie" na rolowaniu długów nowymi kredytami zaciąganymi na lichwiarski procent u Chińczyków. Kupują sobie przetrwanie "DZISIAJ", kosztem tym większego, zabójczego rachunku wystawionego "JUTRO". Szczerze: nawet nie wiadomo, czy to złoto skupowane z budżetu podobno na poczet rezerw państwowych Rosji, nie jedzie aby prosto bezpośrednio do Pekinu. Nikt tego przecież NIEZALEŻNIE nie kontroluje. O czym obie strony - jeżeli to zachodzi - to milczą ze swoich powodów - Rosja, bo żaden plus chwalenie się postępującym bankructwem i uzależnieniem od Chin. Chiny - bo oni cierpliwie w cieniu zawsze zbierają siły i działają dopiero, jak wszystkie elementy zagrają w ramach większego planu. Ich plan jest taki [względem Rosji], żeby przejąć całą Syberię i sprowadzić Rosję do państwa kadłubowego, zwasalizowanego całkowicie. Teraz Rosja bardzo silna militarnie i to teraz absolutnie nierealne, a nawet grozi zniszczeniem Chin. Za dwie dekady Rosja zostanie z uzbrojeniem obecnej generacji, a Chiny w wyścigu z USA wprowadzą masowo bronie i systemy nowej generacji, które zwyczajnie zdeklasują rosyjskie. Dopiero wtedy pokażą kwity dłużne na Rosję i całe złoto w skarbcu Pekinu. Nieprzypadkiem od 2 lat Pekin non-stop pokazuje cały czas ten sam stan rezerw w złocie - bodajże 1800 t. Szacunki analityków, na podstawie zakupów różnymi drogami, wahają się od zupełnie minimalnych 4 tys ton po 8-10 tys ton - nawet skrajnie 12-15 tys ton - i to na teraz. A za dwie dekady? Po prostu Chiny przygotowują wielkie finansowe uderzenie, oparte na złocie [i srebrze i innych bardzo cennych realnych aktywach] i na zastawie juana w aktywach realnych "twardej" gospodarki. To jest plan pokojowy "na twardo" - uderzeniowy. Przy czym jednocześnie "na miękko" pomalutku przejmują w ramach MFW i innych instytucji, finansową rolę USA, zwiększając swój udział w sdr-ach, wprowadzając petro-juana i inne operacje - to "na miękko". Chcą wykorzystać cały stworzony przez USA system globalizacji i zwyczajnie wejść w buty USA, zastępując powoli i ostrożnie dolara juanem. Za dwie dekady zaproszą delegację i USA i Rosji do Pekinu, od finansistów po specjalistów wojskowych, pokażą im najnowsze systemy broni w ilościach masowych, zaproszą na pokaz skuteczności tych broni [np. laserowych], potem zaproszą do skarbca, pokażą zmagazynowane złoto, srebro itd., przy czym złoto w ilości powiedzmy 30-40 tys ton [co możliwe - bo stale konsekwentnie "wsysają" różnymi drogami], jeszcze zaproszą, by sprawdzać "fizycznie" i ciąć na koszt gospodarza dowolnie wybrane sztabki - i to nie jedną czy dziesięć, ale np. kilkaset wybranych przez delegacje - żeby zobaczyli, że to np. nie iryd. I Chińczycy grzecznie i z uśmiechem powiedzą tym delegacjom: albo panowie grzecznie podpisujecie zrzeczenie się swych ambicji i NASZĄ "mapę drogową" chińskiej dominacji globalnej i naszego systemu - albo bankrutujemy Rosję i wysadzamy dolara - "na twardo". A jeżeli to będzie mało - to pójdziemy już zupełnie na twardo - drogą wojny totalnej. To oczywiście przykład poniekąd akademicki - bo na długo przed tym momentem będą się działy i w świecie Zachodnim i w Rosji istne "oberwania lodowca" pogorszenia sytuacji, kontr-działań ratunkowych i nastawionych na ucieczkę do przodu. Więc pewnie do takiej sytuacji "w czystej postaci" nigdy nie dojdzie - wypadki sprawią, że zostanie ona "skonsumowana" w kilku aktach - i to dość gwałtownych. To co przedstawiłem, to ostateczna "idealna" alternatywa, która czeka Rosję i USA, nawet gdyby w miarę w "jednym kawałku" i w miarę nienaruszone przetrwały te dwie dekady - a w to bardzo wątpię, raczej "łamanie lodowca" Rosji i Zachodu zacznie się wcześniej i w etapach silnych "trzęsień ziemi". Rosja milczy w sprawie ustawy o IPN, [pomijam nawet niechlubny pakt Ribbentrop-Mołotow z sierpnia 39, który bezpośrednio rozpętał wojnę] bo z takich samych STRATEGICZNYCH powodów jak Berlin, nie chce amerykańskiego klina i wrogiego przejęcia UE - bo po zainstalowaniu atomu i rakiet na terenie Judeopolonii, na Kremlu mają pozamiatane co do planów wymarzonego imperium euroazjatyckiego od Lizbony do Władywostoku. Sojusz taktyczny Kremla z Turcją jest BARDZO niewygodny, więc z musu lewarują go Izraelem. Proszę zauważyć - Girkin i inni kondotierzy wyją na portalach, że Putin wystawił i poświęcił Amerykanom ponad 200 żołnierzy "Wagnera" w Syrii - i Kreml milczy. Obrona plot Syrii zestrzeliwuje izraelski F-16, na co Izrael robi ostre naloty - i Kreml milczy. I zero rozważań nt "użycia-nieużycia" systemów S-400 w rękach Rosjan. Zero "jechania" medialnego po Amerykanach czy Izraelu, zero przypinania sobie zestrzelenia F-16. Teraz temat nr 1 w Rosji to... katastrofa Tu-148... Faktycznie Rosjanie poświęcili już taktycznie swe dalsze umacnianie w Syrii, zadowalając się stałymi bazami w Syrii. Oddali na razie pole Izraelowi dla skontrowania Turcji, która zbyt mocno wchodzi na południe. A Izrael sprawą z F-16 [dość dziwną - niby rakieta trafiła, a piloci sobie dolecieli do Izraela i dopiero się katapultowali?] i brakiem reakcji Kremla na naloty amerykańskie i izraelskie i na zmielenie rosyjskich żołnierzy - Izrael na twardo wypróbował nowy pakt Putin-Netanjahu. Także wypróbował Kreml w sprawie ustawy o IPN i w sprawie wrogiego przejęcia Polski - Kreml posłusznie milczy. Po prostu Izrael sprawdził Rosję i przyparł do realnego sojuszu w działaniu. Rosja sprzedała tutaj Polskę, w Azji sprzedała Iran [i spory kawał Syrii i okolice i schedę po ISIS na dokładkę] bo poświęca taktycznie bardzo, bardzo wiele w imię jednego celu - rozpętania wojny na terenach KONKURENTÓW w dostawach ropy i gazu. Po to weszli przecież do Syrii, jak to rosyjski generał szczerze wyznał w ich telewizji - by kontrolować ropo- i gazociągi i pola węglowodorów i kluczowe miejsce tranzytowe. Cel minimalny Kremla - to przeliczeniowa baryłka powyżej 85 USD - i ropa i gaz pompowane masowo w miejsce wolumenu wykoszonej konkurencji. Cel pożądany to cena powyżej 100 USD za baryłkę. Bo to jedyny sposób na odblokowanie źródła dewiz na wielką skalę i dla "odkucia się" finansowego budżetu Rosji dla sfinansowania nowego etapu wyścigu zbrojeń, by dotrzymać pola USA i Chinom, ba - nawet dla olśniewającego wymuszenia złamania sankcji w wielkim stylu przed kamerami na politycznych salonach, bo w warunkach nagłego spadku podaży ropy i gazu - to Rosja zgarnie cały wolumen i będzie sprzedawała drogo - i wymuszając przy tym polityczne koncesje. Rosja zgodziła się na hucpę Izraela wobec Polski z musu, bo im Judeopolonia z izraelskim atomem i rakietami [oczywiście w rękach Izraela - nie Polaków] naprawdę nie pasuje [nie, żeby bronili Polski, po prostu taktycznie FORMALNIE - ale nie REALNIE - zgadzają się na aktywne przejmowanie strategicznego pola, jakim jest Polska, które to pole sami przecież chcą przejąć dla budowy imperium euroazjatyckiego]. Kreml kalkuluje, ze wojna i tak opóźni plan Judeopolonii, bo Izrael skoncentruje się na wojnie na Bliskim Wschodzie, a w trakcie wojny twarde działania Rosji wymuszą zmiany na rzecz Rosji. Kreml chce wykorzystać wojnę na Bliskim Wschodzie, by wymusić uległość Azji Środkowej, by pójść dalej na południe, by występować w roli "rozjemcy", nawet "obrońcy" [oczywiście za koncesje], by dostarczać broń, by w zależności od rozwoju sytuacji twardo działać militarnie metoda faktów dokonanych. Po prostu - Rosja to ekonomiczny i finansowy karzeł duszony za gardło - natomiast militarnie JESZCZE są mocarzem, więc będą za wszelką cenę stawiali na wojnę i wkręcali się w tę izraelską hucpę, odcinając maksymalnie kupony. Na krótką metę to zadziała i przyniesie taktyczne i polityczne bonusy - i nawet przejściowo znaczne finansowe polepszenie. Ale docelowo i Izrael i Rosja kopią sobie dół tymi zwycięstwami PRZEJŚCIOWYMI i medialnymi, bo doprowadzą do zjednoczenia islamu [pod atomowo-rakietowym parasolem pochodu wychodzącego z Pakistanu - pod sztandarem Talibów] i siłą rzeczy w kolejnym etapie doprowadzając do sojuszu tego zjednoczonego świata islamu z Chinami [mimo, że w samych Chinach islamistów traktują jako terrorystów do bezwzględnej likwidacji, choćby miała być pacyfikacyjna wojna w prowincjach - bo Pekin na pewno tego nie odpuści - to świat islamu poprzestanie na formalnych gestach - bo strategiczny sojusz będzie ważniejszy]. Zresztą optyka Kremla jest taka w sprawie Polski, że REALNIE do Judeopolonii i tak nie dojdzie - bo Chiny na to nie pozwolą i zareagują ADEKWATNIE, by do tego nie dopuścić, więc Kreml sprzedał FORMALNIE Polskę Izraelowi, bo nie musi kontrować w przyszłości zajęcia tego pola, bo Chiny do tego nie dopuszczą. Ba, nawet pod stołem rękami specsłużb w Polsce mogą pomóc Chińczykom w tej kontrakcji Izraela, by mieć za tę przysługę jakieś koncesje od Pekinu - taka właśnie "dziwna-niedziwna" jest polityka i taktyczne zwroty akcji.... Oczywiście, zupełnie inna sprawa, czy nasz rząd i decydenci to widzą [powiedzmy, że "czują to mniej-więcej" tak 50/50], ale nawet jak nie widzą, to pewnie Chiny zadziałają i "naprowadzą" Warszawę "za rączkę" w krytycznej sytuacji - jak w 2011 i w 2012. Bo dla Chin zniszczenie Jedwabnego Szlaku, przejęcie jego nitek przez Rosję i Izrael, wzmocnienie Rosji, osłabienie sojuszników Chin, przejęcie Azji Środkowej przez Rosję, wzmocnienie USA w UE przez ustanowienie Judeopolonii [i potem w kolejnym etapie przechwycenie UE przez USA z rąk Niemców]- są absolutnie nie do przyjęcia względem planów Jedwabnego szlaku, podporządkowania Europy [a na pewno wyrwania spod ponownej hegemonii USA] i planów przejęcia Syberii, czy planów dominacji w Azji Środkowej - oraz względem planów utrzymania i rozszerzenia sojuszu z Turcją, Iranem i Pakistanem. Nasza sprawa to przetrwać hucpę, skontrować silną polityką historyczną i medialną żądania zmierzające do wrogiego przejęcia, nie dać najmniejszego pretekstu oskarżeniom o antysemityzm [różnym niewyparzonym warchołom poważnie radzę ugryźć się w język i to tak zasadniczo] i wysunąć własną kontr-narrację, opartą o winę Niemiec i Rosji jako sprawców II wojny światowej, a także winnych Holocaustu, na tym lewarować NASZE żądania o 853 mld dolarów odszkodowań [bądźmy realistami - nawet mniej ważna [i mniej realna] jest sama egzekucja tych odszkodowań [a już od Rosji to praktycznie niemożliwe]- jak uzyskanie na forum światowym nowej optyki widzenia Polski i w kontraście - Niemiec i Rosji i Izraela w tych sprawach] -generalnie utrzymać suwerenność i stopniowo [bez "podskakiwania" - najlepiej w cieniu jak to robiły Chiny] budować stały wzrost siły, by w pewnym momencie sama twarda real-politik kazała USA wybrać Polskę zamiast Izraela - jako WAŻNIEJSZEGO geostrategicznie gracza dla USA. Jeszcze taka uwaga - działaniami rządzą pewne sekwencje i "otwierające się okna okazji". To co napisałem, wcale nie przekreśla, że gdyby np. Szwecja [ba cała Skandynawia prawem domina] stanęłaby w ogniu wojny domowej z islamistami - to szybko by zaktualizowano do bieżącej sytuacji opracowane już zawczasu plany ewentualnościowe - i Kreml by bardzo szybko podjął decyzję np. wejścia z "braterską pomocą" np. pod przemalowanymi na niebiesko hełmami "sił pokojowych". A cała ta skretyniała "prawica" na Zachodzie by tylko temu klaskała...nie mówiąc o lewicy... Szachownica

[2018-02-12] Szachownica
Errata: Przepraszam - nie Tu-148 [taki nie istnieje], a oczywiście An-148. Rosjanie robią ciekawą i "nieprostacką" rozgrywkę psychologiczno-medialną. Z jednej strony oficjalnie na dzień dobry niby wykluczają wybuch ładunku na pokładzie - terrorystyczny [czym oczywiście zwracają uwagę opinii publicznej - niejako przez zaprzeczenie] - z drugiej kontrolowane wycieki właśnie nawet laikom wskazują na wybuch, przez rozrzucenie szczątków na 2 km. Obym się mylił, ale to może być "false flag" ruskich specsłużb, akurat pod wybory w Rosji - i jeszcze dla odwrócenia spraw w zdradzonej Syrii i Iranie i poświęcenia najemników-ochotników pod amerykańsko-izraelską kosiarkę... Inna rzecz, że to zestrzelenie izraelskiego F-16 co najmniej zastanawiające. Nie to, że wykluczam, ale jednak dla Netanjahu [oskarżanego i o korupcję i o zachowanie jak słoń w składzie porcelany w sprawie IPN np. na Forum Żydów Polskich] taka sprawa, połączona z odwetem i pokazem siły, to istny dar "losu" i wybawienie, jakoś tak dziwnie wtedy, gdy najbardziej mu tego potrzeba, no i pokazanie go jako Odpowiedzialnego Przywódcy Dbałego o Bezpieczeństwo Narodu, więc być może to też "false-flag" specsłużb - izraelskich. Bo zestrzelenie drona to sprawa mało przekonująca na duży bęben propagandowy. Za to strata F-16 - o!, co innego - to pierwszy samolot bojowy Izraela strącony od 1982. Warto odnotować nagłe "podwinięcie ogona" i "oględne" zachowanie przez Kreml w sprawie tej wymiany ciosów Izrael-Syria - a jeszcze chwilę temu tak dumnie obwieszczali światu odwetowe bombardowania po całkiem niedawnym zestrzeleniu rosyjskiego Su-25 w Syrii i zabiciu załogi. Jak widać - Netanjahu chce oczy Izraela zwrócić na Syrię, a Putin - odwrotnie, chce oderwać wzrok Rosjan od spraw w Syrii, stąd milkliwość Kremla. Turcy, uwierający Rosjan swym sojuszem, który wiąże im ręce - ostro walczą z Kurdami [i Syrią], ale też mają straty: np. zestrzelono im najnowszy szturmowy śmigłowiec T-129, potwierdzono też zniszczenie co najmniej dwóch Leopardów 2 - podobno z rosyjskich kierowanych rakiet ppanc Kornet... Tak, że sprawy w układzie: Rosja-Izrael-[z USA]-Turcja-Iran-"reszta" Bliskiego Wschodu - mają się na ostro, bardzo ostro i momentami przekraczają już próg konfliktu asymetrycznego o niskiej intensywności - stąd i tak mocne negocjacje pod stołem i sojusze i ich odwracanie. Ton nadaje Izrael - który gotuje się, by rozkręcić swoją wielką wojnę o wymarzony Wielki Izrael - i zawczasu chce wymieść czy "ustawić" konkurentów w regionie. Szachownica

[2018-02-13] asd
@szachownica Ta katastrofa w Rosji to mógł byc rzeczywiscie zamach. Zgineli tam ludzie którzy zeznawali przeciwko Clinton.https://newsbook.pl/2018/02/13/dwaj-rosjanie-ktorzy-zeznawali-przeciwko-hilary-clinton-zgineli-w-katastrofie-rosyjskiego-samolotu/

[2018-02-13] Szachownica
@Gośc - szczerze? - ustawa o broni [dla wojsk NATO, nie wiem, czy dla "innych"] to nie jest jakiś "decydujący krok" do Judeopolonii. Bo po pierwsze to się dzieje przez naciski i gry pod stołem - to nie film gangsterski ze strzelankami. A nawet gdyby były akcje bezpośrednie, to na takie akcje agenci Mossadu czy inni by wzięli raczej najnowsze Glocki, a nie etatowe pistolety czy co tam jeszcze na uzbrojeniu WP. Nawet gdyby była false flag i chcieli pokazać rzekome walki "wewnętrzne" z użyciem polskiej broni - to na pewno nie użyliby broni z numerami przydzielonymi do rejestrowanych osób, no bo to by była kompromitacja jak w przedszkolu. W ogóle z tym wrogim przejęciem, to włodarzom Izraela [animowanym generalnie via Wall Street przez Rotschildów i Rockefellerów] nie o to chodzi, żeby było zbrojnie i krwawo, bo wtedy byłaby wojna domowa i o bezkosztowym przejęciu mogliby zapomnieć, ba - o przejęciu jako takim. Oni to chcą zrobić w ramach "oczywistej sprawiedliwości" wypłacenia "legalnie" i "pokojowo" "słusznych odszkodowań". Specjalnie ostatnio podbili swoje roszczenia [wyssane z palca] z 65 do 300 mld USD [ciekawe - JAK to sobie policzyli? - jeszcze bardziej ssali palec? - i jak to tak z tym gigantycznym skokiem żądań ni z tego, ni z owego? - "bo takie mamy widzimisię"?], żeby zbankrutować Polskę. Wtedy - po oczekiwanej kapitulacji - "nagle" by od owego bankructwa "wielkodusznie" odstąpili, za to przejęli wszystkie aktywa celem "zaprowadzenia porządku". I wtedy po wprowadzeniu rakiet i głowic [oczywiście w rękach Izraela - nie Polaków] - oczywiście dając "ochronę" - ale wiadomo - nie za darmo - w następnym etapie "nagle" by się znalazły pieniądze na kopalnie Skarbca Suwalskiego, na fabryki kapitału z Izraela, które by produkowały najnowsze technologie i elektronikę oparte o wydobycie ze Skarbca Suwalskiego - i geotermia "nagle" by skoczyła do przodu na gigantyczną skalę - wszelkie zapory i "absolutne niemożliwości" by zniknęły jak rosa na słońcu - dla korzyści żydowskiego kapitału, rzecz jasna... Tyle, że uważam, że w krytycznej sytuacji Chiny zadziałają - i to bardzo, bardzo asertywnie i bardzo skutecznie. Co absolutnie nie zwalnia nas od maksymalnej nieustępliwej obrony - i to aktywnej obrony, takiej w której PRAWDA będzie i kompromitowała hucpę Izraela, ale i pozycja międzynarodowa Polski jako tego państwa i narodu, dzięki któremu II wojna światowa - rozpętana przez hitlerowskie nazistowskie Niemcy i stalinowska komunistyczna Rosję - została DZIĘKI OFIARNOŚCI I NIEUSTĘPLIWOŚCI POLAKÓW wygrana. Pisałem o tym w poprzednich latach - decyzja w 1939, Enigma, V-1 i V-2, wywiad, Bitwa o Anglię i wsparcie UK w najgorszym okresie do 1942, czy cały zsumowany wysiłek zbrojny... Na pewno to nie Francja, a Polska powinna zasiadać w Wielkiej Czwórce, a moim zdaniem sumaryczny wysiłek w decydujących gardłowych momentach i ogrom poświęcenia każą Polskę wysunąć przed UK. Nie mówiąc o Rosji - bo co z tego, że od 22 czerwca walczyła z Niemcami i bardzo się przyczyniła militarnie do rozgromienia - skoro przedtem - dobrowolnie i interesownie w sierpniu 1939 sępim traktatem z Niemcami tę wojnę rozpętały?...i mają krew na rękach 58 milionów ofiar wojny - w tym Holocaustu Żydów. Te hucpę Izraela trzeba wykorzystać, by na całego rozpalić dyskusje historyczne i PRAWDĘ na cały świat - i nie tylko zbić roszczenia do Polski, ale przedstawić społeczności międzynarodowej i zasługi Polaków - i oczywistość odszkodowań od Niemiec i Rosji. Proszę pamiętać - ani Izrael to nie monolit, ani nawet społeczność żydowska wewnątrz i poza Izraelem to nie monolit. Co innego skrajni lewacy-ateiści, a co innego np. ortodoksi [ci prawdziwi - nie nominalni], dla których państwo Izrael nie istnieje [bo jego "świeckie" założenie to dla nich skrajne bluźnierstwo - to może zrobić tylko i jedynie wyczekiwany Mesjasz] - i odmawiają służby wojskowej, a co zacieklejsi rabini wywieszają plakaty, żeby to np. Iran spuścił atomówkę na bezbożny Izrael i syjonistycznych heretyków. Zresztą - głos rabina-antysyjonisty: https://wolna-polska.pl/wiadomosci/slowa-rabina-shaula-braha-2018-02 albo https://wolna-polska.pl/wiadomosci/10-pytan-rabina-weissmandla-do-syjonistow-2018-02 - zostawiam bez komentarza... Głosy samych Żydów teraz - w sprawie postawy Izraela wobec ustawy o IPN - też są często w stylu, że postąpiono jak "słoń w składzie porcelany {np. Forum Żydów Polskich}, czy krytyka przez Eli Barbura, czy przez żydowskich historyków itd.- kompromitują Netanjahu, Lapida i innych polakożerców, ale także instytucjonalne działania rządu i Knesetu. I to trzeba najbardziej wykorzystywać, wraz z potopem świadectw ocalałych z Holocaustu - łamiących oszczerczą narrację. Oczywiście Pan Gross&Co dalej swoje kłamstwa na całego uskuteczniają i różne Lisy, Żakowskie itp. służalcy-kompradorzy-zdrajcy takim odrażającym moralnie geszefciarzom Interesu Holocaust wiernie wtórują... Samo sięgniecie do historii może drugim końcem kija wywołać tak bolesne obnażenie prawdy o Żydach, że to my staniemy się stroną chłoszczącą pedagogiką wstydu Niemcy, Rosję i Izrael - ale i USA czy UK czy Francję.... Zresztą - bez mojego komentarza proszę przeczytać tylko: https://www.wprost.pl/504217/Wstydliwy-Holocaust-Zydzi-z-Izraela-nazywali-tych-ktorzy-przezyli-Auschwitz-mydlem albo http://www.newsweek.pl/swiat/jak-zyja-ci-ktorzy-przetrwali-holokaust-zaglada-ocaleni-z-zaglady,artykuly,355684,1.html albo https://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/liberation-25-proc-ocalalych-holokaustu-zyje-izraelu-ubostwie/ Owszem - Izrael ściągnął sobie tytułem Biznesu Holocaust przeliczeniowo np. 70 mld USD z samych Niemiec - ale to szło na zbrojenia i na biznes, a do POGARDZANYCH straumatyzowanych ofiar Holocaustu - spychanych zwykle na margines - trafiły z tego jakieś symboliczne promile ochłapów z ochłapów - i to właśnie najbardziej na samym końcu kompromituje całą tę bandycką hucpę... Wystarczyłaby np. akcja humanitarna naszego Caritasu - jakieś koce, materace, używane ubrania w dobrym stanie, żywność plus proste prace polskich wolontariuszy dla tych ludzi, żeby grzyb zlikwidować, mieszkanie odmalować... żeby jakoś mogli przeżyć po ludzku swe ostatnie lata - i cała wielka hucpa odbiłaby się potężną czkawką dla tych polakożerców... Albo - wręcz zaproponować WSZYSTKIM ocalonym, żyjącym w biedzie, przenosiny do Polski, sprowadzić część tych 50 tys starych ludzi do Polski [no - powiedzmy - na to zechciało by się zgodzić np. 10 tys ocalonych z Holocaustu - żyjących w Polsce w takich wspólnych osiedlach, żeby czuli się raźniej] i tu im pomagać i zająć się nimi. A reszcie ofiar Holocaustu w ubóstwie - pomagać w Izraelu. WIEM - zaraz wielkie ciężko oburzone głosy, że "mamy swoich" itd. - ale kto komu broni pomagać, nawet i instytucjonalnie, nawet państwowo, naszym biednym? A taka akcja by CAŁKOWICIE SKOMPROMITOWAŁA hucpę Netanjahu i polakożerczych sił - i wszelkie pomówienia o antysemityzm. Pewnie - poszłoby na to nawet kilkanaście miliardów złotych na renty i emerytury i wynajem mieszkań - ale od tego momentu Polska by nieustannie "z górki" chłostała pedagogiką PRAWDY wszystkie wymienione państwa - i wszystkie antypolskie siły. Proszę to porównać do alternatywy wrogiego przejęcia - cena wcale nie jest wysoka, można ją traktować jako "polisę ubezpieczeniową" zwłaszcza doliczając długofalowy efekt na cały świat i oczywiste wsparcie dla egzekucji odszkodowań dla Polski. Szachownica

[2018-02-13] Gość
Dziekuje za wiele sensownych odpowiedzi,podziwiam Twoje opanowanie Szachownica.Ja bym szczerze dla przykladu Pania ambasador Izraela jednak odeslal do Izraela.Zastanawiam sie jak moze wygladac rozmowa naszego Premiera czy prezydenta z ambasadorami nie wspomne juz o kims wazniejszym z rzadu Usa,Izraela,Niemiec czy innych powaznych panstw ale pewnie nasi rzadzacy sa spolegliwi i przestraszeni a czasem jednak warto jakis ruch sensowny wykonac i pokazac odrobine meskiej twardej osobowosci.Nie wiem jak ludzi zainteresowanych troska o Polske wzbudzila tak nagla decyzja z wypuszczeniem na swiatlo dzienne ta nowelizacja o IPN.To mi bardzo dahe do myslenia.Jak slyszalem o wspolnej organizacji ochodow niepodleglosci Polski i izraela o Rzeczpospolitej przyjaciol o zmianie Premiera i Rzadu a tu jak by nasi rzadzacy byli zaskoczeni zwrotem izraela a mniemam ze ostatnie wizyty byly dogadane no i ten nadzoraca Polski Jonny Daniels.Dlatego sa moje podejrzenia odnosnie tego teatru i wrzawy zeby podkrecic u Polakow rzekomy antysemityzm choc tak naprawde chodzi o prawde ale kto ja podnosi to zaraz dostaje palka antysemityzmu.Co do banderowcow,wspomnialem o podpuszczeniu a tu dzis czytam na Kredy.pl ze nasz premier cytowal slowa jakiegos rabina ze chmielnicki byl takim zbrodniarzem jak hitlerowcy co natychmiast podnosi wrzawe u bannderowcow.To celowe zagranie a i jeszcze podkreslanie przez Morawieckiego ze mybi zydzi to bracia i siostry.Moze dla niego ale historia prawdziwa pokazuje ze nigdy nie bylismy rodzina.Wiele miast pare wiekow temu wyganialo zydow na noc poza mury przed ich zdrada gdzie dzialali jak konie trojanskie otwierajac w nocy wrota miast chrzescijanskim turkom osmanskim czy innym wrogom Chrzescijan.

[2018-02-13] Gość
Oczywiscie mialo byc otwieranie wrot miast chrzescijanskich turkom osmanskim.

[2018-02-14] Klaus
Gawron pojechałeś typowo katolickim zwyczajem, jak masz pochodzenie niemieckie, to jesteś gorszy. Pozazdrościć merytoryki i lekkości używania argumentum ad personam. Ja tez mogę zapytać, czy imię masz po matce z ptaków, czy ssaków?

[2018-02-14] Klaus
szachownica, ważniejsze niż naród i kraj, choćby jakaś Polska, jest wolność jednostki, więc nie pisz banialuków o filozofowaniu i stadach idiotów. Naród i państwo to pozostałość ograniczonego myślenia plemiennego, czemu skutecznie sprzeciwiły się USA, Kanada, Now Zelandia i Australia - kraje wielu kultur, nacji, języków itp. Za 100-200 lat wszyscy będę się śmiać z jakiś więzi narodowych i wojenek o religię, czy zasoby. Wystarczy, że powstanie AI i darmowa energia, typu zimna fuzja, geotermia. Otwórz umysł, a nie tylko grzebiesz sie w militariach.

[2018-02-14] Istr
szachownica skąd te liczby? Kto to i kiedy policzył, jakie są źródła poza bajami polaczków? "liczba Polaków pomagających Żydom była ok. 30 krotnie większa, niż tych ich wydających. Natomiast np. na Litwie czy Ukrainie - odwrotnie - a i to może jestem zbyt optymistyczny."

[2018-02-14] Fritz
szachownica pisałeś kiedyś, że Rosja powinna oddać Chino już dziś ich dawne tereny. Jaki jest tego sens, przecież tylko przyspieszyli by proces wzrostu potęgi Chin, bo tam są surowce, a w zamian nic by nie dostali.

[2018-02-14] Ortopedyczny
W jaki sposób USA może odwrócić się od Izraela, skoro rody Rotschildów, Morganów i Rockefellerów rządzą Ameryką? Nie rozumie skąd to wziąłeś szachownica?

[2018-02-14] Aśku
Do szachownicy 1. Piszesz niespójnie - Chiny pomogą Polsce, a nie obronią asertywnie Iranu, który jest tak samo ważnymi drzwiami do Azji, jak Polska?, 2. Ponosi cię w kwestii sprowadzenia Żydów do Polski, za 10 lat miałbyś ich całe rodziny w Polsce, początkowo odwiedzające babcię i dziadka, wujka i ciocię, a potem już tu mieszkające, bo obywatelstwo jest. Ekef-koszt 1:1000. A dodatkowo pojawia się agenci w tych 10 000 ocalałych, którzy wypunktują każdy brak i niedogodność i wymyślą historyjkę o ich szykanowaniu i atakowaniu przez młodych polskich faszystów. Myśl, co piszesz szachownica, bo ludzie ciebie czytają, ale czasem piszesz dyrdymały kompletnie nieprzemyślane.

[2018-02-14] matka Klausa
@ Klaus, to tylko lewacki punkt widzenia - proponuje nie karmić trola i ignorować takie lewackie wkrętki propagandowe.

[2018-02-14] Szachownica
Po kolei, bo widzę tumult i zamieszanie mentalne. @Gość - teraz trzeba być opanowanym, bo jesteśmy jak zespół chirurgów, który tnie lancetem podczas skomplikowanej operacji. Zero emocji - tylko skupione celowe ruchy, praca zespołowa, wszystko przemyślane i zaplanowane zawczasu. Żadnej partyzantki, żadnych nerwów, nawet jeżeli coś nie tak idzie. Nie chodzi o bitwę, chodzi o wygranie wojny i wielkiej puli do wzięcia. @Klaus - free energy i takie sprawy, w tym fuzja - to sam na tym forum propagowałem. Przy okazji - bo ktoś tam się dopraszał, zamiast sprawdzić starsze "prognozy giełdowe" - polecam peswiki.com jako najbardziej zbiorczą i dość "ogarniętą", a co do "Biblii Free Energy" polecam jeszcze raz opasłe opracowanie na http://www.free-energy-info.co.uk/PJKBook.html Free energy to już mamy, wystarczy kupić solary i ogniwa fotowoltaiczne, czy założyć wiatrak na dachu, czy koło wodne [nie mówiąc o energii pływów, pradów morskich, czy geotermii HTR, która non-stop promuję] - to wszystko wymaga jednak pieniędzy na wsad na urządzenia - a wielkie projekty jak geotermia czy farmy wiatrowe, czy inne sprawy - wymagają wielkich nakładów. Nawet "darmowość" swoje kosztuje - i to słono na rozruchu. Co do zimnej fuzji - z wielkim zainteresowaniem śledzę Włochów i Greków z tymi ich sprawami....i całą plejadę innych wynalazców. Zawsze są zapowiedzi, że już za rok, najpóźniej dwa - będzie produkcja masowa, tanie "free energy boxes" w każdym domu za 50 dolarów....a potem nic z tego nie wychodzi. Widać, że jesteś typowym narwańcem. Argumentacja typu, że za 100-200 lat narody będą nieaktualne, nawet jeżeli prawdziwa, to na obecne pokolenie NIC NIE ZMIENIA. Bo obecnie taką "komórką cywilizacyjną" powyżej poziomu rodziny i lokalnej społeczności - jest naród i państwo - I TO JEST REALNIE DZIAŁAJĄCY BYT - o który musimy zadbać, jak o wspólny okręt w sztormie. I te byty toczą grę globalną - więc zwyczajnie wypierasz rzeczywistość. Pomijam, że wątpię, by tak prędko pojęcie narodu się zdezaktualizowało - dla ludzi jest to podstawa tożsamości i identyfikacji kulturowej. Nawet, gdyby państwa jako takie uległy "rozmyciu", to naród jako jednostka kulturowo-cywilizacyjna - przetrwa znacznie dłużej. Jakby co - odsyłam do prac świętej pamięci prof. Wolniewicza. Co do AI - ta sprawa jest jak informacyjna bomba atomowa - ale rzecz w tym, że jeżeli pozwolimy AI wyrwać się spod kontroli - to krótko mówiąc ludzkość zginie, więc twój argument ma taki sens, jak rozważania, co by było, gdyby na Ziemię poszedł rozbłysk słońca klas X-15, albo soczewkowany skoncentrowany błysk promieniowania gamma z bliskiej supernowej - błysk wiązki akurat bardzo nieszczęśliwie skupiony na Ziemi - nic by nie przetrwało. Więc wpływ takich rzeczy dla rozważań o działaniach na to pokolenie jest żaden. @Istr - skąd 30:1 pomagających do szmalcowników? - z wywiadu po angielsku Morawieckiego z izraelskimi mediami - podał wyniki badań niepolskich historyków, żeby nie było, że naciągamy w swoją stronę. Porównań z Litwa czy Ukraina nawet nie warto robić - tam instytucjonalnie kolaboranckie struktury - w tym militarne - dokonywały regularnych rzezi i pacyfikacji masowych - np. Ponary na Litwie czy Getto Lwowskie. Ratowanie Żydów tam było marginesem. @Fritz - tak, kiedyś pisałem, że Rosja może się jeszcze uratować, jeżeli odda tak z 2/3 Syberii. Dokładniej: jeżeli za DARMO odda bez targowania 1,6 mln "ziem rdzennie chińskich pod tymczasową administracją rosyjską", które Rosja zdobyła w 1860 w traktacie pekińskim - w "wieku hańby", którą Chiny na pewno zmażą.... Natomiast z pozostałych 12 mln km2 Syberii, Rosja powinna SPRZEDAĆ 2/3 lub nawet 3/4, zachowując do Uralu pewien bufor głębi strategicznej. Pewnie - Rosja by się mocno skurczyła, ale zyskałaby powiedzmy 5-8 bilionów dolarów na industrializację i skok w Przemysł 4.0 i w dobrobyt. I w odbudowę społeczeństw od podstaw i w przywrócenie dzietności minimum 2,1. Przy okazji nastąpić powinno ujednolicenie etniczne - kto zostaje - to sorry, zero islamizmu, tak teraz natarczywego. Grzecznie - ale skutecznie - "idźcie do siebie, nam was tu nie potrzeba". Obecne siły zbrojne zyskałyby znaczne skrócenie "frontu" do obsadzenia i obrony, a ich JESZCZE ISTNIEJĄCA nowoczesność [w tym sił strategicznych], zabezpieczyłaby Rosję minimum na półtorej dekady, a przynajmniej spokojnie na dekadę. I paradoksalnie, za dwie dekady Rosja by miała "ot tak" - tytułem odrywania kuponów od siły technologicznej i finansowej i produkcyjnej - swobodne przejście do broni nowej generacji - zupełnie wystarczające dla utrzymania suwerenności i rozwoju. Nie mówiąc o tym , że przesunięcie sił po zmniejszeniu terytorium stworzyłoby od razu kilkukrotnie większą saturację sił i zlikwidowałyby przekleństwo Rosji - rozległość i braki mobilności przy słabej komunikacji. Rosja tak samo powinna się wycofać z gry o Azję Środkową, o Zakaukazie - i skupić na odbudowie demografii i na stworzeniu nowoczesnego państwa opartego o high-tech. Rezygnacja z Krymu, z Donbasu, uregulowanie spraw z Ukraina i Zachodem, deeskalacja, zwinięcie sankcji, zassanie technologii. I tak by mieli ten kawałek Północnej Drogi Morskiej przez Arktykę, którego kontrola dawałaby im wielki lewar polityczno-ekonomiczny. I eksploatacja nawet tego kawałka Arktyki - ale z zasobami finansowymi i z dostępem do technologii - paradoksalnie by dała znacznie szybsze i znacznie większe rezultaty, niż obecne kurczowe trzymanie się całej Syberii i Arktyki po Cieśninę Beringa - bo niby "wszystko mają" - ale brak środków - i REALNY pożytek TERAZ taki dla Rosji jak z Helu-3 na Księżycu. Tak bym zrobił jako rosyjski patriota - i dla Rosji i dla Rosjan. Na krótką, na średnią metę - ale i DŁUGOFALOWO - to jest najlepsze REALISTYCZNE WYJŚCIE. I poniekąd dla świata też. A właściwie to RATUNEK i droga do realnej odbudowy Rosji i społeczeństwa. Nie mówiąc o tym, że w ten sposób Rosja by wyszła z "krzyżowego ognia" rakietowej konfrontacji USA z Chinami - przez Arktykę, gdzie teraz rosyjska Syberia robi Chinom za darmowy bufor głębi strategicznej [tak jak Kanada osłania USA]. I siła rzeczy - Rosja staje się tarcza przypiętą do Chin. No - ale na Kremlu myślą kategoriami euroazjatyzmu Dugina i myślą tylko o podboju jak z czasów Iwana Groźnego - idola Dugina. No i oligarchia, pretorianie na Kremlu, resorty siłowe, kompleks militarno-przemysłowy plus generalicja - kto z nich by to poparł? Rosja to przestarzały mamut z poprzedniej epoki imperializmu podbojami ekstensywnymi - NIEREFORMOWALNY i NIEMODYFIKOWALNY - zwyczajnie nie są w stanie wygenerować innej drogi, niż militarno-konfrontacyjna i ekspansywna [i trzymają się błędnej drogi jak pijany płotu - z uporem maniaka - mimo braku sił i środków - nie tylko finansowych, technologicznych, produkcyjnych - ale nawet demograficznych]. Dlatego właśnie Rosjanie [a raczej Kreml i oligarchowie] wszystko stracą - bo są za słabi na wielki wyścig zbrojeń obu prawdziwych supermocarstw - sami zarżną gospodarkę i finanse i naród tymi zbrojeniami - a i tak nie dorównają i zbankrutują. A sami jeszcze samobójczo podbijają poprzeczkę... A co do surowców - konkrecje metali w czystej postaci są na dnie oceanów na miliardy ton, nie mówiąc o kopalnictwie kosmicznym - pisałem o tym. Kto przebije te bariery technologiczne dla bazy "high-tech" i produktów wysoko przetworzonych wysokiej marży- sięgnie do Sezamu i prawdziwego nowoczesnego państwa i społeczeństwa XXI wieku - także do Sezamu energetycznego - choćby przez Hel-3 czy przez "zwykłe" elektrownie fotowoltaiczne w przestrzeni i przez przesył zdalny. Ale do tego trzeba funduszy. Sprzedaż Syberii, plus przekierowanie środków z wyścigu zbrojeń na B+R, na edukację, na społeczeństwo - plus obecne zaawansowanie kosmiczne, które Rosja JESZCZE posiada [czy ogólnie posiadany poziom technologiczny - np. operacji podwodnych - niestety głownie militarnych] - i najpierw ta bariera głębi oceanów zostałaby przebita w dekadę, a kosmiczna - po finansowej finalizacji i napływie środków i technologii - tak w półtorej dekady max. Piszę to świadomie - żeby uzmysłowić koszt alternatywny obłędu, z jakim Kreml przy dźwiękach orkiestry prowadzi Rosję i Rosjan do przepaści. @Ortopedyczny - Cecil Rhodes [ten "gigant" brytyjski od planu przerąbania korytarza od Południowej Afryki po Egipt - od niego powstała Rodezja] wręcz poświęcił swoje aktywne życie i "testament", by Żydzi byli wyrugowani z masonerii i z planów władztwa Nowego Świata. A Rotschildowie i Rockefellerowie - tylko go wspierali - złego słowa mu nie powiedzieli, nie mówiąc o kontrowaniu, czy walce z nim. Dlaczego? Bo tak pięknie przyczyniał się do budowy Nowego Świata, że jego TYMCZASOWA "prywatna" antyżydowska namiętność nie miała najmniejszego wpływu na DOCELOWĄ finalizację Wielkiego Planu za pokolenia - gdzie właśnie Rockefellerowie i Rotschildowie widzieli swych "wybranych" pobratymców u władzy absolutnej. Masoni działają w ten sposób, że typują hegemona, na którym "jadą" jego siłą dla zmiany świata. Przedtem to było Imperium Brytyjskie, teraz USA. Kłopot w tym, że USA słabną, a powstał z cienia zupełnie "obcy" Wielkiemu Planowi konkurent w postaci Chin, i o zgrozo - USA słabną, a Chiny rosną. A to zagraża w sposób podstawowy Wielkiemu Planowi. Dla Rotschildów i Rockefellerów stworzony przez nich Izrael to ulubiona maskotka. Tylko, że dla tych ludzi ważniejsze od maskotek są pieniądze, a właściwie władza. Dlatego właśnie taki wysoki mason jak Kissinger powiedział bodajże 3-4 lata temu, że Izrael przetrwa dekadę. I nikt go za to nie sekuje, nikt nie atakuje, nawet nie krytykuje - ciekawe czemu? Tak jak R&R założyli Izrael, tak go poświęcą, pocieszając się, że za kilka pokoleń odgrzeją na nowo - i to jeszcze lepiej - swoją perełkę. Tyle, że Izrael jako taki nie chce zostać "poświęcony" - on jest bytem autonomicznym samym w sobie [w rozumieniu cybernetycznym] - rząd, grupy wpływów, resorty siłowe, biznes, społeczeństwo, armia [i to atomowa i rakietowa] - dlatego właśnie w kontrze do coraz groźniejszej kosy kalkulacji [TWARDEJ i REALNEJ siły] geostrategicznej głównego "tarana masonerii" - czyli kalkulacji USA [powtarzam: głównego źródła siły dla masonów] Izrael idzie na całość ze swoim przyśpieszonym planem Wielkiego Izraela - od Synaju po Eufrat. Pisałem - Izrael chce ZAWCZASU uprzedzić - i wybór Polski w miejsce Izraela [dlatego tak bardzo chce wrogim przejęciem przejąć to pole geostrategiczne - i zasoby Polski] - i ZAWCZASU chce wymieść i ustawić konkurencję w swoim azjatyckim regionie i wzmocnić się kosztem sąsiadów. Izrael chce kopnąć w geopolityczny stołek i w Azji na Bliskim Wschodzie [i przy okazji w Azji Środkowej - bo to idzie prawem domina i naczyń połączonych] - i w kluczowym miejscu w Europie - tam, gdzie jest Polska. Skoro geopolityka jest przeciw nim - to chcą przejąć i zniszczyć i przemeblować tak układ geostrategiczny - by pracował dla nich. Metodą faktów dokonanych - siłą, którą jeszcze mają - i w oknie czasowym, w którym jest to wykonalne. @Aśku - odpowiem w następnym poście [chyba jutro] co do rzekomej "niespójności", bo pytania masz bardzo ciekawe i trafne co do pokazania "uświadomionych-nieuświadomionych" pewnych błędnych schematów - muszę odpocząć, zresztą najpierw wszystkim radzę dobrze przetrawić ten post na przygotowanie. Dobranoc. Szachownica

[2018-02-14] Szachownica
Jeszcze tak rzecz - sprawa ze zdradą Syrii [i Iranu - ale to jeszcze nie jest na wokandzie opinii publicznej w Rosji] i przede wszystkim zbulwersowanie zdradą rosyjskich najemników "Wagnera" [czyli sprawdzenie przez Izrael paktu Putin-Netanjahu] - zmasakrowanie ich przez naloty amerykańsko-izraelskie - mimo milczenia Kremla i przypilnowania rządowych mediów, mimo odwracającej uwagę katastrofy An-148, która "dziwnym trafem" akurat się "nadarzyła" - ta sprawa nie dała się przykryć i chyba wymknęła się spod kontroli Kremla - i to za sprawą mediów społecznościowych. Pisałem już - na portalach ludzie w rodzaju Girkina wyją o zdradzie. Pierwszy raz Putin dostaje w opiniach ludzi i nurkuje w ocenach jako przywódca. Pieskow wygaduje bzdury nt "cywilów niezwiązanych z armią rosyjską w Syrii", a jednocześnie nieobecność publiczna Putina jest tłumaczona "przeziębieniem". Co ciekawe - nawet jak Putin miał problemy np. z kręgosłupem - Kreml zawsze udawał, że nie ma problemu i "wszystko w porządku" - a teraz podejście jakby na odwrót. Nieoficjalnie podobno Putin non-stop na Kremlu na naradach sztabowych z doradcami. Prawdopodobnie szykują coś "mocnego" a konto "odkucia się" Putina wobec opinii narodu - pod wybory - jakaś akcja w Syrii, czy coś "błyskotliwego" i "chwytliwego" i pokazowego pod efekt: "Putin-Odpowiedzialny-Przywódca-Dbały-o-Prestiż-i-Pozycję-Rosji"... Polecam wpis Jurasza: http://www.fronda.pl/a/jak-odpowie-putin-jurasz-dzieje-sie-cos-bardzo-niebezpiecznego,106572.html Szachownica

[2018-02-15] Gość
Szachownica zerknij na to.Stary material a jaki aktualny https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/10/10/program-eliminacji-polakow/

[2018-02-15] Gawro
@szachownic do tej pory wiele z twoich przepowiedni w ciągu kilku lat się nie sprawdziło, stąd moja prośba o zmianę tonu. Łatwo bowiem komentować to, co się stało i dorabiać wówczas ideologię. Uważasz się za uświadomionego, a każdego kto ma inne zdanie za nieuświadomionego, gdy tymczasem coraz częściej okazuje się, że jest odwrotnie. Wystarczy przeczytać twój ostatni wpis o Rosji, który jest omijaniem odpowiedzi na pytanie Fritza, jest porażająco banalny. Fritz ma racje oddanie terenów nic nie zmieni, i za dekadę nie byłoby Rosji w ogóle, na tyle by Chiny wzrosły. Poza tym tylko idiota, a nie patriota sprzedaje część kraju. Przykład Alaski, Florydy, Luizjany i innych są znane. Grzeczne wyproszenie islamistów to jakaś mrzonka intelektualna. Jeśli nie to wyproś ich z Anglii, Francji, Hiszpanii, Italii, Niemiec. Całkowicie nie znasz islamu? Zajęta ziemia należy do nich, czy to w Rosji, czy w Turcji. O żadnym grzecznym wyproszeniu bez wojny domowej nie ma mowy.

[2018-02-15] Szachownica
Żebym nie był gołosłowny co do zasobów cennych metali na dnie oceanów [i np. REALNEJ możliwości Rosji dostępu w innych lokalizacjach i źródłach surowców, i to tu na Ziemi, w lokalizacjach innych niż Syberia] - przykład z Polską i ostatnią decyzją przystąpienia do MODM - szacuje się, że koszty poszukiwań przez 15 lat to 550 mln zł, ale do "wzięcia" np. złoże szacunkowo warte bilion złotych [to pewnie "pół-żartem pół-serio" taki "plan B" Morawieckiego na źródło finansowania Przemysłu 4.0...] Polecam: http://forsal.pl/artykuly/1104410,polska-poszuka-zloz-na-dnie-atlantyku-jedno-moze-miec-wartosc-biliona-zlotych.html @aśku - najkrócej jak się da - region Bliskiego Wschodu aż po Pakistan, a na południe - po Zakaukazie i Azję Środkową - to STREFA WOJNY. Nie będę wymieniał wojen i konfliktów - prócz tych "odwiecznych" typu "Izrael versus Kraje Arabskie", z ważniejszych np. sowiecka długa wojna w Afganistanie [potem amerykańska - do dzisiaj], wyniszczająca wojna iracko-irańska, potem dwie "Wojny w Zatoce", Syria + ISIS, teraz działa wytoczyła Turcja, w szyki wyjdzie [pod osłoną Talibów] Pakistan. Czy choćby wieczna wojna w Dagestanie i ogólnie na Zakaukaziu, czy ciągle tlący konflikt Armenia-Azerbejdżan, czy Gruzja-Osetia@Rosja, czy wieczna wojna Kurdów [naród 25 mln bez państwa]. Czy choćby przewlekła wojna w Libanie - animowana przez Izrael jako "dziel i rządź" - no i Palestyna i kolejne intifady. W Egipcie - wojsko cały czas walczy na Synaju - a w drugą stronę - z Libijczykami i watażkami, na południu idzie na ostre z Etiopią i po swojemu "raz się obejmuje, raz się kłóci" z Sudanem i innymi... W STREFIE WOJNY Izrael na pewno "na co dzień" grozi pod stołem graczom w tamtym regionie atomową pałą, ale to "pomaga" tylko częściowo. Po prostu - poziom poprzeczki dla wymuszenia reakcji jest TAM ostro podniesiony. A Chiny NIGDY - powtarzam NIGDY nie wejdą w tę "strefę wojny", jeżeli nie będą mieli gwarancji "murowanej wygranej". I to nie tylko taktycznie i operacyjnie - ale z całym "podsumowaniem" średnio- i długofalowych skutków - zwłaszcza politycznych. Aspirujący pretendent do roli globalnego hegemona musi bardzo, ale to bardzo uważać, by nie "stracić twarzy" - NIGDY nie podejmie ryzyka blamażu. Na teraz chińska projekcja siły na tym całym teatrze działań jest nadal nikła - i dość łatwa do pokrzyżowania - co prowadzi do kompromitacji. Zwyczajnie - świat się przyzwyczaił do wojny w TYM obszarze i TAKIE metody "akceptuje", więc atak Izraela [zresztą opatrzony odpowiednimi medialnymi "usprawiedliwieniami" w mainstreamie] - będzie na kilka dni "tematem nr 1" - ale nie wywoła specjalnych reperkusji. Nawet w świecie islamskim - przecież głównie sunnickim - a sunnici i szyici to śmiertelni wrogowie i konkurencji i polityczni i religijni. Pisałem o tym - dopiero, jak realizacja Wielkiego Izraela rozleje się i uderzy w sunnitów - o! - dopiero wtedy świat islamski się poruszy i zacznie się reakcja - nasilenie walki o prymat w świecie islamskim i coraz większa radykalizacja ponad granicami - z celem utworzenia nowego kalifatu całej ummy islamskiej. Kalifatu niezwyciężonego - bo nietykalnego - bo pod atomowym parasolem Pakistanu, który dotychczas był na uwięzi USA, ale właśnie to się skończyło i pomalutku trwa proces "rozwodowy". Natomiast w Europie - o! - tu sama groźba użycia broni jądrowej - powtarzam: sama groźba - to już jest "DUŻA SPRAWA". Inna skala, inna reakcja. Proszę zresztą porównać, jak świat odbiera [a mainstream przedstawia] np. zamachy terrorystyczne w Iraku czy Afganistanie - a jak przedstawia zamachy terrorystyczne we Francji, Niemczech czy UK. Inne metody i inne "standardy" na Bliskim Wschodzie - inne w Europie. Chociaż krew taka sama... Polityczne też inne metody i narzędzia i skala- w tym "paleta" środków nacisku - w naszym przypadku nawet izraelskiego atomu. Rzecz w tym, by nasz rząd nie ugiął się [a na to potrzebuje MOCNEGO wsparcia i konsolidacji narodu - naprawdę MOCNO i "MUREM"], żeby nie zrobił jak np. rząd PO-PSL wobec Moskwy. Jeżeli się nie ugnie - Izrael atomówki moim zdaniem nie odpali na 99,99% - bo to w Europie byłoby jak potrząsnąć gniazdem os. Nie mówiąc o zrujnowaniu status quo w Europie i zastąpienie ZNANEJ równowagi - przez nieznany stan, a właściwie przez ryzykowny chaos i przetasowania, nowy stan grożący wszystkim wielkim graczom potencjalnie dużymi stratami, a na pewno okupiony przez nich dużym wysiłkiem, właśnie dla obrony status quo - bo utrzymanie status quo to jest w polityce zawsze cel "bazowy". USA pozwolą straszyć pod stołem rząd polski "atomówką" przez Izrael - ale nie pozwolą Izraelowi na "deeskalacyjne" odpalenie atomówki dla zastraszenia - na wzór doktryny rosyjskiej - bo koszty polityczne byłyby rujnujące. Raz, że Moskwa [albo KTO INNY] mogłaby się do tego "przypiąć" i swoje kartofle piec na tym ogniu, dwa, że by wyszło, że USA to "wódz-zdrajca" - i byłby koniec NATO - a USA byłoby wyrzucone z Europy z wilczym biletem - i w niesławie. A i dla takiego Pakistanu byłby to przykład do naśladowania wręcz rujnujący obecny układ np. w Azji - a nikt nie lubi CUDZYCH kopniaków w geopolityczne stoliki... Efekty samej izraelskiej otwartej groźby użycia atomówki [nie mówiąc o spełnieniu tej groźby - i to nawet "bez oprawy" - czyli nawet gdyby ta atomówka "deeskalacyjna" była odpalona bez oficjalnych gróźb i żądań] - przy obecnych zdolnościach wywiadów - byłyby rujnujące dla USA. Znacznie bardziej obawiam się "opcji Brauna" - groźby natychmiastowej egzekucji "kwitów dłużnych" - ataku finansowego. Ale i tu piłka w grze, bo i reparacje od Niemiec, i załamanie Polski [jedynej opcji na "kontynecie" po Brexicie], mimo, że wykonane w "finansowych rękawiczkach" i per procura, to też olbrzymie szkody wizerunkowe i polityczne hegemona - i utrata realnie "mocnego punktu wejścia" w UE. To tylko tak się myśli: - "acha! dobra nasza - mamy atom - to zaraz kogoś zaszantażujemy, zastraszymy i coś sobie z niego "wyrwiemy" i znowu z kolejnym znów to samo itd. - i będzie łatwo i przyjemnie jak po sznurku" - o! nie! - nie ma tak! Jest pewna równowaga sił i zaburzający te równowagę płaci zwykle cenę zbiorowego taktycznego "zjednoczenia" reszty graczy przeciw warchołowi łamiącemu ustalone zasady gry. Zwyczajnie - bo takie wzburzenie bardzo drogo kosztuje, bo służby trzeba uaktywnić, duże kwoty i zasoby prewencyjnie uruchomić i "wytoczyć na pozycje". Bo gdyby pozwolić na takie warcholenie, to cały "porządek dziobania" byłby na nic... To jest [trawestując] tak jak z tym powiedzeniem, że nieraz pod stołem musi się bardzo wiele dziać - żeby zostało jak było...ale te wszystkie ruchy słono kosztują - a gracze wystawiają potem cenę... Sytuację Polski można tak podsumować: w przypadku Polski na groźby pod stołem wystarczą kontr-groźby [np. Chin - i niekoniecznie muszą to być groźby militarne] - także wysunięte pod stołem. W ostateczności - medialna oficjalna akcja jak w 2011 czy 2012], a i to na 99% polityczna, bez uruchamiania "twardych aktywów" "hard power" [i też nie wojska - jeżeli doszłoby do użycia "hard power", to spodziewałbym się np. ruchów Chin na rynkach finansowych - albo np. chińsko-białoruskich ćwiczeń na Białorusi, ale już nie kompanii, jak w 2015, a np. dwóch brygad aeromobilnych z pokazowym mostem powietrznym zaopatrzenia - żeby dać do myślenia w Waszyngtonie - i w Tel Aviwie i w Moskwie też...].... - Natomiast Bliski Wschód czy Afryka - o! - tutaj gra idzie na twarde karty militarne. Tam jest na ostro, robi się wszytko "na twardo" i to otwarcie - i cały czas robi "sprawdzam" w tej grze. A na to Chiny na razie nie pójdą, bo nie mają odpowiedniej projekcji siły - i gwarancji zarówno wygranej militarnej i gwarancji pozytywnych długofalowych skutków politycznych i ekonomicznych. Na razie Chiny nie chcą zresztą ZASADNICZO światu pokazywać pazurów i kłów, bo i tak mają problem z coraz bardziej najeżonymi sąsiadami, którzy widzą wzrost militarnej siły Chin. Stąd takie "uspokajające" deklaracje Pekinu o pokojowych zamiarach... Taka akcja militarna względem pomocy Iranowi, raz, że niekoniecznie pozytywnie by była przyjęta przez świat sunnicki [np. przez atomowy Pakistan - sojusznik Chin - bo to sunnici, albo przez kluczową Turcję, też sunnicką - Turcję kluczową dla strategicznych południowych nitek Jedwabnego Szlaku] - ale oczywiście byłoby to przecież GŁÓWNIE i ZASADNICZO potraktowane jako przedwczesne rzucenie rękawicy wprost USA - protektorowi Izraela - a moim zdaniem USA będzie tym protektorem Izraela przynajmniej jeszcze z dekadę. Na rzucenie rękawicy USA to Chiny jeszcze długo otwarcie się nie zdecydują...oj, długo... Nie mówiąc o tym, że Izrael jest w chińskim AIIB i w Jedwabnym Szlaku - co "za darmo" pokazuje "soft power" Chin względem USA - i tego Chiny bez naprawdę ważkiego powodu nie zaprzepaszczą. Iran zaatakowany przez Izrael zostanie mocno osłabiony, ale raczej utrzyma się jako państwo. A atak Izraela natychmiast spowoduje zwrócenie się Teheranu w stronę źródła kontr-siły - czyli w stronę Chin. Co Chinom będzie na pewno pasowało DŁUGOFALOWO - a Chińczycy właśnie tak DŁUGOFALOWO kalkulują ruchy. Podobna sprawa jest z Turcją - sojusz z Chinami i znaczenie na Jedwabnym Szlaku nie skłoni Chin do interwencji militarnej w razie ataku Rosji na Turcję [czy nawet w razie ataku ze strony Izraela, co raczej wątpliwe, przynajmniej teraz]. Natomiast podjęcie działań długofalowych, politycznych i ekonomicznych,tylko WSPIERANYCH "w tle" siłą militarną Chin, działań, które przeorientują islamski region na Chiny - to tak, to Chiny podejmą. Chiny wg "sztuki wojny" traktują "wyprowadzenie wojska w pole" i działania militarne jako ostateczność, jak się już inaczej nie da, a właściwie - zazwyczaj jako ostatni etap otaczania przeciwnika, gdy JUŻ JEST "PRZEGRANY" - a jeszcze sobie tego nie uświadomił... . Najpierw preferują działania przygotowawcze, otoczenie przeciwnika, wyrwanie mu zasobów i sprzymierzeńców, osłabienie, izolację, jednocześnie własne porządne przygotowanie do wojny, - i to - jeżeli rzecz taka jak wojna jest konieczna. Gdy była wojna chińsko-indyjska, Mao po kilku zwycięskich dniach.... nakazał odwrót i deeskalację. I odwrotnie - w 1979 Deng Xiaoping nakazał działania wojenne przeciw Wietnamowi - ale nie po to, by armia chińska zwyciężyła, tylko ODWROTNIE - po to, by właśnie udowodniła klęską, że generalicja i armia chińska [scheda po Mao] są przestarzałe, że wymagają reform. W rezultacie Deng Xiaoping dzięki tej wojnie skompromitował starych pretorianów wojskowych Mao - centrum "betonu" z czasów Mao, "betonu", który hamował reformy, usunął ich z kierownictwa - i mógł rozpocząć wielkie reformy ekonomiczne i polityczne. Jak widać - w Chinach wojna to w 100% narzędzie dla polityki - i dla ekonomii. Nie na odwrót i nigdy wojna jako prężenie muskułów dla "prestiżu" - jak to zbyt nagminnie robią np. Rosjanie. Cóż - Chińczycy swojego Clausewitza mieli jakieś 2 tys lat wcześniej... Swoją drogą polecam lekturę "36 forteli. Chińska sztuka podstępu, układania planów i skutecznego działania" - autor: Piotr Plebaniak. Szachownica

[2018-02-15] Gość
Żebym nie był gołosłowny co do zasobów cennych metali na dnie oceanów [i np. REALNEJ możliwości Rosji dostępu w innych lokalizacjach i źródłach surowców, i to tu na Ziemi, w lokalizacjach innych niż Syberia] - przykład z Polską i ostatnią decyzją przystąpienia do MODM - szacuje się, że koszty poszukiwań przez 15 lat to 550 mln zł, ale do "wzięcia" np. złoże szacunkowo warte bilion złotych [to pewnie "pół-żartem pół-serio" taki "plan B" Morawieckiego na źródło finansowania Przemysłu 4.0...] Polecam: http://forsal.pl/artykuly/1104410,polska-poszuka-zloz-na-dnie-atlantyku-jedno-moze-miec-wartosc-biliona-zlotych.html @aśku - najkrócej jak się da - region Bliskiego Wschodu aż po Pakistan, a na południe - po Zakaukazie i Azję Środkową - to STREFA WOJNY. Nie będę wymieniał wojen i konfliktów - prócz tych "odwiecznych" typu "Izrael versus Kraje Arabskie", z ważniejszych np. sowiecka długa wojna w Afganistanie [potem amerykańska - do dzisiaj], wyniszczająca wojna iracko-irańska, potem dwie "Wojny w Zatoce", Syria + ISIS, teraz działa wytoczyła Turcja, w szyki wyjdzie [pod osłoną Talibów] Pakistan. Czy choćby wieczna wojna w Dagestanie i ogólnie na Zakaukaziu, czy ciągle tlący konflikt Armenia-Azerbejdżan, czy Gruzja-Osetia@Rosja, czy wieczna wojna Kurdów [naród 25 mln bez państwa]. Czy choćby przewlekła wojna w Libanie - animowana przez Izrael jako "dziel i rządź" - no i Palestyna i kolejne intifady. W Egipcie - wojsko cały czas walczy na Synaju - a w drugą stronę - z Libijczykami i watażkami, na południu idzie na ostre z Etiopią i po swojemu "raz się obejmuje, raz się kłóci" z Sudanem i innymi... W STREFIE WOJNY Izrael na pewno "na co dzień" grozi pod stołem graczom w tamtym regionie atomową pałą, ale to "pomaga" tylko częściowo. Po prostu - poziom poprzeczki dla wymuszenia reakcji jest TAM ostro podniesiony. A Chiny NIGDY - powtarzam NIGDY nie wejdą w tę "strefę wojny", jeżeli nie będą mieli gwarancji "murowanej wygranej". I to nie tylko taktycznie i operacyjnie - ale z całym "podsumowaniem" średnio- i długofalowych skutków - zwłaszcza politycznych. Aspirujący pretendent do roli globalnego hegemona musi bardzo, ale to bardzo uważać, by nie "stracić twarzy" - NIGDY nie podejmie ryzyka blamażu. Na teraz chińska projekcja siły na tym całym teatrze działań jest nadal nikła - i dość łatwa do pokrzyżowania - co prowadzi do kompromitacji. Zwyczajnie - świat się przyzwyczaił do wojny w TYM obszarze i TAKIE metody "akceptuje", więc atak Izraela [zresztą opatrzony odpowiednimi medialnymi "usprawiedliwieniami" w mainstreamie] - będzie na kilka dni "tematem nr 1" - ale nie wywoła specjalnych reperkusji. Nawet w świecie islamskim - przecież głównie sunnickim - a sunnici i szyici to śmiertelni wrogowie i konkurencji i polityczni i religijni. Pisałem o tym - dopiero, jak realizacja Wielkiego Izraela rozleje się i uderzy w sunnitów - o! - dopiero wtedy świat islamski się poruszy i zacznie się reakcja - nasilenie walki o prymat w świecie islamskim i coraz większa radykalizacja ponad granicami - z celem utworzenia nowego kalifatu całej ummy islamskiej. Kalifatu niezwyciężonego - bo nietykalnego - bo pod atomowym parasolem Pakistanu, który dotychczas był na uwięzi USA, ale właśnie to się skończyło i pomalutku trwa proces "rozwodowy". Natomiast w Europie - o! - tu sama groźba użycia broni jądrowej - powtarzam: sama groźba - to już jest "DUŻA SPRAWA". Inna skala, inna reakcja. Proszę zresztą porównać, jak świat odbiera [a mainstream przedstawia] np. zamachy terrorystyczne w Iraku czy Afganistanie - a jak przedstawia zamachy terrorystyczne we Francji, Niemczech czy UK. Inne metody i inne "standardy" na Bliskim Wschodzie - inne w Europie. Chociaż krew taka sama... Polityczne też inne metody i narzędzia i skala- w tym "paleta" środków nacisku - w naszym przypadku nawet izraelskiego atomu. Rzecz w tym, by nasz rząd nie ugiął się [a na to potrzebuje MOCNEGO wsparcia i konsolidacji narodu - naprawdę MOCNO i "MUREM"], żeby nie zrobił jak np. rząd PO-PSL wobec Moskwy. Jeżeli się nie ugnie - Izrael atomówki moim zdaniem nie odpali na 99,99% - bo to w Europie byłoby jak potrząsnąć gniazdem os. Nie mówiąc o zrujnowaniu status quo w Europie i zastąpienie ZNANEJ równowagi - przez nieznany stan, a właściwie przez ryzykowny chaos i przetasowania, nowy stan grożący wszystkim wielkim graczom potencjalnie dużymi stratami, a na pewno okupiony przez nich dużym wysiłkiem, właśnie dla obrony status quo - bo utrzymanie status quo to jest w polityce zawsze cel "bazowy". USA pozwolą straszyć pod stołem rząd polski "atomówką" przez Izrael - ale nie pozwolą Izraelowi na "deeskalacyjne" odpalenie atomówki dla zastraszenia - na wzór doktryny rosyjskiej - bo koszty polityczne byłyby rujnujące. Raz, że Moskwa [albo KTO INNY] mogłaby się do tego "przypiąć" i swoje kartofle piec na tym ogniu, dwa, że by wyszło, że USA to "wódz-zdrajca" - i byłby koniec NATO - a USA byłoby wyrzucone z Europy z wilczym biletem - i w niesławie. A i dla takiego Pakistanu byłby to przykład do naśladowania wręcz rujnujący obecny układ np. w Azji - a nikt nie lubi CUDZYCH kopniaków w geopolityczne stoliki... Efekty samej izraelskiej otwartej groźby użycia atomówki [nie mówiąc o spełnieniu tej groźby - i to nawet "bez oprawy" - czyli nawet gdyby ta atomówka "deeskalacyjna" była odpalona bez oficjalnych gróźb i żądań] - przy obecnych zdolnościach wywiadów - byłyby rujnujące dla USA. Znacznie bardziej obawiam się "opcji Brauna" - groźby natychmiastowej egzekucji "kwitów dłużnych" - ataku finansowego. Ale i tu piłka w grze, bo i reparacje od Niemiec, i załamanie Polski [jedynej opcji na "kontynecie" po Brexicie], mimo, że wykonane w "finansowych rękawiczkach" i per procura, to też olbrzymie szkody wizerunkowe i polityczne hegemona - i utrata realnie "mocnego punktu wejścia" w UE. To tylko tak się myśli: - "acha! dobra nasza - mamy atom - to zaraz kogoś zaszantażujemy, zastraszymy i coś sobie z niego "wyrwiemy" i znowu z kolejnym znów to samo itd. - i będzie łatwo i przyjemnie jak po sznurku" - o! nie! - nie ma tak! Jest pewna równowaga sił i zaburzający te równowagę płaci zwykle cenę zbiorowego taktycznego "zjednoczenia" reszty graczy przeciw warchołowi łamiącemu ustalone zasady gry. Zwyczajnie - bo takie wzburzenie bardzo drogo kosztuje, bo służby trzeba uaktywnić, duże kwoty i zasoby prewencyjnie uruchomić i "wytoczyć na pozycje". Bo gdyby pozwolić na takie warcholenie, to cały "porządek dziobania" byłby na nic... To jest [trawestując] tak jak z tym powiedzeniem, że nieraz pod stołem musi się bardzo wiele dziać - żeby zostało jak było...ale te wszystkie ruchy słono kosztują - a gracze wystawiają potem cenę... Sytuację Polski można tak podsumować: w przypadku Polski na groźby pod stołem wystarczą kontr-groźby [np. Chin - i niekoniecznie muszą to być groźby militarne] - także wysunięte pod stołem. W ostateczności - medialna oficjalna akcja jak w 2011 czy 2012], a i to na 99% polityczna, bez uruchamiania "twardych aktywów" "hard power" [i też nie wojska - jeżeli doszłoby do użycia "hard power", to spodziewałbym się np. ruchów Chin na rynkach finansowych - albo np. chińsko-białoruskich ćwiczeń na Białorusi, ale już nie kompanii, jak w 2015, a np. dwóch brygad aeromobilnych z pokazowym mostem powietrznym zaopatrzenia - żeby dać do myślenia w Waszyngtonie - i w Tel Aviwie i w Moskwie też...].... - Natomiast Bliski Wschód czy Afryka - o! - tutaj gra idzie na twarde karty militarne. Tam jest na ostro, robi się wszytko "na twardo" i to otwarcie - i cały czas robi "sprawdzam" w tej grze. A na to Chiny na razie nie pójdą, bo nie mają odpowiedniej projekcji siły - i gwarancji zarówno wygranej militarnej i gwarancji pozytywnych długofalowych skutków politycznych i ekonomicznych. Na razie Chiny nie chcą zresztą ZASADNICZO światu pokazywać pazurów i kłów, bo i tak mają problem z coraz bardziej najeżonymi sąsiadami, którzy widzą wzrost militarnej siły Chin. Stąd takie "uspokajające" deklaracje Pekinu o pokojowych zamiarach... Taka akcja militarna względem pomocy Iranowi, raz, że niekoniecznie pozytywnie by była przyjęta przez świat sunnicki [np. przez atomowy Pakistan - sojusznik Chin - bo to sunnici, albo przez kluczową Turcję, też sunnicką - Turcję kluczową dla strategicznych południowych nitek Jedwabnego Szlaku] - ale oczywiście byłoby to przecież GŁÓWNIE i ZASADNICZO potraktowane jako przedwczesne rzucenie rękawicy wprost USA - protektorowi Izraela - a moim zdaniem USA będzie tym protektorem Izraela przynajmniej jeszcze z dekadę. Na rzucenie rękawicy USA to Chiny jeszcze długo otwarcie się nie zdecydują...oj, długo... Nie mówiąc o tym, że Izrael jest w chińskim AIIB i w Jedwabnym Szlaku - co "za darmo" pokazuje "soft power" Chin względem USA - i tego Chiny bez naprawdę ważkiego powodu nie zaprzepaszczą. Iran zaatakowany przez Izrael zostanie mocno osłabiony, ale raczej utrzyma się jako państwo. A atak Izraela natychmiast spowoduje zwrócenie się Teheranu w stronę źródła kontr-siły - czyli w stronę Chin. Co Chinom będzie na pewno pasowało DŁUGOFALOWO - a Chińczycy właśnie tak DŁUGOFALOWO kalkulują ruchy. Podobna sprawa jest z Turcją - sojusz z Chinami i znaczenie na Jedwabnym Szlaku nie skłoni Chin do interwencji militarnej w razie ataku Rosji na Turcję [czy nawet w razie ataku ze strony Izraela, co raczej wątpliwe, przynajmniej teraz]. Natomiast podjęcie działań długofalowych, politycznych i ekonomicznych,tylko WSPIERANYCH "w tle" siłą militarną Chin, działań, które przeorientują islamski region na Chiny - to tak, to Chiny podejmą. Chiny wg "sztuki wojny" traktują "wyprowadzenie wojska w pole" i działania militarne jako ostateczność, jak się już inaczej nie da, a właściwie - zazwyczaj jako ostatni etap otaczania przeciwnika, gdy JUŻ JEST "PRZEGRANY" - a jeszcze sobie tego nie uświadomił... . Najpierw preferują działania przygotowawcze, otoczenie przeciwnika, wyrwanie mu zasobów i sprzymierzeńców, osłabienie, izolację, jednocześnie własne porządne przygotowanie do wojny, - i to - jeżeli rzecz taka jak wojna jest konieczna. Gdy była wojna chińsko-indyjska, Mao po kilku zwycięskich dniach.... nakazał odwrót i deeskalację. I odwrotnie - w 1979 Deng Xiaoping nakazał działania wojenne przeciw Wietnamowi - ale nie po to, by armia chińska zwyciężyła, tylko ODWROTNIE - po to, by właśnie udowodniła klęską, że generalicja i armia chińska [scheda po Mao] są przestarzałe, że wymagają reform. W rezultacie Deng Xiaoping dzięki tej wojnie skompromitował starych pretorianów wojskowych Mao - centrum "betonu" z czasów Mao, "betonu", który hamował reformy, usunął ich z kierownictwa - i mógł rozpocząć wielkie reformy ekonomiczne i polityczne. Jak widać - w Chinach wojna to w 100% narzędzie dla polityki - i dla ekonomii. Nie na odwrót i nigdy wojna jako prężenie muskułów dla "prestiżu" - jak to zbyt nagminnie robią np. Rosjanie. Cóż - Chińczycy swojego Clausewitza mieli jakieś 2 tys lat wcześniej... Swoją drogą polecam lekturę "36 forteli. Chińska sztuka podstępu, układania planów i skutecznego działania" - autor: Piotr Plebaniak. Szachownica

[2018-02-15] Szachownica
@Gawro [n?] - pomijam, że gołosłownie przypinasz mi gębę, że co rusz się myliłem i że dorabiam ex post ideologię do faktów. Co jest śmieszne, bo ja przewiduję nie tyle na lata, ile na dekady do przodu, a jak przewiduję, to nie na sztywnym kalendarzu, tylko na sekwencji zdarzeń, która może być przyśpieszona, albo opóźniona, ale ze względu na warunki brzegowe i przyjęcie jakiejś strategii graczy [np. Rosji - w zaparte do końca]- spełni się . Rosja w takiej formie ustrojowo-polityczno-społecznej i z taką "strategią działania i gospodarowania" na pewno nie przetrwa. Syberia się wyludnia z Rosjan - a parcie demograficzne za miedzą tylko rośnie. To, co proponuję, to REAL - przecież w swoim czasie Rosja sprzedała np. Alaskę USA. Teraz, właśnie dlatego, że są tam surowce i przestrzeń - a Rosja JESZCZE silna, a Chiny dopiero wzrastają i mają JESZCZE daleką drogę do pokonania USA - to Rosjanie JESZCZE dostaną naprawdę dobrą cenę na rozruch wydajnej i produktywnej i technologicznej modernizacji na wielką skalę - i wejdą naprawdę głęboko w XXI w. na czołówkę [a mają WTEDY takie możliwości - przy potężnym dofinansowaniu B+R] i w dobrobyt nowoczesnego rozwojowego państwa i narodu. Jeszcze....póki czas. Patriotyzm powinien dotyczyć interesu długofalowego obywateli i przetrwania i rozwoju państwa - dlatego akurat w tym względzie mój wywód to wywód PRAWDZIWEGO patrioty Rosji - a ty przez pchanie Rosji w utrzymanie obszaru za wszelką cenę - ideologiczne, dla ślepej zasady- tylko wspierasz narrację, która zaprowadzi Rosję i co gorsza Rosjan do grobu. Nawet Hitler, mimo zaciekłości ideologicznej, pragmatycznie słuchał Mansteina i skracał front i wycofywał się z terytorium, którego nie mógł utrzymać, albo gdzie groziła pułapka okrążenia. A Syberia to będzie w przyszłości jeden wielki kocioł do zrolowania od południa - nie do utrzymania. Zwłaszcza, gdy Chiny wygrają walkę dominacyjną o Azję Środkową [zwłaszcza Kazachstan] i o Mongolię. A wygrają, bo Chiny mają lepsze atuty w ręku i dla tych państw to lepsza oferta od Rosji. Chiny - dają głównie marchewkę, Rosja - głównie kij - tylko, że i marchewka i kij Chin rosną, a Rosji maleją... A wtedy, jak chińscy żołnierze staną w REALU [w AZJATYCKICH=BRATERSKICH sojuszach] na granicy od Morza Kaspijskiego do Oceanu Spokojnego - no to DOPIERO wtedy Rosja będzie miała problem z obsadzeniem granicy i rozproszenie swej obecności. A zapewniam, że w nawiedzone gadki Dugina o "Rosjanach-Eurazjatach" to nikt w Azji nie wierzy - ZWŁASZCZA bardzo pamiętliwi Chińczycy. Dugin bajdurzy w wydumanym "wishful thinking", w świecie propagandy, który z realem prawdziwego odbioru Rosjan przez narody Azji - uważanych za białych najeźdźców-kolonizatorów z Europy - NIE MA NIC WSPÓLNEGO. No i Ty mówisz o idealnym "ani kroku wstecz" - bez względu na real i na koszty końcowe - ja patrzę realistycznie na finał tych "dobrych intencji", którymi piekło wybrukowane. Na pewno oddanie 3/4 Syberii za pokaźny wsad finansowy i ekonomiczno-technologiczny, to jest jedyny REALNY ratunek dla Rosji. Po prostu - czas zacząć myśleć w kategoriach real-politik - i rozstać się z ulubioną kolonią, założoną podbojem Kozaków [np. Jermaka] od połowy XVII w. - czyli tak w półtorej wieku np. po podbojach Hiszpanów i Portugalczyków. Puk, puk - po II w.św. nadeszła era dekolonizacji i powrotu białego człowieka do domu-Europy z tych włości. Notabene - przy okazji przypominam, że Australia i biali Australijczycy mają marniutkie szanse na przetrwanie Wielkiej Konfrontacji - w obliczu naporu demograficznego i siły islamu [np. Indonezji - 260 mln muzułmanów - najludniejsze państwo islamskie ze wszystkich - a jak się zacznie czas wielkich katastrof klimatycznych dla tego państwa wyspiarskiego - po prostu Australia będzie naturalnym celem wielkiej inwazji]. Teraz - dekolonizacja przychodzi na Rosję. Za dwie dekady podstawowym hasłem, w razie oporu Rosji w zaparte - będzie "Azja dla Azjatów" - wymyślone jeszcze w XIX w - i będzie hasłem nr 1. Zwyczajnie - nim Chiny zabiorą się za Amerykę za oceanem - najpierw uporządkują swoje azjatyckie podwórko. Taka kolej rzeczy. Nie sięgną po hegemonię globalną, nim przedtem nie staną się hegemonem w Azji. Indie mogą odpuścić [przynajmniej czasowo] ze względu na Himalaje i Hindukusz - czyli ze względu na izolację i "niekonfrontacyjność" dość słabych SUMARYCZNIE militarnie Indii na "subkontynencie" indyjskim - natomiast wobec awanturniczego, silnego i nieustępliwego konkurenta na północy, gdzie nie ma wyraźnej granicy i są równiny [dogodne do wielkiego rozwinięcia szybkich sił pancernych i zmechanizowanych i generalnie do projekcji siły lądowej], które to sprawy razem wziąwszy tworzą sytuację podwójnego zagrożenia - podwójnie konfrontacyjną i napinająca spiralę nieufności - tu rozwój sytuacji - i sytuacja końcowa jest jasna: "albo - albo". Jak to mówi chińskie przysłowie: na jednym pagórku może siedzieć tylko jeden tygrys...to bodajże Xi zacytował w Astanie przy okazji inauguracji Nowego Jedwabnego Szlaku i nowej strategii Chin. Taka jest nieubłagana logika historii - kto się nie dostosowuje do realu, tego real dopasuje do siebie. Zwłaszcza tam, gdzie są coraz silniejsi i świadomi swej siły gracze. Rosja albo się dokapitalizuje, zmodernizuje i pozbędzie przestarzałej i nierozwojowej schedy kolonialno-surowcowej gospodarki ekstensywnej, oligarchiczno-militarnej, prowadzonej ekspansjonistycznie w stylu turańskim, zejdzie geopolitycznie z celownika konfrontacji obu supermocarstw...- albo zostanie w najlepszym razie państwem kadłubowym, tak czy tak [pokojowo lub militarnie] finalnie podporządkowanym Chinom. Jeżeli Rosja będzie się próbowała stawiać na twardo i w zaparte - to za dwie dekady, gdy USA i Chiny w morderczym finansowo i technologicznie wyścigu zbrojeń przejdą do nowego poziomu militarnego RMA i zdeklasują militarnie Rosję - to w razie oporu na twardo to i podporządkowanie Rosji przez Chiny odbędzie się SYMETRYCZNIE - czyli na twardo - i krwawo. Rosja nie radzi sobie nawet z sytuacją wewnętrzną - i to w tradycyjnej dziedzinie, gdzie zawsze górowała nad sąsiadami - w demografii. Już teraz co czwarty mieszkaniec Rosji to przyszła V kolumna - a za dwie dekady? A już teraz, nie dość, że w Rosji coraz mniejszy udział Rosjan w ludności, to za miedzą sąsiad ludniejszy o rząd wielkości - i na dodatek silniejszy ekonomicznie o rząd wielkości, coraz bardziej ambitny i asertywny w swoich celach, prący do przodu technologicznie i rozdający strategiczne karty, decydujący i narzucający "gdzie i kiedy i co" zrobi. To Chiny wybiorą dogodny czas, sposób i miejsce... A wtedy - w opcji złamania Rosji na twardo - z Rosji zostanie pewnie mniej, niż za Iwana Groźnego...oby także Rosjan nie zostało mniej, niż za Iwana Groźnego...bo zapewniam, Chińczycy są PRAGMATYCZNI i konsekwentni do bólu... I powtarzam - gdybym był rodzonym Rosjaninem, patriotą na 100% - i miał władzę na Kremlu - zrobiłbym tak jak wyżej radzę - bez jednej chwili wahania. Bo to, co nieubłaganie nadchodzi - już widać. Chyba, że się odwraca wzrok - i wypiera na siłę rzeczywistość - i karmi z pychy snami o potędze, która właśnie nieuchronnie PRZEMIJA. Jak zwykle - pycha przed upadkiem stoi... Szachownica

[2018-02-15] Klaus
<< Komentarz użytkownika Klaus został usunięty z powodu antypolskich treści >>

[2018-02-16] Gawro
@szachownica Chiny zabiorą się za Amerykę za oceanem? Nie wiem, co bierzesz w tym szpitalu, ale zmniejsz dawkę o 90%. Nic z tego, co napisałeś nie ma pragmatycznie sensu. Powtarzam, bo jesteś oporny i odporny na wiedzę - oddaj Chinom Syberię dziś, to o 10 lat wcześniej będą w Moskwie. To jest strategiczne myślenie, a nie damy im dziś Syberię, to nam darują winy za 20 lat. Szkoda dalszej dyskusji, bo masz widocznie gorszy etap intelektualny w życiu.

[2018-02-16] Gość
No właśnie szachownica pycha przed upadkiem stoi.. Pokory, pokory i jeszcze raz pokory, a nie pisania, pisania i pisania dziwnych treści. Rosja oddając bogatą w ropę i gaz pod wieczną zmarzliną Syberię zginie. Jak dodatkowo sprzeda Chinom dodatkowe ziemie, to Chińczycy do 2050 najadą ja całą i po prostu przejmą.

[2018-02-16] asd
@Szachownica Coraz bardziej zamieniasz sie w bajkopisarza. Rosja ma dobrowolnie oddac/sprzedac Syberie?? Nie znasz Rosji .Gdyby chcieli miec dostep do kapitału i technologii to dogadaliby sie z Japonia i oddali im sporne Kuryle,które im nic nie dają.Chiny "najpierw zajma sie Syberia a potem USA"? To USA ma byc w tym sporze stroną inicjujacą konflikt a nie Chiny. Rosjanie myślą mocarstwowo a w takim mysleniu tego typu propozycje jak twoje nie sa nawet brane pod uwage. Oni ciagle maja nadzieje na podpiecie sie pod nowy swiatowy ład i wskoczenie na pozycje mocarstwa.Dlatego budują armie, dlatego 15% PKB (wg.różnych obliczen) idzie na wojsko a wydatki socjalne sa cięte. Rosja ma atom i wszelkie "pancerne kolumny chinczykow" mogą nim zostac na pustkowiach Syberii zniszczone. Jesli Chiny zdecyduja sie uderzyc na Rosje to wiele ich miast zostanie zniszczonych a ofiary bedzie mozna liczyc w setkach milionow. Wez otrzeżwiej.

[2018-02-16] kpiz
deal "Syberia za miliardy USD" między Rosją i Chinami jest raczej nierealny. Nie tylko dlatego że Rosja się do tego nie zniży, bo jak trzeba to potrafi podkulić ogon, ale dlatego że sami Chińczycy mogą nie zechcieć płacić za coś, co uważają za swoją własność. Chiny wolą raczej pozyskać Rosję na potrzeby rywalizacji z USA, a gdy tą rywalizację wygrają (choćby tylko ekonomicznie) to wtedy będą mogli sobie pozwolić na zrobienie porządku z Rosją, dla której czas gra na niekorzyść, bo nawet jeśli całe swe środki przeznaczą na zbrojenia to polegną na demografii i staną się kolosem na glinianych nogach. Już USA o to zadbają, no chyba, że Rosja da się im zwasalizować, albo stanie się sojusznikiem USA, bo ruscy będą woleli na to pójść,niż oddać choćby skrawek swej ziemi. Taka mentalność...

Dodaj komentarz

Podpis  
Dołącz obraz (jpg, png, gif)